Trener Jozak przed meczem #ZAGLEG

Wiem, że w Zagłębiu nie ma już Jacha i Świerczoka. Byli to dla lubinian bardzo ważni piłkarze i z tego powodu moglibyśmy uważać, że czeka nas łatwe spotkanie. Jestem jednak przekonany, że będzie wręcz przeciwnie – powiedział na konferencji prasowej przed meczem z Zagłębiem Lubin trener Legii, Romeo Jozak.

– Tak, jest jeden znak zapytania co do składu na mecz z Zagłębiem. Wiele wyjaśni się po dzisiejszym treningu, choć jestem pewny składu w 99 procentach. Oczywiście nie da się wszystkiego przewidzieć, ale myślę, że gdyby mecz miał się odbyć za godzinę, to wiedziałbym, jakim składem zagramy.

– Odbyliśmy bardzo ciekawy okres przygotowawczy. Jesteśmy wielkim klubem i przede wszystkim koncentrujemy się na dobrej grze w piłkę, ale na inne kwestie też trzeba zwracać uwagę. Florida Cup to świetne doświadczenie. Byłem bardzo zaniepokojony, gdy w pierwszym meczu z Barceloną SC kilku naszych zawodników odniosło kontuzję. Później nastąpiła poprawa. Teraz borykamy się tylko z kontuzją Marko Vesovicia.

– Myślę, że w ciągu miesiąca osiągniemy taki poziom, jaki chcemy reprezentować. Jutro zagramy ustawieniem 1-4-3-3. Będziemy testować także inne systemy, bo chcę mieć więcej opcji. W zależności od rywala, będziemy do kwestii formacji podchodzić elastycznie. Tak, Chris Philipps jest bardzo blisko pierwszej jedenastki.

– Tłusty czwartek? Powiedziałem piłkarzom na zgrupowaniu, że tak długo jak będą dobrze prezentować się na boisku, tak długo będą mogli pozwolić sobie na więcej uciech. Nie mam problemu z takimi kwestiami jak tłusty czwartek, jeśli drużyna daje z siebie wszystko. Podczas zgrupowania na Florydzie Miro Radović zapytał mnie, czy moglibyśmy zrobić sobie wieczór integracyjny. Zgodziłem się, a następnego dnia na treningu drużyna dała z siebie maksimum.

– Marko Vesović? Liczymy się z opinią lekarza. Mamy nadzieję, że zagra w meczu ze Śląskiem Wrocław.

Miroslav Radović:

– Cieszę się, że znów jestem z drużyną i mogę wziąć udział w konferencji prasowej. Z moim zdrowiem jest coraz lepiej – czuję się dobrze i jestem do dyspozycji trenera. Wszystko zmierza w dobrym kierunku i być może wystąpię w najbliższym meczu – powiedział Miroslav Radović na konferencji prasowej przed meczem z Zagłębiem Lubin.

Jarek Niezgoda to świetny piłkarz. W ostatnim czasie zyskał dużo pewności siebie i widać to na każdym kroku. Jest dla Legii bardzo ważnym zawodnikiem. Jeśli dalej będzie pracował tak jak dotychczas, to kwestią czasu będzie, kiedy zagra w reprezentacji Polski. Stać go na to, ma duży potencjał.

1-4-3-3? Podoba mi się ten pomysł trenera. Dla każdego zawodnika znajdzie się miejsce na boisku. Nie mamy żadnego problemu z grą w takim ustawieniu – mamy do tej formacji odpowiednich piłkarzy.

Ten powrót jest dla mnie o wiele trudniejszy, niż ten, kiedy wracałem z Chin. Wielu we mnie nie wierzyło. Wspierali mnie najbliżsi i to mi bardzo pomogło. Moja kontuzja wymagała mnóstwo cierpliwości. Jestem już zdrowy i z meczu na mecz będę prezentować się coraz lepiej.

Wiemy, że musimy uciekać w tabeli przed rywalami. Przewaga nie jest zbyt duża i nie pozwala nam czuć się komfortowo. Wymaga od nas pełnej koncentracji. Każdy mecz musimy zagrać najlepiej jak umiemy. W tym sezonie chcemy obronić mistrzostwo Polski i to jest cel najważniejszy.

22. kolejka LOTTO Ekstraklasy: KGHM Zagłębie Lubin – Legia Warszawa, piątek, 20:30.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*