Wypowiedzi po meczu ORLEN Wisły Płock z Dinamo Bukareszt

Biuro Prasowe  SPR Wisła Płock tekst i zdjęcie

Do Państwa wykorzystania przesyłamy wypowiedzi na konferencji prasowej po meczu ORLEN Wisły Płock z Dinamo Bukareszt.

Constantin Stefan (trener Dinamo Bukareszt): To był mecz walki i wygrała go ta drużyna, która zachowała stalowe nerwy. Jestem zadowolony z tego meczu, mimo że nie zdobyliśmy żadnych punktów. Podobało mi się, jak reagowaliśmy na wydarzenia na boisku. Nasza grupa złożona jest z drużyn o podobnej jakości i zespół, który zachowa najwięcej koncentracji w swoich spotkaniach zajmie jedno z dwóch miejsc premiowanych awansem. Teraz musimy się szybko odbudować fizycznie i mentalnie, ponieważ wkrótce mamy decydujący mecz z Ademar Leon. Wygranie tego pojedynku pozwoli nam na poważnie myśleć o awansie.

Xavier Sabate (trener ORLEN Wisły Płock): Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa po bardzo trudnym październiku. Przed meczem mówiłem, że obrona i kontratak będą kluczowe dla odniesienia zwycięstwa. W pierwszej połowie dzięki temu wypracowaliśmy 2-3 bramki przewagi. Jestem zadowolony z naszej postawy w defensywie. Pokazaliśmy wysoki poziom. Nasi bramkarze powinni jednak odbić więcej piłek, gdyż przeciwnik w końcówce meczu oddawał rzuty z trudnych sytuacji, ale zdobywał bramki. Musimy jednak poprawić się w ataku pozycyjnym. Wprawdzie zdobyliśmy dzisiaj dwadzieścia dziewięć bramek, to jednak głównie dzięki szybkim atakom oraz rzutom karnym, w których wreszcie byliśmy bezbłędni.

– To był dla nas trudny mecz również ze względu na kontuzje. Mieliśmy ich kilka w zespole, ale nie mówiliśmy o tym. Musieliśmy szukać innych rozwiązań, między innymi z Michałem Daszkiem na prawym rozegraniu.

– Chciałbym pochwalić Nemanję Obradovicia. Widzę, że jego forma ciągnie rośnie i musi to kontynuować, choć jeszcze potrzebuje czasu. Również Nacho Moya rozegrał dzisiaj bardzo dobre zawody.

– W całym meczu nie podobała mi się jedna sytuacja. Niczego bardzie nie lubię jak zawodników, którzy w boiska robią teatr. Zawodnik Dinama Kamel Alouini nie powinien dokończyć zarówno tego meczu, jak i kilku innych. Sposób, w jaki gra jest absolutnie nie fair i jest po niesamowite, że sędziowie pozwolili mu dograć ten pojedynek do końca. Przez sześć lat, kiedy jestem w Lidze Mistrzów, w tym pięć lat w topowej drużynie, nigdy nie widziałem czegoś podobnego, co prezentuje ten zawodnik. To nie jest fair.

– Na koniec dziękuję naszym kibicom, którzy dzisiaj zrobili fantastyczną atmosferę. Potrzebujemy ich, bo są naszym ósmym zawodnikiem. Mamy jeszcze dwa mecze przed własną publicznością do rozegrania w Lidze Mistrzów. Niech teraz każdy kibic przyprowadzi jedną osobę, której nie było dzisiaj na hali. Również ja tak zrobię.

Razvan Gavriloaia (Dinamo Bukareszt): Podobnie jak koledzy w szatni, jestem trochę smutny, ponieważ nie wywozimy stąd żadnego punktu. Ale w tym twardym meczu Wisła była lepsza od nas, tak więc gratuluje jej i liczę na kolejne spotkanie w przyszłości. Teraz oczekujemy na kolejne trudne pojedynki w naszej grupie. Mam nadzieję, że zdobędziemy ilość punktów, która pozwoli nam na awans razem z Wisłą, bo nie mam wątpliwości, że to Wasz zespół zajmie pierwsze miejsce w tabeli. Gratuluję również Waszym kibicom za stworzenia fajnej atmosfery.

Nemanja Obradović  (ORLEN Wisła Płock): Spodziewaliśmy się trudnego meczu i rzeczywiście był to pojedynek pełen męskiej walki. Dużo walczyliśmy i powinniśmy tak grać w każdym spotkaniu. Musimy jednak popracować nad koncentracją oraz nad realizacją naszych założeń taktycznych, gdyż w końcówce spotkania nie wyglądało to dobrze. Dziękuję kolegom z zespołu i kibicom za gorący doping.

ORLEN Wisła Płock – Dinamo Bukareszt 29:28 (14:12)

ORLEN Wisła: Wichary, Borbely – Sulić 6, Daszek 8, Mlakar 4, Mihić 3, Moya 3, Obradović 1, Racotea 1, Krajewski 1, Tarabochia 1, Toledo 1, Zdrahala, Góralski, Źabić
Karne: 4/4
Kary: 6 min.
Niebieska kartka: Toledo

Dinamo: Zulfić 6, Bannour 5, Kuduz 4, Komogorov 3, Sandu 3, Szasz 2, Alouini 1, Acatrinei 1, Negru 1, Gavriloaia 1 Descat 1, Missaoui, Savenco, Mousavi
Karne: 0/2
Kary: 18 min.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*