Aleksandra Krzos: Czego chcieć więcej?

Biuro Prasowe Chemik Police tekst i zdjęcie

Aleksandra Krzos o przedłużeniu kontraktu z Chemikiem Police, grze na jedną libero i planach na wakacje.

Bożenka w Chemiku ma najdłuższy staż, występuje jeszcze od czasów, kiedy klub rozpoczął walkę o ekstraklasę. Z drużyną z Polic wywalczyła awans, a potem zdobyła 4 mistrzostwa i 2 Puchary Polski.

– Chciałam zostać w Chemiku. To najlepszy zespół w kraju. Co roku mamy takie zawodniczki, z którymi wspólne trenowanie pozwala się rozwijać. Gramy o mistrza, występujemy w Lidze Mistrzyń, czego sportowiec może chcieć więcej? Odnalazłam się w tym regionie, to dobre, spokojne miejsce do życia. Po ostatnim meczu wielu kibiców podchodziło do mnie i mówiło, że nie wyobrażają sobie Chemika beze mnie. Urzekło mnie to, więc Bożenka zostaje! – mówi.

Miniony sezon nie był dla Oli łatwy, ponieważ była jedyną libero w kadrze. Rozegrała wszystkie spotkania w lidze i pucharach.

– Ja nie jestem z tych, co narzekają. Nie byłam przemęczona, nie pracowałyśmy za dużo. Najważniejsze, że nie miałam żadnej kontuzji i mogłam grać w każdym spotkaniu. Oczywiście, nie był to najłatwiejszy sezon w mojej karierze, ale dałam z siebie wszystko i jakoś poszło. Teraz będzie druga siatkarka na tej pozycji, co na pewno zagwarantuje nam większy komfort pracy podczas treningów. W minionym sezonie w trakcie treningów rywalizowałam ze środkowymi, które ustawiały się w piątej strefie do obrony. Teraz będzie zawodniczka grająca na libero, co jest dodatkową motywacją – dodaje.

Krzos nie wyjechała jeszcze z Polic, aktualnie odpoczywa i planuje wakacje.

– Jestem w domu, myję okna, odkurzam i czekam na mężczyznę, aż wróci z pracy, żeby zaserwować mu obiad! (śmiech). Na poważnie, to dostałam plan treningowy, więc zaczęłam cykl przygotowań do nowego sezonu. Na razie to praca w siłowni. Z końcem czerwca planuję wyjazd do Chorwacji. Chcę odpocząć, pozwiedzać, wyłączyć telefon na tydzień i cieszyć się słońcem – kończy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*