Turniej EIHC w Gdańsku , drugi i trzeci dzień.

Biuro Prasowe PZHL tekst , zdjęcie archiwalne

Turniej EIHC w Gdańsku – dzień drugi

Dania – Austria 1:2 po dogrywce

Dania przegrała z Austrią po dogrywce 1:2 (0:0, 0:1, 1:0, 0:1) w pierwszym sobotnim meczu rozgrywanego w Gdańsku turnieju EIHC o Puchar z Okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości.

Bramki: 0:1 Peter Schneider (22),  1:1 Nicolai Meyer (54), 1:2 Fabio Hofer (63).

Kary: Dania: 8 minut, Austria: 10 minut.

Dania: George Sorensen – Phillip Bruggisser, Rasmus Lyo, Thomas Spelling, Julian Jakobsen,  Jul Jeppe Korsgaard – Oliver Larse, Mathias Lassen, Mathias From, Jesper Jensen, Nicolai Meyer – Anders Krogsgaard, Bo Lasse Knudsen, Martin Hojbjerg, Steffen Nielsen Klarskov, Nick Olesen – Mathias Rondbjerg, Sebastian Bergholt, Felix Scheel, Krag Nikolaj Christensen, Morten Poulsen.

Austria: David Kickert – Steven Strong, Phillip Lindner, Daniel Woser, Daniel Oberkofler, Brian Lebler – Patrick Peter, Dominik Hackl, Peter Schneider, Benjamin Nissner, Manuel Ganahl – Bernd Wolf, Clemens Unterweger, Fabio Hoher, Lukas Haudum, Andreas Kristler – Thomas Vallant, Moritz Matzka, Marco Brucker, Felix Maxa, Ali Wukovitz.

W pierwszej tercji dużo więcej pracy miał austriacki bramkarz, jednak zachował czyste konto. W trudniejszych chwilach wspomagała go z trybun grupka kibiców jego zespołu, a raz golkipera wyręczył słupek.

Austriacy bardzo dobrze rozpoczęli drugą część spotkania. W 22 minucie Peter Schneider wykorzystał niezdecydowanie duńskiej obrony i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Potem obie ekipy zaprezentowały szybki, twardy,  hokej ale wynik się nie zmienił mimo, że bramkarze się nie nudzili.

Ataki Duńczyków w trzeciej tercji, także podczas gry w przewadze, nic nie dały. Kibice obejrzeli krótki, acz intensywny, pojedynek boksersko-zapaśniczy, a w 54 minucie piękny strzał Nicolaia Meyera, który zaskoczył bramkarza Austriaków. Pięć minut przed końcem duński szkoleniowiec poprosił o czas. Choć w końcówce wiele się działo, konieczna była dogrywka. A w niej Fabio Hofer rozstrzygnął spotkanie,

Najlepsi zawodnicy meczu: Julian Jakobsen (Dania), David Kickert (Austria)

Polska – Norwegia 2:4

 

Polska przegrała z Norwegią 2:4  (0:1, 2:2, 0:1) w drugim sobotnim meczu rozgrywanego w Gdańsku turnieju EIHC o Puchar Z Okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości.

Bramki: 0:1 Jakob Lundell Noer (18), 0:2 Kristian Ostby (26), 0:3, Endre Medby (30),  1:3 Dominik Paś (Mateusz Gościński, Jakub Gimiński, 33), 2:3 Bartłomiej Neupauer (Mateusz Gościński, 35), 2:4 Andreas Heier (56)

Kary – Polska: 20 minut, Norwegia: 10 minut.

Polska – Ondrej Raszka – Jakub Michałowski, Jakub Gimiński, Mateusz Bepierszcz, Radosław Nalewajka, Dominik Paś – Oskar Jaśkiewicz, Thomas Ziółkowski, Łukasz Nalewajka, Bartłomiej Neupauer, Mateusz Michalski – Bartłomiej Bychawski, Arkadiusz Kostek, Szymon Marzec, Patryk Krężołek, Martin Przygodzki – Dawid Musioł, Patryk Malicki, Bartłomiej Jeziorski, Dominik Jarosz, Mateusz Gościński.

Norwegia: Jens Lillegrend – Johannes Johannesen, Viliam Strom, Tommy Kristiansen, Mathias Trettenes, Eirik Salsten – Christian Fosse, Patrick Ulroksen, Tmomas Valkvae, Jakob Lundell Noer, Jorgen Karterud – Kristian Ostby, Sondre Bjerke, Thomas Olsen, Andreas Stene, Andreas Heier – Hakon  Pedersen Loken, Christian Kasastul, Markus Soberg, Magnus Brekke Nenriksen,  Martin Ronnild oraz Henrik Knold, Endre Medby.

Najlepszy zawodnik meczu: Mateusz Gościński (Polska), Jakob Lundell Noer (Norwegia)

Norwegowie częściej atakowali w pierwszej tercji, ale długo nie potrafili znaleźć recepty na Ondreja Raszkę. Biało – czerwoni  próbowali zaskoczyć golkipera rywali, jednak nie wypracowali zbyt wielu sytuacji. Mimo to, wydawało się, że bezbramkowy remis utrzyma się do przerwy. Tymczasem w 18 w dużym zamieszaniu przed polską bramką krążek wepchnął do siatki Jakob Lundell Noer. W dodatku podopieczni trenera Tomasza Valtonena kończyli pierwszą część meczu i zaczynali drugą w podwójnym osłabieniu.

Przetrwali to, ale oblężenie polskiej bramki trwało i Kristian Ostby potężnym uderzeniem z niebieskiej linii podwyższył prowadzenie Norwegów Potem z bliska trzecią bramkę zdobył Endre Medby. Trener Valtonen poprosił o przerwę, Polacy nie pękli i grając w przewadze odrobili część strat po trafieniu Dominika Pasia. A po chwili kapitalnym rajdem popisał się Bartłomiej Neupauer, wygrał pojedynek sam z norweskim bramkarzem i było już tylko 2:3. Mało tego, Polacy mieli przed przerwą jeszcze okazje do wyrównania.

To wszystko dawało nadzieję na emocjonującą trzecią tercję. Kibice dopingujący Polaków na trybunach nie mogli się czuć zawiedzeni. Biało – czerwoni walczyli o remis, Norwegowie o „zamknięcie” meczu czwartym golem. Na lodowisku  „iskrzyło” między zawodnikami obu zespołów. Kiedy gospodarze grali w osłabieniu ciężki „ostrzał” przeżywał Raszka.

W 53 minucie „czas” wziął trener gości. Trzy minuty później Andrea Heier trafił pod poprzeczkę i ustalił wynik spotkania. Kibice pożegnali Polaków owacją na stojąco.

Tomasz Valtonen: idziemy do przodu

„Zawodnicy walczyli, oddali serce na lodzie. Idziemy cały czas do przodu, ale to jest proces. Przecież tu jest 11 zawodników którzy wcześniej nigdy nie grali w seniorskiej kadrze międzypaństwowych meczów, a teraz rywalizują z Danią, Norwegią i Austrią. Uczą się w trakcie spotkań z bardzo wymagającymi rywalami.  Zdarzają się czasem takie głupie kary, jaki łapaliśmy dziś” – powiedział  trener reprezentacji Polski Tomasz Valtonen po przegranym meczu z Norwegią  2:4

„Było 0:3, oni grali dobrze, my słabiej. Trochę obaw w zespole widziałem. Dostaliśmy przewagę , to uspokoiłem trochę chłopaków. Powiedziałem im, mamy dwie minuty, czy strzelimy bramkę czy nie, to potem 5 na 5 musimy zacząć grać, wygrywać pojedynki jeden na jeden i zdobyliśmy dwie bramki. Nic specjalnego. To była taka przerwa mentalna” – wyjaśnił trener swoją decyzję o wzięciu „czasu”.

Podkreślił, że mimo dobrego występu z Danią dzień wcześniej, uczulał kadrowiczów, żeby nie byli z siebie zadowoleni i stąd reprymendy podczas sobotniego rozruchu.

„Kiedy nie robisz dobrze małych rzecz w meczu, to z tego robią się duże rzeczy. Gdybyśmy zrobili błąd w spotkaniu z zespołem do lat 23, to rywal może by tego nie wykorzystał. Ale z takim przeciwniikem,  jak Norwegia jest inaczej.  Jeszcze nie znamy się tak dobrze. Ja muszę poznać  mentalność zawodników, oni muszą poznać lepiej mnie. Przed nami jeszcze mnóstwo pracy” – podsumował Tomasz Valtonen,

Turniej EIHC w Gdańsku – dzień trzeci

Tomasz Valtonen: damy radę

„Wykonaliśmy w Gdańsku mnóstwo  pracy i wiele jej jest jeszcze przed nami. Jeśli ktoś pyta – czy damy sobie radę w przyszłości, odpowiadam  – tak. To ja chciałem grać z tak wymagającymi rywalami, żeby zobaczyć, w jakim miejscu jesteśmy”  – podsumował trener Tomasz Valtonen zakończony w niedzielę w Gdańsku turniej EIHC o Puchar z Okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości.

„Jestem kilka tygodni w Polsce, obejrzałem sporo ligowych spotkań, poznałem już trochę zawodników. Teraz solidnie potrenowaliśmy i zagraliśmy z ekipami z Elity. Chciałem takie twarde pojedynki rozegrać. Teraz widzimy,  jaki jest poziom polskiego hokeja, zawodników. Potrzebujemy lepszej współpracy na linii reprezentacja – kluby. Ja nikogo nie nauczę w pięć dni, jak lepiej strzelać ,czy jeździć na łyżwach.  To się robi w klubach. Współpraca trenerów kadry i klubów pozwoliła fińskiemu hokejowi znaleźć się tam, gdzie jest. Przecież kiedy zawodnik będzie lepszy, to będzie lepszy nie tylko dla reprezentacji, ale i drużyny klubowej ” – dodał selekcjoner.

Podkreślił, że szkolenie trzeba zaczynać od najmłodszych.

„Potrzebujemy każdego najlepszego dla reprezentacji. Jesteśmy,  wraz ze sztabem i PZHL, bardzo dumni z tego zespołu. Kibice też powinni być z kadry dumni. On dał z siebie w Gdańsku 100 procent. Walczyliśmy, z Danią było 1:0, drugi mecz z Norwegią zagraliśmy lepiej, niż ten niedzielny. Dziś zabrakło chłopakom paliwa. Było tak, jakbyśmy do silnika benzynowego nalali diesla. To nie działa, wiem, kiedyś próbowałem” – tłumaczył Fin.

Zaznaczył, że całą trójka bramkarzy zagrała bardzo dobrze w turnieju, a w orbicie jego zainteresowań jest kilku kolejnych.

„Tylko muszą grać w lidze. Pracujemy dalej, w grudniu jedziemy na tydzień do Finlandii, zagramy tam dwa mecze. W lutym zagramy mecze na Ukrainie, potem są play offy w lidze i zaczynamy obóz przed mistrzostwami świata” – powiedział. .

Jego zdaniem kadrowicze chcą się uczyć, chcą być coraz lepsi, co jest bardzo budujące.

„To jest bardzo fajna sprawa. Podoba mi się  praca w Polsce. Każda minuta jest ważna, każda przynosi kolejne informacje o zawodnikach” – stwierdził.

Nie chciał wracać do nieobecności części kadrowiczów w Gdańsku,

„Zobaczymy, co będzie. Ta sprawa mnie nie interesuje. Ja biorę najlepszych z tych, których mam możliwość i z nimi pracuję” – zakończył.

Turniej EIHC w Gdańsku: Polska – Austria 0:2

Polska przegrała z Austrią 0:2 (0:0, 0:2, 0:0) w ostatnim meczu turnieju EIHC o Puchar z Okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości. Turniej wygrali Austriacy, przed Danią, Norwegią i Polską.

Bramki: 0:1 Kevin Macierzynski (23), 0:2 Daniel Oberkofler (28),

Kary: Polska 10 minut, Austria 12 minut.

Polska: Przemysław Odrobny – Jakub Michałowski, Jakub Gimiński, Mateusz Bepierszcz, Radosław Nalewajka, Dominik Paś – Oskar Jaśkiewicz, Thomas Ziółkowski, Łukasz Nalewajka, Bartłomiej Neupauer, Patryk Malicki – Marcin Horzelski, Arkadiusz Kostek, Szymon Marzec, Patryk Krężołek, Martin Przygodzki – Grzegorz Radzieńciak, Dominik Jarosz, Bartłomiej Jeziorski, Kamil Paszek, Mateusz Gościński.

Austria: David Madlener – Steven Strong, Clemens Unterweger, Lukas Haudum, Daniel Oberkofler, Brian Lebler – Patrick Peter, Dominic Hackl, Peter Schneider, Benjamin Nissner, Manuel Gandahl – Thomas Vallant, Erik Kirschlager, Kevin Macierzynski, Ali Wukovits, Andreas Kristler – Bernd Wolf, Julian Payr, Marco Rrucker, Benjamin Baumgartner, Marco Richter.

Najlepsi zawodnicy meczu:  Przemysław Odrobny (Polska), Daniel Oberkofler (Dania).

Dla Polaków był to mecz szczególny, bo rozgrywany w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Z kolei kapitan Austriaków Daniel Oberkofler zapamiętał mecz w Gdańsku z racji rozgrywania  meczu numer 100 w swojej reprezentacji.

Pierwsza tercja upłynęła pod znakiem bombardowania polskiej bramki, w której dwoił się i troił Przemysław Odrobny. Krótko przed przerwą biało –czerwoni musieli przetrzymać napór rywali grając 3 na 5. Golkiper Austriaków miał mniej pracy, o czym świadczy choćby statystyka strzałów: 9- 23.

Napór zespołu gości trwał także po zmianie stron. Znów co chwilę gorąco było przed polską bramką. Macierzynski i Oberkofler zdołali pokonać Odrobnego i Austria prowadziła 2:0. Drużyna trenera Tomasza Valtonena próbowała rozmontować szyki obronne przeciwnika w trakcie gry w przewadze, jednak austriacki bramkarz nie dał się zaskoczyć.

W trzeciej tercji Polacy walczyli o kontaktową bramkę. Austriacy  nadal testowali formę Odrobnego. Wynik 0:2 utrzymał się do końca.

Dania pokonała Norwegię 1:0 (0:0, 0:0, 1:0) w pierwszym niedzielnym meczu turnieju EIHC o Puchar z Okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości rozgrywanego w Gdańsku. Bramkę na wagę zwycięstwa strzelił Martin Hojbjerg (55). W ostatnim meczu zawodów Polacy zmierzą się wieczorem z Austriakami.

Turniej EIHC w Gdańsku: mecz walki dla Duńczyków

 

Norwegia uległa Danii 0:1 (0:0,0:0, 0:1) w pierwszym niedzielnym meczu rozgrywanego w Gdańsku turnieju EIHC o Puchar z Okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości.

Spotkanie było bardzo wyrównane, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie. W pierwszej tercji optyczną przewagę mieli reprezentanci Danii, którzy stworzyli więcej groźnych sytuacji pod norweską bramką, a najbliżej zdobycia prowadzenia był w 17 minucie Mathias From, który przegrał jednak pojedynek sam na sam ze świetnie spisującym się bramkarzem Norwegii – Henrikiem Holmem.

Druga tercja była jeszcze bardziej wyrównana, obydwa zespoły pilnowały przede wszystkim dostępu do swojej bramki i w efekcie sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Ponownie ze znakomitej strony pokazał się Holm, broniąc pojedynek oko w oko z Mortenem Poulsenem. Po dwóch tercjach na tablicy wyników nadal mieliśmy więc bezbramkowy remis.

Trzecia odsłona miała dwa oblicza – pierwsze fragmenty to przewaga hokeistów norweskich, którzy starali się wykorzystać kilkukrotną grę w przewadze, jednak w ostatnich dziesięciu minutach do głosu ponownie doszli Duńczycy. Decydująca o losach spotkania okazała się 36 minut – gdy obydwa zespoły grały w czteroosobowych składach sposób na Holma znalazł wreszcie Martin Hojbjerg.

Jednobramkowe prowadzenie hokeiści duńscy dowieźli do końca i cieszyli się ze zwycięstwa nad faworyzowaną Norwegią.

Najlepszym zawodnikami wybrano: Mortena Poulsena (Dania) i Henrika Holma (Norwegia).

NORWEGIA – DANIA 0:1 (0:0, 0:0, 0:1)

Bramka: Martin Hojbjerg (55).

Kary: Norwegia 24 minuty, Dania: 16 minut.

Norwegia: Henrik Holm Jens Lillegrend – Villiam Strom, Johannes Johannesen, Eirik Salsten, Mathias Trettenes, Tommy Kristiansen – Patrick Ulriksen, Christian Fosse, Matin Ronnild, Jakub Lundell Noer, Thomas Valkvae – Sondre Bjerke, Kristian Ostby, Andreas Heier, Andreas Stene, Thomas Olsen – Christian Kasastul, Hakon Pedersen Loken, Henrik Knold, Markus Brekke Henriksen, Markus Soberg.

Trener: Petter Thoresen.

 

Dania: George Sorensen, Patrick Galbraith – Rasmus Lyo, Phillip Bruggisser, Jeppe Jul Korsgaard, Julian Jakobsen, Thomas Spelling – Matias Lassen, Oliver Larsen, Nicolai Meyer, Jesper Jensen, Mathias From – Lasse Bo Knudsen, Anders Krogsgaard, Nick Olesen, Steffen Klarkov Nielsen, Martin Hojbjerg – Sebastian Bergholt, Mathias Rondbjerg, Morten Poulsen, Nikolaj Krag Christensen, Felix Scheel.

Trener: Heinz Ehlers.

Oficjalne pożegnanie Andrzeja Zabawy z kadrą

Przed niedzielnym meczem Polska – Austria w Gdańsku oficjalnie pożegnał się z reprezentacją Polski Andrzej Zabawa, świetny hokeista, potem trener, kierownik kadry.

Andrzej Zabawa, ur. 29.XI.1955 w Krynicy, wybitny hokeista, trener, kierownik reprezentacji narodowych.

Wszechstronnie wyszkolony napastnik (lewoskrzydłowy), wspaniale jeżdżący na łyżwach, świetnie dryblujący, doskonały egzekutor.

Trzykrotny olimpijczyk (1976r.- Innsbruk, 1980r. – Lake Placid, 1984r. – Sarajewo).

Kluby: KTH Krynica (do 1974), Unia Oświęcim (1974-76), Bail­don Katowice (1976-78), Zagłębie Sosnowiec (1978-87), RFN – BSC Preussen (1987-88), EF Pfronten (1988-89), EHC Weilheim (1990-91).

Jest pięciokrotnym Mistrzem Polski w hokeju na lodzie z Zagłębiem Sosnowiec (1980 – 1983, 1985), trzykrotnym wicemistrzem kraju (1978, 1979, 1984), trzykrotnym królem strzelców polskiej ligi (1979, 1985 i 1986) i rekordzistą strzelonych bramek: 458 w 501 meczach ligowych oraz trzykrotnym zwycięzcą w punktacji kanadyj­skiej (1984-86).

Uczestnik 10 turniejów o MŚ (1975-79, 1981-83, 1985, 1986), w tym 4 w grupie „A”. W IO i MŚ – 87 meczów i 47 goli. Łącznie 156-krotny re­prezentant kraju w latach 1974-86. Debiut w meczu z RFN (2.XI.1974, Warszawa). Zdobywca 99 goli (najskuteczniejszy reprezentant Polski w historii).

Grał  w legendarnym meczu ze Związkiem Radzieckim w 1976 roku w Katowicach. Wybrany do „Drużyny Gwiazd” polskiego hokeja okresu 1976-2005. Jego bogata kariera sportowa, olbrzymie doświadczenie szkoleniowe i organizacyjne miały wpływ na warsztat pracy  kierownika drużyn.

Po zakończeniu kariery sportowej został kierownikiem drużyn w Niepublicznym Liceum Ogólnokształcącym Szkoły Mistrzostwa Sportowego Polskiego Związku Hokeja na Lodzie oraz kierownikiem  Kadr Narodowych Juniorów i Seniorów.

Jako kierownik Reprezentacji Polski w hokeju  na lodzie trzykrotnie uczestniczył w Mistrzostwach Świata  Juniorów do lat 20: w roku 2002 (Austria – Zeteg, Kapfenberg), 2003 (Słowenia-Bled), 2004 (Polska- Sosnowiec), a w latach 2005 – 2018 czternastokrotnie  w  Mistrzostwach  Świata Seniorów.

Obecnie pełni funkcję kierownika Kadry PZHL U23 oraz drużyny Szkoły Mistrzostwa Sportowego PZHL w Katowicach.

Wysokie kompetencje  Andrzeja Zabawy w zakresie wychowania i szkolenia sportowego sprawiają, że jest niekwestionowanym autorytetem  w polskim hokeju.

Pracując od początku istnienia Szkoły Mistrzostwa Sportowego PZHL, dzielił się swoją wiedzą i doświadczeniem, stał się żywą  legendą.

Jest osobą kreatywną i zaangażowaną w pracę na rzecz polskiego hokeja i sportu. Stanowi wzór do naśladowania  dla młodego pokolenia. Młodzi zawodnicy darzą go szacunkiem i sympatią.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*