Trener Sa Pinto po meczu Chrobry Głogów – Legia Warszawa

Biuro Prasowe Legia Warszawa tekst , zdjęcie archiwalne

– Zagraliśmy dziś dobry mecz. Wiedzieliśmy, że jesteśmy lepszym zespołem, musieliśmy jednak udowodnić to na boisku. Chrobry był zmotywowany i wierzył, że może sprawić dziś niespodziankę – powiedział na konferencji prasowej po meczu z Chrobrym Głogów trener Legii, Ricardo Sa Pinto.

– Moi zawodnicy podeszli do meczu bardzo poważnie, mimo że rywal gra w niższej klasie rozgrywkowej. Przygotowywaliśmy się do meczu tak samo, jak do każdego innego. Mimo zmian w składzie moi podopieczni byli bardzo skupieni. Mecze Pucharu Polski różnią się od tych rozgrywanych w LOTTO Ekstraklasie, jestem zadowolony ze swojej drużyny.

– – –

Cafu:

– Tego typu uderzenia z dystansu są dla mnie naturalne. Dostałem dobre podanie. Graliśmy świetnie w piłkę, a wtedy gole strzela się dużo łatwiej. Wiadomo, że w Pucharze Polski musimy zwyciężać za każdym razem, celem jest awans do finału i sięgnięcie po trofeum. Można powiedzieć, że ta wygrana była zrealizowaniem idealnego planu

– – –

Miroslav Radović:

– Czuję, że odpowiednio trenuję, a to właściwa droga, by załapać się do kadry meczowej, a następnie ewentualnie coś więcej pograć. Nie ma narzekania, trzeba zasuwać i robić swoje, a od tego jest trener, by ocenić i wybrać najlepszych. Można powiedzieć, że ponad dwa miesiące nie grałem w piłkę. Najważniejsze, że dziś drużyna zaprezentowała się z dobrej strony. Odpowiednio weszliśmy w mecz, przez całe spotkanie mieliśmy pełną kontrolę nad wydarzeniami. Wiemy, że w Pucharze Polski często zdarzają się niespodzianki, ale my na to nie pozwoliliśmy. Nie jest tak, że dziś za bardzo chciałem się pokazać i stąd pojawiły się drobne błędy. Brakuje mi rytmu meczowego, ale to jest normalne, gdy tyle czasu nie grasz. Cieszę się z każdej minuty spędzonej na boisku, a jedyna droga to ciężka praca i oczekiwanie na swoje szanse. W grze została Lechia i Jagiellonia. Dobrze byłoby uniknąć teraz tych rywali, by ewentualny finał był ciekawy

– – –

Chris Philipps:

– To bardzo ważne, że dziś zagrałem po dłuższej przerwie. To mój pierwszy występ w wyjściowym składzie Legii od sierpnia. To ważny krok i mam nadzieję na kolejne szanse. Mecze pucharowe nigdy nie są łatwe. Myślę, że dobrze zaczęliśmy mecz, szybko objęliśmy prowadzenie. Po tym, jak na przerwę zeszliśmy z dwubramkowym prowadzeniem, byliśmy usatysfakcjonowani, ale cały czas chcieliśmy zdobyć podwyższyć wynik. Uważam, że nie jestem jeszcze w swojej stuprocentowej dyspozycji, kiedy nie grasz zbyt często, pojawiają się pewne trudności. Myślę jednak, że moja forma będzie coraz lepsza – zakończył zawodnik.

– – –

1/8 finału Pucharu Polski: Chrobry Głogów – Legia Warszawa 0:3 (0:2)

Bramki: Kucharczyk (31’), Cafu (35’), Cafu (82’)

Żółta kartka: Sędziak (9’)

CHROBRY: Janicki – Stolc, Wajsak, Wasiluk, Ratajczak – Kona (Borecki 81’), Pawlik, Drewniak, Maćkowski (Bach 56’) – Machaj (Kaczmarek 62’) – Sędziak

Rezerwowi: Abramowicz, Zejdler, Borecki, Nowicki, Bach, Kaczmarek, Kowalczyk

LEGIA: Majecki – Stolarski, Remy, Wieteska, Hlousek – Philipps, Cafu – Kucharczyk (Szymański 73’), Hamalainen (Radović 71’), Vesović (Pasquato 46’) – Kulenović

Rezerwowi: Cierzniak, Jędrzejczyk, Martins, Kante

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*