Grzegorz Guzik z pierwszymi punktami PŚ w sezonie

Biuro Prasowe Polski Związek Biathlonu tekst , zdjęcie archiwalne

Grzegorz Guzik zajął 27. miejsce w sprincie podczas PŚ w Oberhofie. Polak wywalczył tym samym pierwsze pucharowe punkty w sezonie 2018/19.

Przesyłamy wypowiedź Guzika do wykorzystania w Waszych serwisach.

– Jakoś tak się układa, że ten styczeń staje się dla mnie szczęśliwy. Cieszę się, bo mimo, że pierwsze starty były niezłe pod względem biegowym, to brakowało potwierdzenia w postaci dobrego wyniku. Cały czas kulało strzelanie. Dzisiaj warunki też wcale nie były jakieś super, wiatr delikatnie powiewał, ale udało się go okiełznać. Pierwsze strzelanie było tak jak na treningu, w stójce za długo przytrzymałem pierwszy strzał, kolejne trzy były już w rytmie i ostatni znów poza nim. Trener już się zdążył zdenerwować, bo myślał, że spudłowałem. Na szczęście skończyło się dobrze, wiedziałem, że muszę popracować nad tym strzałem, bo od tego być może zależy moje być albo nie być w biegu pościgowym. Nie znałem wtedy jeszcze wyników innych zawodników.

– Zaczynam dość spokojnie, natomiast z okrążenia na okrążenia się rozkręcam podobnie jak czyni to w tym sezonie Monika Hojnisz. Myślę, że to dobry sposób. Lepiej zacząć wolniej wiedząc, że będą siły do samego końca niż na początku pójść ostro i potem czołgać się do mety.

– W biegu na dochodzenie od początku jest walka. Z jednej strony nie ma miejsca na kalkulacje, ale z drugiej trzeba jednak do tego podejść z głową. Nie podpalać się, powozić się za rywalami, nie szarpać samemu, a będzie dobry efekt.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*