Podsumowanie 30. kolejki Fortuna 1 Ligi , Raków Częstochowa z awansem!

Biuro Prasowe Fortuna 1 Liga

Ogromne emocje w 30. kolejce Fortuna 1 Ligi. Raków Częstochowa przypieczętował awans, a PGE Stal Mielec nie wykorzystała potknięcia ŁKS-u Łódź w Suwałkach. W meczu GKS Katowice – Stomil Olsztyn padł remis, który nie zadowala żadnej drużyny.

WIGRY SUWAŁKI – ŁKS ŁÓDŹ 1:1

Dla obu drużyn był to niezwykle ważny mecz. Gospodarze potrzebowali wygranej, aby odskoczyć od strefy spadkowej. Łodzianie z kolei chcieli utrzymać przewagę nad PGE Stalą Mielec w kontekście walki o awans. W pierwszej połowie nie działo się zbyt wiele. Po przerwie goście wyraźnie podkręcili tempo, ale to Wigry w 89. minucie wyszły na prowadzenie, ale ŁKS zdołał wyrównać w doliczonym czasie gry. Ostatecznie mecz zakończył się remisem, z którego chyba bardziej zadowoleni mogą być podopieczni Kazimierza Moskala. Tym bardziej, że potknięcia łodzian nie wykorzystali zawodnicy Stali Mielec, którzy zremisowali w Opolu.

RAKÓW CZĘSTOCHOWA – PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA 2:0

Raków przypieczętować awans do ekstraklasy mógł kilka dni temu w Bytowie, jednak na Pomorzu udało się zdobyć tylko 1 punkt. Aby świętować awans w środę podopieczni Marka Papszuna musieli wygrać z Podbeskidzie … i tak się stało. Rywale częstochowian byli groźni w szczególności na początku meczu, kiedy to w ciągu kilkudziesięciu sekund dwukrotnie uderzyli w poprzeczkę bramki Michała Gliwy. Po przerwie jednak gospodarze nie pozostawili złudzeń i szybko zdobyli dwie bramki, które zapewniły im upragniony awans! Raków wraca do ekstraklasy po 21 latach.

CHROBRY GŁOGÓW – GARBARNIA KRAKÓW 3:0

Pewne zwycięstwo odnieśli podopieczni Grzegorza Nicińskiego. Dla Chrobrego to druga wygrana z rzędu, która pozwala złapać oddech w kontekście walki o utrzymanie. Garbarnia, która zajmuje ostatnie miejsce, ma jeszcze matematyczne szanse na utrzymanie, jednak będzie ono rozpatrywane w kategorii cudu – w szczególności, że ostatnie wyniki nie napawają optymizmem.

GKS JASTRZĘBIE – BYTOVIA BYTÓW 4:0

Bytovia z pewnością marzy o utrzymaniu w Fortuna 1 Lidze, ale takie mecze, jak ten środowy oddalają bytowiaków od tego celu. Co ciekawe, w 11. minucie to Bytovia miała groźną sytuację, ale trafiła tylko w słupek. Ostatecznie jednak do głosu doszli gospodarze, którzy wszystkie cztery gole zdobyli po dośrodkowaniach w pole karne Bytovii i nie pozostawili gościom żadnych złudzeń.

PUSZCZA NIEPOŁOMICE – BRUK-BET TERMALICA 1:0

Obie drużyny są już pewne utrzymania w Fortuna 1 Lidze, dlatego obie mogą walczyć o to, aby zająć jak najwyższe miejsce w ligowej tabeli. W Niepołomicach kibice oglądali tylko jednego gola – autorstwa Jakuba Bąka. Tym samym Puszcza wyprzedziła Bruk-Bet o jeden punkt. Dla Puszczy była to pierwsza wygrana od dwóch spotkań, natomiast dla graczy Marcina Kaczmarka pierwsza porażka od 5 meczów.

ODRA OPOLE – PGE STAL MIELEC 1:1

Stal Mielec do spotkania w Opolu przystąpiła ze świadomością, że ŁKS Łódź stracił punkty w Suwałkach. To jednak nie pomogło podopiecznym Artura Skowronka, którzy na przerwę schodzili przy prowadzeniu gospodarzy, a także w osłabieniu po czerwonej kartce Josip Soljicia. Goście w 78. minucie potrafili wyrównać wynik meczu za sprawą gola Bartosza Nowaka, ale na więcej nie było ich stać i strata do ŁKS-u Łódź nadal wynosi 7 punktów.

SANDECJA NOWY SĄCZ – GKS TYCHY 1:3 

Mecz w Nowym Sączu rozpoczął się z opóźnieniem w związku z awarią oświetlenia. To nie było jedyne pechowe wydarzenie tego wieczora dla gospodarzy, którzy przegrali dopiero swój drugi mecz na własnym stadionie. Podopieczni Tomasza Kafarskiego musieli uznać wyższość GKS-u Tychy, dla którego to była… druga wyjazdowa wygrana! Sandecja przez długą część sezonu była w gronie drużyn walczących o awans. Teraz musi uważać, aby nie spaść z 4. miejsca.

GKS KATOWICE – STOMIL OLSZTYN 1:1

Na brak emocji nie mogli narzekać kibice zgromadzeni na stadionie w Katowicach. Rywalizowały ze sobą drużyny, które walczą o utrzymanie w Fortuna 1 Lidze. Więcej atutów w ofensywie mieli gospodarze, ale dobrze spisywał się Piotr Skiba. Tuż przed przerwą Grzegorz Lech kapitalnie uderzył z dystansu, ale futbolówka zatrzymała się na poprzeczce bramki GKS-u. Na początku drugiej połowy katowiczanie wykorzystali dośrodkowanie z rzutu rożnego, które na gole zamienił Rafał Remisz – notabene olsztynianin. Gorąco w polu karnym gospodarzy zrobiło się w 78. minucie, kiedy błąd popełnił bramkarz Mariusz Pawełek, a na listę strzelców wpisał się Mateusz Gancarczyk. Wynik meczu już się nie zmienił i remis tak naprawdę nikogo nie może satysfakcjonować.

CHOJNICZANKA CHOJNICE – WARTA POZNAŃ 0:2 

W Chojnicach Warta Poznań szybko wypracowała sobie dwubramkową przewagę, która pozwoliła beniaminkowi na odniesienie bardzo ważnego zwycięstwa. Słabo spisująca się w środę Chojniczanka mecz musiała kończyć w osłabieniu, bo dwie żółte kartki obejrzał Przemysław Pietruszka. Warta z kolei ma już cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. “Chojna” nadal musi walczyć o to, aby zająć jak najwyższe miejsce w ligowej tabeli.

Raków Częstochowa z awansem!

Raków Częstochowa świętuje awans do ekstraklasy! Podopieczni Marka Papszuna zapewnili sobie grę w najwyższej klasie rozgrywkowe po tym, jak wygrali spotkanie z Podbeskidziem Bielsko-Biała!

W tym sezonie nie ma mocnych na Raków Częstochowa. Czerwono-niebiescy pierwszą porażkę w sezonie zanotowali co prawda już 3 sierpnia w Chojnicach, ale od tamtego meczu rozegrali 23 spotkania, podczas których rywale nie potrafili ich pokonać. Podopieczni Marka Papszuna na pozycję lidera Fortuna 1 Ligi awansowali po 6. kolejce i nie oddali jej do teraz. Ich bilans po 30. kolejce to 20 zwycięstw, 8 remisów i tylko 2 porażki.

Fantastyczna seria Rakowa spowodowała, że ich przewaga nad resztą stawki powiększała się niemal z każdą następną kolejką. Prawdziwy pokaz siły drużyna z Częstochowy urządziła w 19. kolejce, kiedy to na wyjeździe rozgromiła 5:1 GKS Jastrzębie. Raków to drużyna, która może pochwalić się w 1 lidze najlepszą ofensywą oraz najlepszą defensywą. Lider Fortuna 1 Ligi zdobył 51 goli, a stracił tylko 16.

Czerwono-niebiescy swoją dobrą formę potwierdzili również występami w Pucharze Polski, gdzie wyeliminowali m.in. Legię Warszawa, czy Lecha Poznań. Ostatecznie odpadli w półfinale rozgrywek po meczu z Lechią Gdańsk.

Mimo tego, że częstochowianie strzelają bardzo dużo goli to trudno wskazać piłkarza, który byłby wiodącą postacią pod tym względem. Ciężar zdobywania bramek rozkłada się na całą drużynę, a najlepszy strzelcem drużyny jest… stoper Tomas Petrasek, który ma na swoim koncie 8 bramek. Ponadto 7 goli zdobył Miłosz Szczepański i Szymon Lewicki, a 6 trafień zanotował Sebastian Musiolik.

Raków do awansu w 30. kolejce Fortuna 1 Ligi potrzebował wygranej z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Częstochowianie ostatecznie zwyciężyli 2:0 i mogli cieszyć się z upragnionego awansu! Ostatnio Raków mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej zagrał… dokładnie 7624 dni temu, czyli w sezonie 1997/1998.

Droga Rakowa Częstochowa do ekstraklasy rozpoczęła się 18 kwietnia 2016 roku, kiedy Marek Papszun został pierwszym szkoleniowcem drużyny z Częstochowy. W sezonie 2016/2017 klub awansował do 1 ligi i w pewnym momencie włączył się do walki o awans do ekstraklasy. Ostatecznie w sezonie 2017/2018 klub zajął 7. miejsce. Co się odwlecze, to nie uciecze i dzięki m.in. cierpliwości właściciela Michała Świerczewskiego dziś częstochowianie mogą cieszyć się z awansu.

W ostatnich dwóch sezonach walka o awans w 1 lidze toczyła się do ostatnich kolejek. Raków nawiązał jednak do Arki Gdynia, która w sezonie 2015/2016 po remisie z Bytovią Bytów zapewniła sobie awans w 30. kolejce. Awansem w 30. serii gier mógł się pochwalić również Widzew Łódź w rozgrywkach 2009/2010, kiedy to wygrał 6:1 w Nowym Sączu.

Do końca sezonu pozostało do rozegrania zostało 4 kolejki. Faworytem w walce o drugie miejsce premiowane awansem jest ŁKS Łódź, który do 30. kolejki miał 7 punktów przewagi nad PGE Stalą Mielec.

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*