Srećko, dziękujemy!

Biuro Prasowe PGE Skra Bełchatów tekst i zdjęcie

Srećko Lisinac, którego kontrakt obowiązywał do zakończenia rozgrywek 2017/2018 odchodzi z PGE Skry. Serbski środkowy w nowym sezonie będzie występował we włoskim Trentino Volley.

Lisinac był siatkarzem PGE Skry już od 2012 roku. Zanim zadebiutował w żółto-czarnych przez dwa sezony przebywał na wypożyczeniach. Najpierw trafił do AZS Częstochowa, następnie reprezentował barwy niemieckiego Berlin Recycling Volley, z którym zdobył mistrzostwo Niemiec. Szerszej publiczności zaprezentował się w 2013 roku podczas mistrzostw Europy, rozgrywanych w Polsce i Danii. Ze swoją drużyną zdobył brązowy medal i został wybrany najlepszym blokującym całego turnieju. Włodarze klubu z Bełchatowa zdecydowali wtedy, że najwyższa pora, aby swój nieprzeciętny talent pokazał także w zespole PGE Skry.

– Uznaliśmy, że te dwa lata gry na tyle podniosły jego poziom sportowy, że może być mocnym i bardzo ważnym ogniwem PGE Skry – mówił po ogłoszeniu transferu prezes Konrad Piechocki. Sternik bełchatowskiego klubu nie pomylił się. Serb nie tylko potwierdził swój siatkarski talent, ale z roku na rok jeszcze bardziej się rozwijał. Na boiskach PlusLigi rozegrał 131 meczów, w których zdobył 1340 punktów, w tym 987 atakiem, 231 blokiem i 122 zagrywką. Rekord punktowy zanotował 9 lutego 2018 roku w spotkaniu przeciwko Indykpolowi AZS-owi Olsztyn, w którym zdobył 25 „oczek”!

– Dziękuję wszystkim kibicom, że na trybunach tak wiele razy mogłem usłyszeć swoje imię. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem z wami grać i razem osiągnąć sukcesy na boisku. Zawsze będę pamiętał, jaka atmosfera panuje w Bełchatowie. Będę szczęśliwy, kiedy będę miał okazję zagrać przeciwko PGE Skrze lub gdybym tutaj wrócił – mówi Srećko.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*