ZAKSA NA FALI, KOLEJNA WYGRANA BEZ STRATY SETA!

Biuro Prasowe Zaksa Kędzierzyn Koźle tekst , zdjęcie archiwalne

Trzy sety wystarczyły naszej drużynie do kolejnego zwycięstwa. W konfrontacji z Jastrzębskim Węglem nie brakowało emocji, jednak w kluczowych momentach lepiej reagowali siatkarze ZAKSY, wyróżnienie MVP meczu trafiło do naszego libero – Pawła Zatorskiego.

Spotkanie nieco lepiej rozpoczęło się dla gości, jednak czujna gra w bloku naszego zespołu i zagrywki Łukasza Kaczmarkaw ekspresowym tempie wyrównały stan (3:3). Wykorzystując dokładne przyjęcie swoich kolegów Benjamin Toniutti uaktywniał na środku siatki Mateusza Bieńka, w zagraniach z przechodzącej piłki nie mylił się Sam Deroo, co sprzyjało utrzymywaniu kontaktu punktowego (7:7). W szeregach jastrzębian skuteczny w tej części meczu był Dawid Konarski, jednak również na atakującego Jastrzębskiego Węgla nasz blok znalazł metodę, a kiedy asem serwisowym popisał się Łukasz Kaczmarek to ZAKSA wyszła na dwupunktowe prowadzenie (12:10) zmuszając do reakcji trenera de Giorgiego. Pauza nie wybiła z rytmu naszego zespołu, serię w polu serwisowym kontynuował nasz atakujący, sprytem przy dłuższych wymianach wykazywał się Aleksander Śliwka. Przy serii punktowej podopieczni Andrei Gardiniego prowadzili już 14:10. Praktycznie od początku spotkania byliśmy świadkami zaciętej gry, nie brakowało widowiskowych obron i dłuższych wymian w ataku. Wypracowanej przy serwisach Łukasza Kaczmarka przewagi nie pozwoliliśmy sobie odebrać, i tak w końcówce trener gości ponownie musiał przerywać grę (17:12). ZAKSA kontynuowała swoją dobrą grę, problemów z omijaniem bloku rywali nie miał Sam Deroo, na środku siatki pewnie kolejne akcje kończyli Łukasz Wiśniewski i Mateusz Bieniek i w kluczowej części seta było już 21:15. Tej zaliczki nie wypuściliśmy z rąk, rywali pocelował jeszcze Łukasz Kaczmarek i ZAKSA wygrywając pewnie 25:18 objęła oprowadzenie w meczu 1:0.

Odsłona kolejna to wymiana sił w ataku od pierwszych akcji, dość długo żadna z ekip nie była w stanie wypracować wyższej przewagi (8:8). Podobnie jak w partii premierowej w obozie rywali pewnym punktem był znany w Kędzierzynie-Koźlu Dawid Konarski, my mogliśmy liczyć na duet Kaczmarek/Śliwka. Kędzierzynianie pewnie obijali blok rywali, przyjezdni odpowiadali tym samym. Skuteczne zagrania na siatce przeplatały błędy popełniane w polu serwisowym. Pojedyncze pomyłki nie wpłynęły znacząco na poziom widowiska, przy wyrównanej grze trudno było wypracować prowadzenie porównywalne do tego z pierwszego seta. Czujna gra w obronie Pawła Zatorskiego i regularna, celna zagrywka naszego kapitana pozwoliły ZAKSIE odzyskać prowadzenie (14:13). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, aktywność w bloku Lyneel’a ponownie postawiła w lepszej sytuacji podopiecznych Ferdinando de Giorgiego. Siła zagrywki niezmiennie sprzyjała ZAKSIE, swoje noty w tym elemencie poprawił jeszcze Sam Deroo, na środku siatki nie zawodził Mateusz Bieniek. Gra punkt a punkt utrzymywała się praktycznie na przestrzeni całego seta (19:19). W decydującej części seta znakomite obrony Pawła Zatorskiego i kontrataki naszego zespołu dały nam dwupunktowe prowadzenie (22:20). Kolejne wybloki i zagrania Sama Deroo z lewego skrzydła przybliżały nas do celu, a blok na Lyneelu dał ekipie Andrei Gardiniego pierwszą piłkę setową (24:21). Jastrzębianie bronili się jeszcze, nie zdołali odwrócić losów seta, kropkę nad „i” postawił Łukasz Wiśniewski (25:22).

Trzeci set to powtórka z odsłony wcześniejszej, przy wymianie sił w ataku z minimalnego prowadzenia mogła cieszyć się ZAKSA. Po naszej stronie siatki nie zawodził skuteczny Sam Deroo (4:3). Wykorzystując dokładne przyjęcie swoich kolegów Benjamin Toniutti posyłał kolejne piłki do Mateusza Bieńka, a ten kończył kolejne ataki (8:7). Zryw jastrzębian przy zagrywce Grzegorza Kosoka odwrócił jeszcze sytuacje i to goście mogli się pochwalić dwupunktową zaliczką. Reakcja naszego trenera była niemal natychmiastowa i Andrea Gardini zdecydował się przerwać grę. Pauza uspokoiła nieco grę ZAKSY, po chwili serię rywali przerwał Sam Deroo, kolejne zagrania Belga oraz dłuższa wymiana zwieńczona atakiem Łukasza Kaczmarkawyrównały stan (12:12). Kolejne akcje to popis gry na lewym skrzydle Aleksandra Śliwki i prowadzenie ZAKSY 15:13. Tym razem dość szybko obie przerwy musiał wykorzystać trener gości, bo przy kolejnej serii naszego bloku było już 17:13. Zerwane ataki rywali zwiększyły dodatkowo dystans do pięciu punktów. Nasi zawodnicy do punktów zdobywanych w ataku dodali kolejne bloki, Ferdinando de Giorgi rotował jeszcze składem, na boisku pojawił się m.in. Salvador Oliva. Przyjezdni nie zdołali zatrzymać rozpędzonej ZAKSY i to my wygraliśmy25:20 i w całym meczu 3:0.

MVP spotkania – Paweł Zatorski.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle -Jastrzębski Węgiel 3:0

(25:18, 25:22, 25: 20)

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*