Wyrównany mecz w Krośnie dla Stelmetu Enei

Biuro Prasowe Energa Basket Liga tekst , filmy , zdjęcie Andrzej Romański

Sporo emocji w Krośnie! Świetny Boris Savović zapewnił Stelmetowi Enei BC Zielona Góra zwycięstwo nad Miastem Szkła 97:95 w jedynym poniedziałkowym meczu Energa Basket Ligi.

 Najważniejsze wydarzenia: Mistrzowie mecz w Krośnie rozpoczęli od mocnego uderzenia – po trójce Przemysława Zamojskiego było już 11:2. Miasto Szkła nawiązało jednak walkę, a po akcji Krzysztofa Jakóbczyka zbliżyło się jeszcze na trzy punkty. Stelmet Enea znowu odskoczył i po 10 minutach prowadził 33:23. W drugiej kwarcie zespół trenera Kamila Piechuckiego nie odpuszczał i ponownie się zbliżał. Zielonogórzanie starali się jednak kontrolować sytuację. Trójka Grzegorza Grochowskiego zmniejszyła straty gospodarzy do stanu 49:54. Na początku trzeciej kwarty krośnianie wyszli nawet na jednopunktowe prowadzenie po akcjach Petera Alexisa. Mecz ciągle był bardzo wyrównany, a ekipa trenera Andreja Urlepa nie mogła odskoczyć od rywali. Po trafieniu Jamesa Florence’a mistrzowie wygrywali po 30 minutach zaledwie 76:72. Dalej jednak żadna z ekip nie potrafiła zbudować bezpiecznej przewagi, dlatego pojedyncze rzuty mogły sporo zmieniać – Miasto Szkła też wychodziło na prowadzenie w czwartej kwarcie. W samej końcówce kluczowe akcje należały do Borisa Savovicia – to dzięki niemu goście mogli być spokojniejsi o ostateczny rezultat – zwyciężyli 97:95.

Najlepsi strzelcy: Boris Savović zanotował 28 punktów i 11 zbiórek dla gości. W ekipie gospodarzy wyróżniał się Anton Gaddefors z 30 punktami i 5 zbiórkami.

Ciekawostka: Stelmet Enea BC grał w tym spotkaniu bez kontuzjowanego Thomasa Kelatiego oraz bez Adama Hrycaniuka.

Statystyka: Zielonogórzanie rozpoczęli mecz w Krośnie od świetnej skuteczności z dystansu (6/6). Ostatecznie trafili jednak tylko osiem trójek (na 25 prób).

Cytat: – Nie był to dla nas lekki mecz. Do samego końca musieliśmy walczyć o wyszarpanie tego zwycięstwa. Nieważne jaki był styl, najważniejsza jest wygrana. Musimy wyciągnąć wnioski przed kolejnymi spotkaniami. Na pewno podróż i okrojona rotacja nie jest na rękę dla naszej drużyny. Trzeba jednak tak grać. Przed nami play-offy, tam też będziemy grali co trzy dni, więc jest to dla nas dobra przeprawa. Trzeba wygrywać i grać jak najlepszą koszykówkę – mówił zaraz po meczu Filip Matczak ze Stelmetu Enei BC.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*