Nie na plażę, ale po zwycięstwo ,Energa Kotwica Kołobrzeg – Biofarm Basket Poznań 71:86

Informacja prasowa Biofarm Basket Poznań tekst Adam Lejwoda , zdjęcia Beata Brociek

Bardzo serio potraktowali swoją wyprawę do Kołobrzegu koszykarze poznańskiego Biofarmu, którzy zmierzyli się w spotkaniu I ligi koszykówki męskiej z gospodarzami meczu – zespołem kołobrzeskiej Kotwicy. Do konfrontacji doszło miedzy drużynami, które w końcówce ubiegłego roku miały dobrą passę. Biorąc to pod uwagę oraz przebieg meczu inaugurującego rozgrywki sezonu 2018/2019, spotkanie to zapowiadało się jako trudne dla obydwóch zespołów. I tak było, tyle tylko, że trudy spotkania lepiej – szczególnie w IV kwarcie – znieśli zawodnicy poznańscy. Po wygraniu rzutu sędziowskiego i po jednej stracie zanotowanej po stronie każdego zespołu, prowadzenie 2:0 objęła drużyna gości. Po 40 sekundach podwyższamy prowadzenie do czterech punktów , ale w odpowiedzi gospodarze trafiają trójkę /3:4/. Nie przypadło to do gustu M. Kurpiszowi i odpowiedział takim samym rzutem /3:7/ Rozochoceni tym zawodnicy Biofarmu ponawiają cios, a właściwie dwa i w 6:44 prowadzą 11:3. Po kolejnych zdobyczach punktowych rywalizujących zespołów /większych naszych/ w 4: 06 osiągamy najwyższe prowadzenie w tej kwarcie 19:7. Tym razem gospodarze zdobywają 5 kolejnych punktów i zmniejszają nasze prowadzenie do 7 punktów /19:12/. Punkty zdobyte przez walczące na parkiecie drużyny do końca tej kwarty pozwalają ostatecznie ustalić jej końcowy wynik 20:25. Pierwsze 2 minuty II kwarty przebiegają podobnie jak pierwszej, czyli pod dyktando poznaniaków, którzy w 7:40 minucie prowadzą 34:22. I co? Ano po niecałej 1,5 minucie Kotwica przegrywa już tylko 32:34, czyli notujemy kolejną na naszym koncie /w tym meczu dopiero pierwszą/ 10 punktową stratę. Pozostała część tej kwarty jest wyrównana ze wskazaniem na Biofarm, który podwyższa prowadzenie na jej zakończenie do 5 punktów /46:41/, czyli Kotwica przegrywa 41:46. Do 4 minuty III kwarty nic nie zapowiada, że zmieni się w niej prowadzenie. Utrzymuje się nasza przewaga w przedziale 6-9 punktów. Teraz swoje minuty mają gospodarze, którzy wygrywając ostatni fragment tej kwarty 10:2 wychodzą na prowadzenie, które po trzech kwartach wynosi 61:59. Nie jest to dobry obrót sprawy dla nas przed IV kwartą. Drużyna goniąca jest zawsze w lepszej sytuacji niż broniąca wyniku – szczególnie, gdy pogoń się udaje. Z duszą na ramieniu, nie pamiętam którym – zresztą kto przy takim poziomie emocji by pamiętał – oczami wyobraźni widzę jak morderczą walkę stoczą zespoły w dążeniu do zwycięstwa w tej może decydującej kwarcie. Wymiana ciosów trwała prawie 5 minut /5:42 – 66:68/ i oto nadchodzi moment „zakotwiczenia się” Kotwicy i seria ciosów Biofarmu 14:0! To oznacza koniec marzeń kibiców kołobrzeskich, a radość poznańskich. Oszołomiony zespół gospodarzy już nie potrafi się podnieść, a to oznacza ostatecznie zwycięstwo zespołu poznańskiego 86:71. Dziękujemy wszystkim za życzenia: pomyślnego Nowego Roku. Pomogło.

Energa Kotwica Kołobrzeg – Biofarm Basket Poznań 71:86  (20:25, 21:21, 20:13, 10:27)

Punkty zdobyli:

– dla Biofarmu

M. Flieger 25,3×3, M. Kurpisz dd 14, 11 zb., M. Samsonowicz 12, 1×3, M. Bręk 11, 1×3, B. Jankowski 10, 1×3, 7 zb.,

D. Gruszczyński 5, 1×3, A. Metelski 4, 7zb. M. Rostalski 3, 1×3, M. Tomaszewski 2,

– dla Kotwicy

Ł. Bodych 17, 3×3, 5 zb., D. Janiak 16, 1×3, 7zb., A Suliński 15, 5×3, P. Wrona 9, 6 zb., J. Stanios 7, 2×3, 7 zb.,

J. Zalewski 6, 1×3, P. Lasota 1.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*