Emocje do samego końca!

Tekst  i zdjęcia  Patryk Rzepka

W meczu 11. kolejki 2. Ligi Futsalu KS M40.pl Poznań uległ wiceliderowi KS Futsal Piła 3:5 (0:2).

Pierwsza połowa tego meczu toczyła się pod dyktando Pilan. Szybko strzelona bramka pozwoliła im w pełni kontrolować przebieg gry w tym okresie. Poznaniacy nie mogli przebić się przez obronę gości, narażając się na groźne kontry. Po jednej z nich Michał Wolan podwyższył prowadzenie futsalistów z Piły i do przerwy M40 Poznań przegrywało z KS Futsal Piła 0:2.

Od początku drugiej połowy Pomarańczowi przejęli inicjatywę, co jakiś czas zagrażając bramce rywali. Wreszcie w 30. minucie Jacek Kalbarczyk strzelił bramkę kontaktową i wydawało się, że wyrównanie jest blisko. W 34. minucie nadzieje Poznaniaków rozwiał Jakub Skwarek, który wykorzystał jedną ze swoich akcji i wyprowadził gości na dwubramkowe prowadzenie. W 37. minucie Pilanie strzelili kolejne dwie bramki wykorzystując niedokładność w rozegraniu gospodarzy. Gdy wydawało się, że mecz już jest rozstrzygnięty drużyna M40 strzeliła dwie bramki! Szymon Turostowski i Marcin Grabowski dali miejscowym nadzieję na korzystny rezultat. W 39. minucie należał się Poznaniakom rzut karny ale gwizdki sędziowskie milczały. Kolejnych szans nie udało się już wykorzystać i pomimo ambitnej próby odwrócenia losów spotkania KS M40.pl uległ ostatecznie KS Futsal Piła 3:5 (0:2).

Kolejne spotkanie Poznaniacy rozegrają w najbliższą środę w Mosinie gdzie rywalizować będą z miejscowym UKS Orlik. Początek meczu o godz. 20:30 w hali OSiR w Mosinie.

KS M40.pl Poznań – KS Futsal Piła 3:5 (0:2)

0:1 – 1 min – Wojciech Karolewski

0:2 – 13 min – Michał Wolan

1:2 – 30 min – Jacek Kalbarczyk

1:3 – 34 min – Jakub Skwarek

1:4 – 37 min – Michał Konert

1:5 – 37 min – Michał Wolan

2:5 – 38 min – Szymon Turostowski (asysta Jacek Kalbarczyk)

3:5 – 38 min – Marcin Grabowski (asysta Patryk Rzepka)

M40: Patryk Rzepka – Jacek Kalbarczyk, Marcin Grabowski, Mateusz Górka, Tomek Sobierajski – Szymon Turostowski, Łukasz Nawrocki, Maciej Krzyształowski – Kokou Apenuvour

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*