Anwil ogrywa Stelmet Eneę i zagra w finale!

Biuro Prasowe Energa Basket Liga tekst i filmy zdjęcie Andrzej Romański

Decydujący mecz półfinału play-off dla Anwilu! Włocławianie pokonali Stelmet Eneę 85:83, wygrali serię 3-2 i zagrają w wielkim finale Energa Basket Ligi. Początek rywalizacji z BM Slam Stalą już w czwartek 24 maja.

Stan rywalizacji: 3-2 dla Anwilu

Najważniejsze wydarzenia: Pierwsze akcje należały do gości i Borisa Savovicia – to właśnie dzięki niemu było 8:3. Anwil grał nerwowo i podejmował złe decyzje w ataku – dlatego po trójce Jamesa Florence’a to zielonogórzanie mieli aż 11 punktów przewagi. Po 10 minutach Stelmet Enea wygrywał 25:14, a świetnie prezentował się ciągle duet Koszarek-Savović. W drugiej kwarcie sytuację starał się poprawiać Jarosław Zyskowski, ale to nie wystarczało. Rywale w pewnym momencie prowadzili nawet 15 punktami. Zespół trenera Igora Milicicia nie zamierzał się poddawać i po zagraniu Josipa Sobina zbliżył się nawet do stanu 33:39. Dzięki Koszarkowi jednak to rywale wygrywali po pierwszej połowie 45:35. W trzeciej kwarcie mistrzowie cały czas kontrolowali sytuację na parkiecie. Bardzo ważne trójki trafiał Przemysław Zamojski i powiększał przewagę swojego zespołu. Po 30 minutach było już 65:47. Czwarta część meczu już niczego nie zmieniła – włocławianie ciągle mieli problemy z trafianiem z dystansu, a to utrudniało odrabianie strat. Gospodarze co prawda zanotowali kilka przechwytów, ale na początku dawało to małe rezultaty. Później trójki zaczął rzucać Almeida, a po trafieniu Łączyńskiego… to Anwil był na prowadzeniu! Końcówka była niesamowicie zacięta, a w decydującej akcji rzutu nie trafił Savović. To oznaczało zwycięstwo włocławian i awans do wielkiego finału Energa Basket Ligi.

Najlepsi strzelcy: Quinton Hosley zdobył w tym meczu 22 punkty, 4 zbiórki i 5 asyst dla gospodarzy. Boris Savović zanotował 19 punktów i 8 zbiórek dla gości.

Ciekawostka: Anwil po raz ostatni w finale grał w 2010 roku. Wtedy musiał uznać wyższość Asseco Prokomu Gdynia.

Statystyka: W końcówce kluczowe były przechwyty Anwilu. Włocławianie zdobyli 21 punktów ze strat – rywale tylko 12.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*