„Król ligowych strzelców” – st. sierż. Artur Mikuła

Biuro Prasowe WKS Grunwald Poznań -Hokej na Trawie tekst Waldemar Serowski zdjęcia Paweł Siczyński

W zakończonych 28.01.2018r. mistrzostwach Polski w halowym hokeju na trawie, zawodnik WZS WKS Grunwald Poznań – st. sierż. Artur Mikuła, po raz kolejny poprowadził swój zespół do kolejnego tytułu mistrza Polski. Osiągnięcia drużynowe w jego przypadku zawsze przekładają się na wyróżnienia indywidualne. W sezonie 2017/2018 Artur został królem strzelców rozgrywek ligowych, zdobywając w 9 meczach 39 bramek i wyprzedzając drugiego w klasyfikacji strzelców Krystiana Makowskiego z KS Pomorzanin Toruń o 13 bramek. Tym samym imponująca średnia: 4,33 gola na mecz, pewnie na długo będzie niepobitym rekordem halowych rozgrywek. Super forma naszego snajpera nie uszła uwagi trenera reprezentacji Polski i wieku 40 lat Artur po dłuższej przerwie powrócił do reprezentacji Polski na mistrzostwa Europy (IV miejsce-Antwerpia) i zbliżające się mistrzsotwa świata (07-11.02.2018 – Berlin). Nie powinno się sportowcowi patrzeć na wiek, ale warto w tym miejscu przypomnieć, że w roku 2014 Artur Mikuła doznał ciężkiej kontuzji pleców. Był już w tym okresie swojego życia, że po operacji i rocznym rozbracie z hokejem na trawie jego powrót wydawał się mało prawdopodobny. Jednak miłość do tej trudnej olimpijskiej gry zwyciężyła i powrócił na sezon halowy 2015/2016. Aby odzyskać pełną sprawność musiał jednak poddać się powtórnej operacji pleców, ale gdy wrócił na dobre, znów jest motorem napędowym ataku wojskowego klubu i swoimi nieprzeciętnymi umiejętnościami technicznymi czaruje w każdym ligowym meczu. Pewnie szybkość z wiekiem ustępuje doświadczeniu, ale daj Boże takie geny każdemu! Młodzi zawodnicy musieliby się nieźle napracować, żeby wywalczyć awans do składu ligowych zespołów i reprezentacji. Poza tym, niech wszyscy zawodnicy ligowi pomyślą, jak to było gdy „król” Artur był 20 lat młodszy. Zobaczyliby wtedy na własne oczy, jak trzeba ciężko pracować przez lata, że mimo upływającego wieku, można być w doskonałej formie fizycznej i psychicznej, powrócić do reprezentacji Polski i zostać królem strzelców ligi. Życzmy zatem sobie wszyscy zdrowia dla naszego „króla” Artura, gdyż Mikuła w pełnej formie gwarantuje grad bramek, a to naszej reprezentacji na mistrzostwach świata będzie bardzo potrzebne. Podkreślmy to jeszcze raz: „król” Artur jak wino, im starszy tym lepszy

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*