Trener Sa Pinto po meczu Miedź Legnica – Legia Warszawa. Zasłużyliśmy na zwycięstwo

Biuro Prasowe Legia Warszawa tekst zdjęcie archiwalne

– W przerwie powiedziałem piłkarzom, że powinniśmy być bardziej cierpliwi w rozegraniu piłki. Zmieniliśmy się w drugiej połowie, byliśmy inną drużyną – mówił trener Sa Pinto na konferencji prasowej po wysoko wygranym (4:1) meczu z Miedzią Legnica.

– Uważam, że w pierwszej połowie graliśmy dobrze. Wiedzieliśmy, że Miedź gra ofensywny futbol, oparty na długim posiadaniu piłki. Staraliśmy się zachować swój rytm gry, jednak nie udało nam się tego kontrolować przez całą pierwszą połowę. W pierwszej części nie wyglądaliśmy do końca tak, jak sobie bym tego życzył. Gdy nie byliśmy wystarczająco skoncentrowani zostawialiśmy sporo miejsca na strzały z dystansu, szczególnie Forsellowi, choć wiedzieliśmy, że jest on obdarzony dobrym uderzeniem z dalszej odległości. Jedna z jego prób dała naszym rywalom gola. W przerwie powiedziałem piłkarzom, że powinniśmy być bardziej cierpliwi w rozegraniu piłki. Zmieniliśmy się w drugiej połowie, byliśmy inną drużyną. Graliśmy lepiej, kreowaliśmy więcej sytuacji niż przeciwnik i zasłużyliśmy na zwycięstwo w tym trudnym, zaciętym meczu.

Na razie nie odpowiem na pytanie, czy będzie duża rotacja w meczu pucharowym z Chojniczanką Chojnice. Mamy trzy mecze w krótkim odstępie czasu i oczywiście będę starał się robić wszystko, by drużyna nie straciła na jakości. Możliwe, że zrobię zmiany na wtorkowe spotkanie, rozważam je, ale nie jestem jeszcze na sto procent pewny, jak wyglądał będzie nasz skład. Mamy jednak szeroką kadrę i mogę skorzystać z wielu zawodników. To ja decydowałem, kto wykona rzut karny.

Miedź Legnica – Legia Warszawa 1:4 (1:1) 

Bramki: Forsell (40) – Cafu (23, 89), Kucharczyk (56, k.), Carlitos (79)

Miedź: Kanibołocki – Zieliński, Osyra, Bozić, Pikk – Augustyniak (77′ Łobodziński), Marquitos, Fernandez – Ojamaa (82′ Szczepaniak), Forsell, Piasecki (71′ Piątkowski)

Rezerowi: Sapela, Purzycki, Bartczak, Fran Cruz

Legia: Cierzniak – Stolarski, Wieteska, Jędrzejczyk, Hlousek – Antlić, Cafu – Kucharczyk (77′ Martins), Szymański (88′ Pasquato), Nagy – Carlitos (85′ Kante)

Rezerwowi: Malarz, Radović, Astiz, Kulenović

Żółte kartki: Osyra, Augustyniak, Marquitos – Antolić, Pasquato

Dominik Nowak: trener Miedzi 
– Na pewno przez pryzmat wyniku jest to smutny wieczór w Legnicy. Chcieliśmy ten mecz wygrać. Taki był nasz cel. Graliśmy z mistrzem Polski, zespołem mającym duży potencjał indywidualny. Pierwsza połowa była u nas bardzo dobra, potrafiliśmy kontrolować spotkanie. Dobrze odcinaliśmy silne punkty Legii, jakimi jest dwójka napastników. Staraliśmy się kreować sytuacje. Gdybać nie można, natomiast szkoda okazji Marco, bo schodzilibyśmy na przerwę z zasłużonym prowadzeniem. W drugiej połowie nie ustrzegliśmy się błędów. Strata bramki na 2:1 niczym nie skutkowała, bo zespół chciał odrobić straty, ale gol na 3:1 uspokoił spotkanie. Mimo porażki, dzisiaj jestem zadowolony z piłkarzy. Zespół wieloma fragmentami prezentował się bardzo dobrze na tle rywala. Musimy spokojnie w niedzielę wstać rano i wyjść z podniesionymi głowami. Będziemy dalej realizować swoją strategię.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*