Kto partnerem Emira w niedzielę?

Źródło http://www.lechpoznan.pl tekst Adrian Gałuszka, Mateusz Szymandera zdjęcia Irek Pindral

W nadchodzącym meczu z Pogonią Szczecin defensywa Lecha Poznań wystąpi w składzie, w jakim jeszcze w tym sezonie nie była zestawiona. Taka sytuacja ma miejsce na skutek odejścia zimą Lasse Nielsena i przymusowej pauzy za nadmiar żółtych kartek Rafała Janickiego.

W ciągu ostatnich sześciu ligowych kolejek trener Kolejorza, Nenad Bjelica, decydował się na linię obrony składającą się z Roberta Gumnego, Rafała Janickiego, Emira Dilavera oraz Volodymyra Kostevycha. W tym czasie defensywa niebiesko-białych pozwoliła rywalom na zdobycie jedynie dwóch bramek, zapewniając sobie tytuł najszczelniejszej obrony w tym okresie, ale i na przestrzeni całych rozgrywek. Napomnienie, jakie w końcówce starcia z Arką otrzymał Janicki zmusza Chorwata do modyfikacji tego skutecznego ustawienia.

Na pozycji stopera szkoleniowiec ma do dyspozycji sprowadzonego zimą Thomasa Rogne oraz Nicolę Vujadinovica; obaj są nominalnymi środkowymi obrońcami, więc naturalnymi zawieszonego Janickiego. Prawdopodobnie to któryś z nich zagra z Pogonią obok Dilavera, który w trwającej kampanii ma na koncie 25 spotkań. – Emir jesienią cały czas grał na bardzo dobrym poziomie. Myślę, że jest dla nas ważnym piłkarzem i ma nasze pełne zaufanie zobaczymy. Do podstawowego składu z pewnością wybierzemy dwóch najlepszych stoperów – twierdzi Chorwat.

Jesienią najczęściej, bo aż ośmiokrotnie, opiekun Lecha stawiał na defensywę złożoną z Gumnego, Dilavera, Lasse Nielsena i Kostevycha. Odejście Duńczyka eliminuje jednak taki wariant, a otwiera za to możliwość gry chociażby Vujadinovicowi, który w drugiej połowie ubiegłego roku wybiegał w pierwszym składzie trzy razy. Na swój pierwszy oficjalny mecz w koszulce z kolejowym herbem na piersi czeka z kolei Thomas Rogne. Norweg występował w sparingach w trakcie okresu przygotowawczego, ale w Gdyni usiadł na ławce rezerwowych.

– Zarówno Thomas, jak i Nicola dobrze zaprezentowali się w trakcie okresu przygotowawczego. Solidnie wyglądali w sparingach, które rozgrywaliśmy w Turcji. Żaden z nich nie jest na ten moment bliżej wyjściowej jedenastki. Decyzję o ich potencjalnym występie podejmiemy dopiero bliżej niedzieli – podkreśla trener Bjelica.

Jak dokonać zmiany personalnej w formacji, która w ostatnich kolejkach Lotto Ekstraklasy była niemalże bezbłędna, żeby nie straciła ona na jakości? Przed takim dylematem w związku z zestawieniem defensywy na nadchodzące spotkanie stoi chorwacki szkoleniowiec Lecha. – W obronie nigdy nie mieliśmy z tym problemu. Przecież zmieniliśmy całą linię defensywną w rok. Myślę, ze defensywa zawsze bardzo dobrze funkcjonowała, więc mimo braku Rafała jesteśmy o nią spokojni – podsumowuje opiekun niebiesko-białych.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*