Biofarm Basket liczy na przełamanie w meczu z liderem

Informacja prasowa Biofarm Basket Poznań tekst , zdjęcia Beata Brociek

Liczne kontuzje pokrzyżowały plany Biofarmu Basketu Poznań na utrzymanie formy z początku sezonu. Poznańska drużyna upatruje teraz szansy na nadrobienie punktów w domowym meczu z liderem tabeli – FutureNet Śląskiem Wrocław.
Osiem początkowych kolejek pierwszoligowych zmagań były dla Biofarmu Basketu Poznań naznaczone licznymi kontuzjami i pauzami w grze najważniejszych graczy. Po udanym początku jesieni i zwycięstwach nad Energą Kotwicą Kołobrzeg i STK Czarnymi Słupsk, Biofarm Basket poniósł pięć porażek z rzędu. Za spadkiem formy stały przede wszystkim kontuzje kluczowych zawodników: Marcina Fliegera, Macieja Rostalskiego, Adama Metelskiego oraz Mateusza Bręka.
Tym samym, trener Biofarmu Basketu, Paweł Blechacz, zmuszony był do wystawienia młodych zawodników do regularnej gry. Niejednokrotnie, mimo niewielkiego doświadczenia, stawiali oni rywalom twarde warunki gry: było tak w meczu wyjazdowym z Rawlplug Sokołem Łańcut, który Biofarm Basket przegrał zaledwie jednym punktem 88:89, oraz w meczu z Polfarmexem Kutno, w którym drużyna z województwa łódzkiego wygrała przewagą trzech punktów, 73:70.
Rywalem Biofarmu Basketu Poznań w 9. kolejce 1. Ligi koszykówki mężczyzn będzie lider tabeli, FutureNet Śląsk Wrocław. 17-krotni mistrzowie Polski mogą pochwalić się bilansem 8-1 oraz pewnym 3-punktowym prowadzeniem w tabeli nad drugim Rawlplug Sokołem Łańcut. Wzorem poprzednich, niezwykle zaciętych meczów z silniejszymi drużynami, Biofarm Basket Poznań będzie chciał przerwać niepochlebną serię porażek i pokonać wrocławian, korzystając z przewagi domowego parkietu.
– Na pewno trudno jest wejść w kolejne spotkanie, gdy wcześniej dużo się przegrywało. Brakowało nam siły fizycznej oraz doświadczenia, stąd nie udawało nam się pokonać przeciwników. Ale zawodnicy Basketu pokazują charakter. I sądzę, że w kolejnym spotkaniu również go pokażą i będą walczyć do samego końca, tak jak w ostatnich trzech meczach, gdy nie odpuszczaliśmy do ostatnich minut – powiedział przed spotkaniem z FutureNet Śląskiem Wrocław trener Biofarmu Basketu Poznań, Paweł Blechacz.
– Śląsk Wrocław to trudny rywal z szerokim składem. W tym momencie nie dysponujemy taką liczbą zawodników, byśmy mogli, wzorem Śląska, prowadzić skuteczną rotację. Do meczu z FutureNet Śląskiem Wrocław będziemy jednak zdeterminowani i przygotowani mentalnie, by jak najbardziej przeciwstawić się rywalowi i zrobić coś dobrego na parkiecie – dodał trener.

Paweł Blechacz zapytany o problem kontuzji w drużynie, odpowiada: – Można właściwie
powiedzieć, że jest to plaga. Pomału trenuje już Adam Metelski i powinien on być do dyspozycji
podczas spotkania ze Śląskiem. Tak samo dostępny ma być Mateusz Bręk, który wprawdzie grał
z nami już w Pruszkowie, ale wówczas był on na silnych lekach przeciwbólowych. Teraz jego stan
zdrowia się polepszył. To, że ci dwaj zawodnicy dołączą do obecnej rotacji to duży plus. Niemniej,
nadal czekamy na lidera naszej drużyny, Marcina Fliegera. Sam jeszcze nie wiem kiedy zagra;
zawodnik już trenuje na niewielkich obciążeniach, lecz by wrócił do pełnej dyspozycji trzeba
poczekać do dwóch tygodni. Z innych plusów, w pełni sił jest już Maciej Rostalski, który zagrał
bardzo dobry mecz w Pruszkowie. Ogólnie, jako zespół mamy małą rotację, więc zmęczenie
potrafi być dużym problemem, zwłaszcza przy meczach co 3 dni. Będziemy musieli mocno się
sprężyć, by być od samego początku gotowymi na rywalizację ze Śląskiem Wrocław.
Mecz 9. kolejki 1. Ligi koszykówki mężczyzn Biofarm Basket Poznań – FutureNet Śląsk
Wrocław odbędzie się 10 listopada o godz. 17:00 w hali CityZen, ul. Droga Dębińska 10c
w Poznaniu. Bilet na to spotkanie kosztuje 10 złotych. Dla uczniów i studentów przewidziany
jest wstęp bezpłatny.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*