Kamila Żuk: “Wiem, że stać mnie na dobre rezultaty”

Biuro Prasowe Polski Związek Biathlonu tekst i zdjęcie

 Wypowiedzi Kamili Żuk, Kingi Zbylut oraz Karoliny Pitoń po biegu sprinterskim w Pokljuce .

KAMILA ŻUK:
– Biegowo na dzień dzisiejszy czuję się dobrze. Może to nie jest jeszcze szczyt moich możliwości, bo czuję, że stać mnie jeszcze na więcej, ale póki co jestem zadowolona. Cieszę się przede wszystkim z tego, że jestem w tym elemencie stabilna i w zasadzie ze startu na start upewniam się, że wszystko idzie w dobrym kierunku.

– Nie mogę być zadowolona ze strzelania. Trochę się jeszcze gubię, nie potrafię znaleźć sposobu na koncentrację. Podczas treningów udowadniam sobie, że stać mnie na dobre strzelanie. Czekam na ten dzień, w którym wszystko w końcu się zgra. Jestem pozytywnie nastawiona, wiem, że stać mnie na dobre rezultaty już teraz.

KINGA ZBYLUT:
– Dwie rundy karne na sprincie to dla mnie za dużo. Coś ta stójka ostatnio mi nie siedzi. Trudno mi powiedzieć czy te dwa pudła to jakiś błąd techniczny czy chwila dekoncentracji. Na razie występy wciąż nie składają mi się w jedną całość.  Jak mi się super biegnie to strzelanie nie wychodzi, a jak już strzelę to z formą biegową gorzej.

– To mój pierwszy sezon, w którym będę miała okazję regularnie startować w zawodach Pucharu Świata. Do tej pory byłam dowoływana na poszczególne starty, trudno było w ten sposób złapać odpowiedni rytm. Dla młodych zawodników rywalizacja w Pucharze Świata wiąże się z zupełnie inną presją  Rywalkami są zawodniczki, które jeszcze niedawno oglądało się w telewizorach. Trzeba się do tego przyzwyczaić, dlatego mam nadzieję, że ze startu na start będę wyglądać coraz lepiej.

KAROLINA PITOŃ:
– Przed sezonem wymieniłam karabin na nowy i póki co nie mogę się wstrzelić. Jesteśmy po ciężkich zgrupowaniach i póki co czuję się zmęczona. Mam nadzieję, że to minie i ze startu na start będzie coraz lepiej. W ostatnich latach przygotowywałam się głównie w klubie i teraz próbuję dorównać dziewczynom z kadry. Nie jest to łatwe, ale staram się z wszystkich sił. Przepracowałam razem z trenerką Biełową i dziewczynami solidnie cały okres przygotowawczy i mam nadzieję, że każda z nas znajdzie swoje pięć minut w trakcie tego sezonu,

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*