Waleczne Serca z Poznania wracają “na tarczy” z Wieliczki. W środę Puchar Polski z Wisłą Warszawa.

Informacja Prasowa Enea Energetyk Poznań tekst i zdjęcie Jakub Matyka

To był pojedynek godny parkietów Ligi Siatkówki Kobiet! Jak na hit jej zaplecza przystało, mecz dwóch obecnie najlepszych drużyn zakończył się on dopiero w tie-breaku! 7R Solnej Wieliczka przy głośnym dopingu licznie zgromadzonych kibiców wygrała 3:2 i umocniła się na czele ligowej stawki. Poznanianki potwierdziły swoje sportowe aspiracje i pozostały na drugim miejscu w tabeli. W środę w Poznaniu zagrają pierwsze spotkanie w Pucharze Polski.

Kto zagrywał ten wygrywał w premierze!

Lepszego początku szlagierowego starcia poznanianki nie mogły sobie wymarzyć. Błędy miejscowych oraz problemy ze skończeniem pierwszej akcji spowodowały, że przyjezdne objęły spokojne prowadzenie 4:0. Kilka minut później było jeszcze lepiej. Główna w tym zasługa kapitan Aleksandry Pasznik. Popularna “Pająk” doskonale zagrywała, pozytywnie napędzając swoje koleżanki. Co na to wszystko faworytki? Przebudziły się! Ba, zdołały zmniejszyć wcześniej poniesione straty nawet do czterech oczek, ale ostatecznie pościg okazał się mało skuteczny, a premierową odsłonę atomowym atakiem na lewym skrzydle zakończyła Ola Omelaniuk.

Bokserska wymiana siatkarskich ciosów

Po krótkiej przerwie i naradach w obu sztabach zespoły wróciły do gry. Po przegranym pierwszym secie tamtejsze Tygrysice wzięły się ostro do pracy. Udanej serii asów w polu serwisowym pozazdrościła Alicja Grabka, która dała wieliczankom skuteczny oraz efektowny sygnał do odrabiania strat (5:2). Niestety, ale podopieczne trenera Marcina Patyka, w pewnej chwili stanęły w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Na szczęście nie wszystko było jeszcze do końca stracone. Dobrze wiedziała o tym jedna z liderek ekipy z Wielkopolski – Karolina Różycka. Zagrywka “Kosy” pozwoliła najpierw powrócić na właściwe tory, a kilka chwil później nawiązać kontakt punktowy z przeciwniczkami. Niestety w dalszej części seta wszystko w zasadzie było pod pełną kontrolą podopiecznych trenera Ryszarda Litwina, aż do stanu (20:18) i skutecznie zakończonej przechodzącej piłki przez Simonę Dreczkę. Na tablicy wyników pojawił się remis 22:22. EnergetykGirls miały nawet w górze piłkę setową, jednak to miejscowa drużyna wyszła ostatecznie zwycięsko w drugiej partii.

Nie ma rady na kobiecą zmienność.

Po przegranej poprzedniej części gry solidnie odbudować się próbowały dziewczyny z Grodu Przemysława, które za sprawą duetu Urabowicz – Omelaniuk, objęły prowadzenie 3:6, a gdy kilka chwil później jeden ze swoich ataków zakończyła Klaudia Świstek, na tablicy wyników zobaczyliśmy rezultat 5:10. Efektownych, jak i przede wszystkim efektywnych obron nie brakowało z obu stron. Od stanu 20:17 sprawy w swoje ręce ponownie wzięła wielokrotna reprezentantka Polski Karolina Różycka, a jej drużyna ponownie objęła prowadzenie w całym spotkaniu 2:1.

Tygrysice z Wieliczki dosłownie wyszarpały dwa punkty!

Sobotnią potyczkę można było oglądać dosłownie bez końca, a samo starcie przypominało dobre kino akcji. Czwartą partię zespół z Solnego Miasta rozpoczął od pewnego 4:1, natomiast rzgrywająca gospodyń rozdawała piłki praktycznie, jak chciała. Miejscowe zawodniczki grały koncertową siatkówkę i ostatecznie pokonały drużynę Enea Energetyk Poznań 25:12.

Kropka nad „i” postawiona

Absolutnie żadna z zainteresowanych stron nie zamierzała odpuścić 5 seta! Akcje były długie, grane do ostatniego tchu. Błąd w jednej z wielu długich wymian “Kosy” plus dobre zagranie miejscowej Angeliki Westel dały liderkom przewagę po zmianie stron siatki 8:4. Przy wyniku 12:6 i kolejnym skutecznym zagraniu miejscowej Alicji Grabki, stało się jasne, że dotychczasowy lider prawdopodobnie odniesie już dziewiąte zwycięstwo w sezonie, a po chwili 5 set zakończył się rezultatem 15:8

7R Solna Wieliczka – Enea Energetyk Poznań 3:2 (17:25, 27:25, 20:25, 25:12, 15:8)

Czas na Puchar Polski i ponowne tarcie z Wisłą Warszawa

Już w najbliższą środę Enea Energetyk Poznań zagra w rozgrywkach Pucharu Polski. O godzinie 19:00 w hali przy ul. Spychalskiego 34 przeciwnikiem siatkarek z stolicy Wielkopolski będzie warszawska Wisła. W minioną środę popularne #energetykgirls pierwszy raz pokonały stołeczną drużynę, a pojedynek toczył się wówczas o cenne ligowe punkty. Czy tak będzie i tym razem?

Razem z dziewczynami przygotowujemy się ostro na każdą drużynę. Staramy się w tym zmęczeniu na maxa skupić i wygrać każde spotkanie. Jesteśmy bojowo nastawione na drużynę ze stolicy. Wiemy, że środek tygodnia to nie najlepszy moment dla kibiców, ale myślę, że na naszej sali zapomną o szarej rzeczywistości i razem z nami poniosą ich pozytywne emocje i adrenalina. Zapraszamy! – mówi krótko przed środową pucharową konfrontacją Simona Dreczka, środkowa Enea Energetyk Poznań.

Enea Energetyk Poznań – Wisła Warszawa [PUCHAR POLSKI]
Środa 21.11, godz. 19:00, Hala B POSiR, ul. Spychalskiego 34

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*