Spójnia wygrywa z mistrzami, Polpharma lepsza od AZS

Biuro Prasowe Energa Basket Liga tekst , zdjęcia Andrzej Romański

Beniaminek Energa Basket Ligi, Spójnia, sprawił sporą niespodziankę! W piątek pokonał na wyjeździe mistrzów Polski, Anwil Włocławek 81:80.

Spójnia zaskakiwała gospodarzy w pierwszych minutach spotkania. Sporo punktów zdobywał Marcel Wilczek, a po trafieniach Piotra Pamuły i Marcina Dymały było już nawet 23:5. Anwil odpowiedział na to co prawda swoją serią 8:0, ale to stargardzianie po 10 minutach wygrywali 10 punktami. Od początku drugiej kwarty zespół trenera Igora Milicicia zaczął jeszcze bardziej odrabiać straty. W pewnym momencie zbliżył się nawet na trzy punkty, ale swoimi akcjami szybko odpowiadali Pamuła oraz Hickey. Ostatecznie po trafieniu tego pierwszego goście wygrywali po pierwszej połowie 46:41.

Na początku trzeciej kwarty dzięki Michałowi Michalakowi i Jarosławowi Zyskowskiemu gospodarze zmniejszyli straty do czterech punktów. Ekipa trenera Krzysztofa Koziorowicza długo nie chciała pozwolić na nic więcej. Dopiero później sera 8:0 i akcja 2+1 Igora Wadowskiego dała Anwilowi przewagę. Po 30 minutach było 59:57. Kolejne trafienia Michalaka pozwoliły zespołowi trenera Igora Milicicia powiększać prowadzenie. Spójnia nie zamierzała się jednak poddawać – po rzucie Hickeya znowu był remis! Trójki Amerykanina dały później cztery punkty przewagi. Włocławianie co prawda jeszcze wyrównywali, ale następnie kluczową trójkę trafił Pamuła. W końcówce decydowała zimna krew na linii rzutów wolnych. W lepszej sytuacji była Spójnia, która ostatecznie niespodziewanie zwyciężyła 81:80.

Najlepszym strzelcem gości był Anthony Hickey, który zanotował 25 punktów, 8 zbiórek i 7 asyst. 18 punktów i 11 zbiórek dla gospodarzy zanotował Chase Simon.

Ofensywna Polpharma pewnie wygrywa z AZS

Polpharma Starogard Gdański od drugiej kwarty kontrolowała spotkanie Energa Basket Ligi z AZS Koszalin i ostatecznie wygrała 99:84.

Dragoslav Papić był nie do zatrzymania na początku spotkania i dlatego AZS prowadził 8:2. Starogardzianie odrabiali straty głównie trójkami Justina Bibbinsa i Kacpra Młynarskiego, natomiast do remisu doprowadził Adam Kemp. Koszalinianie odpowiedzieli serią 7:0, ale po 10 minutach prowadzili tylko 24:20. Siedem punktów z rzędu Polpharmy w drugiej kwarcie i trójka Tre Busseya pozwoliła tej ekipie przejąć inicjatywę. Po wsadzie w kontrze Młynarskiego było już 40:27. W tej części meczu zespół trenera Artura Gronka pozwolił rywalom zdobyć tylko siedem punktów i po pierwszej połowie prowadził 50:31.

Kolejne trafienia Justina Bibbinsa i kontra w wykonaniu Pawła Dzierżaka dawały gospodarzom aż 25 punktów przewagi. AZS grał zdecydowanie lepiej niż w poprzedniej kwarcie, ale nie był w stanie realnie zagrozić Polpharmie. Ta po 30 minutach i trójce Filipa Struskiego prowadziła 77:51. Ten sam zawodnik był również skuteczny w czwartej kwarcie, a przewaga starogardzkiego zespołu wzrosła do ponad 30 punktów. Gospodarze kontrolowali sytuację na parkiecie do samego końca i ostatecznie zwyciężyli 99:84.

Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Justin Bibbins z 20 punktami i 7 asystami. W ekipie gości wyróżniał się Drew Brandon z 15 punktami.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*