Roberto Piazza: Jesteśmy nową PGE Skrą Bełchatów

Biuro Prasowe PGE Skra Bełchatów tekst i zdjęcie

Rozpoczął się nowy sezon Polskiej Ligi Siatkówki, ale PGE Skra Bełchatów swój pierwszy mecz rozegra dopiero w poniedziałek. – Musimy zapomnieć o przeszłości – przestrzega Roberto Piazza, trener mistrzów Polski.

Czy PGE Skra jest w stu procentach gotowa do sezonu Polskiej Ligi Siatkówki?
Roberto Piazza: – W stu procentach jeszcze nie. Jest za wcześnie, ale jesteśmy na tyle gotowi, by rozpocząć te niesamowite rozgrywki.

W przygotowaniach nie pomagały mistrzostwa świata, na których gracze PGE Skry byli bardzo długo…
– Ale nie tylko one. Co prawda byliśmy bez czterech podstawowych zawodników, którzy byli na siatkarskim mundialu, ale przez pewien czas kontuzjowany był Patryk Czarnowski. Trudno było bez tych zawodników normalnie trenować, bo po prostu nie mieliśmy z kim ćwiczyć. Miałem do dyspozycji od sześciu do maksymalnie ośmiu zawodników. To był trudny moment naszych przygotowań, ale cieszę się, że każdy z nas zrobił coś pożytecznego, co może zaowocować w przyszłości.

Mistrzowie świata dostali tydzień wolnego.
– Dałem chłopakom wolne, bo startujemy dopiero w poniedziałek. Zawodnicy z innych klubów z zagranicy musieli już zmierzyć się w swoich krajowych Superpucharach. Mieli problemy z regeneracją, ale naszym zawodnikom dałem pełny tydzień na odpoczynek. Jestem przekonany, że zregenerowali się także mentalnie.

Najbliższy sezon dla PGE Skry to nie tylko PlusLiga, ale również Liga Mistrzów, Puchar Polski i Klubowe Mistrzostwa Świata.
– Chcemy osiągnąć jak najwięcej finałów, jak tylko się da. Superpuchar Polski to jeden finał, potem czekają nas Klubowe Mistrzostwa Świata, Puchar Polski i play-offy w lidze. Potem jeszcze jeszcze finał Ligi Mistrzów, bo w najbliższym sezonie po raz pierwszy nie będzie organizowany turniej Final Four, ale jeden mecz. Znaleźć się tam będzie bardzo trudno, ale musimy próbować ten cel osiągnąć.

Mamy trzech mistrzów świata. Jak ważni są dla zespołu PGE Skry?
– Przeszłość jest przeszłością. Musimy myśleć o tym, co przed nami. To bardzo ważne, żeby być teraz na boisku jak nowi zawodnicy. Cieszę się z tego, że mamy graczy z najwyższej półki, ale teraz musimy zapomnieć o tym, co było i skupić się na przyszłości. Oni razem grali w reprezentacji, więc to normalne, że dobrze rozumieją się na boisku. Dobrze się znamy też z poprzedniego sezonu, ale teraz jesteśmy nową PGE Skrą Bełchatów. To nowy projekt, nowy sezon, który będzie niesamowity. Teraz musimy zacząć wszystko na nowo i wierzę, że z dnia na dzień będziemy coraz lepsi.

PGE Skrę czeka naprawdę trudny terminarz…
– Kilka dni temu rozmawiałem z naszym prezesem i sztabem szkoleniowym, że to będzie bardzo trudny sezon. Możemy zagrać nawet 57 meczów, oczywiście jeśli chcemy być w finale mistrzostw Polski i Ligi Mistrzów. Wychodzi nam jeden mecz na cztery dni. Próbowaliśmy przygotować nasze głowy i ciała do pierwszego okresu, a potem będziemy osiągać kolejne poziomy. Odpoczynek to bardzo ważna rzecz dla zawodnika, bo trzeba mieć chwilę oddechu, ale przy takim terminarzu to bardzo trudne. Na początku zagramy pięć meczów w 12 dni, przez co jest bardzo trudno.

Jaka będzie Liga Mistrzów Świata?
– Na pewno niesamowita. Jest nawet siedem drużyn, z którymi można przegrać, jeśli nie będziemy dobrze przygotowani mentalnie. To tylko potwierdza, że poziom cały czas się podwyższa.

PGE Skra obroni tytuł mistrza Polski?
– Teraz możemy rozmawiać tylko o tym, jak możemy zagrać w danym meczu. W poprzednim sezonie nikt na nas nie stawiał, więc czemu teraz ktoś ma na nas postawić? Dlatego, że wygraliśmy tytuł? Może stać się wszystko! Zawsze stawiam na moją drużynę, ale to jest już nowy sezon.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*