Konferencja po meczu półfinałowym z MMTS Kwidzyn

Biuro Prasowe SPR Wisła Płock tekst , zdjęcie stories.foto_thumb /Wisła Płock

Trenerzy i zawodnicy ORLEN Wisły Płock i MMTS Kwidzyn na konferencji prasowej podsumowali ten półfinałowy dwumecz. Oczywiście nie zabrakło tematu zbliżających się meczów o medale.

Tomasz Strząbała (trener MMTS Kwidzyn): ORLEN Wisła Płock była w dwumeczu zespołem zdecydowanie lepszym. Dzisiaj był to najniższy wymiar kary, jaki mogliśmy dostać. Dla nas jednak finały zaczynają się dopiero pojutrze, dlatego musieliśmy mądrze gospodarować siłami. Wiśle życzę jak najlepszej walki w pojedynku z Kielcami.

Xavier Sabate (trener ORLEN Wisły Płock): Przygotowywaliśmy się do tego spotkania jak zwykle, czyli z myślą, aby wygrać każdą połowę i to nam się udało. Jestem dumny z moich zawodników, bo walczą w każdym meczu. A czasami jest to trudne, kiedy pierwszy mecz wygrywa się różnicą dwunastu bramek.

– W ostatnich dwóch-trzech miesiącach Mateusz Piechowski zbiera owoce pracy, którą wykonał w pierwszej części sezonu. Gra na bardzo wysokim poziomie, zrobił duże postępy. Mam nadzieję, że nasza przyszłość jakoś się ułoży i będziemy mogli razem z Matuszem w składzie wejść w kolejny sezon. Dla nas jest to bardzo ważny gracz. Teraz przed nami jednak chwila odpoczynku i wracamy do pracy. W pojedynkach finałowych z Kielcami damy z siebie wszystko.

Bartosz Dudek (MMTS Kwidzyn): Cieszę się, że w tym dwumeczu żadnemu z naszych zawodników nic się nie stało i do pojedynków o brąz przystępujemy w pełnym składzie. Mamy świadomość, że to będzie dla nas bardzo ważny mecz i że będziemy musieli bardzo mocno stanąć w obronie. Ja osobiście życzę Wiśle w tym roku złotego medalu.

Mateusz Piechowski (ORLEN Wisła Płock): Mimo dużych dysproporcji w wyniku Kwidzyn do ostatniej minuty walczył i nie odpuszczał. Dziękuję trenerowi za te słowa w stosunku do mnie. Trzymamy tą obronę, do której chyba już wszystkich przyzwyczailiśmy. Trochę musimy jeszcze popracować nad atakiem. Jeśli będziemy rzucali trochę więcej bramek, to na pewno nie będzie nam to wadziło. Teraz musimy się zregenerować i przygotować do tego najważniejszego meczu. Teraz to wszystko co za nami jest już nieważne. Teraz będziemy rozliczani po tym dwumeczu z Kielcami.

ORLEN Wisła Płock – MMTS Kwidzyn 28:16 (14:9)

ORLEN Wisła: Morawski, Wichary, Borbely – Daszek 3(2k), Krajewski 3, Racotea 3, Moya 1, Zdrahala, Obradović 1, Góralski 2, Piechowski, Źabić 1, Mihić 2, Toledo 6, Sulić 2, Mlakar 4

MMTS: Dudek, Szczecina – Orzechowski 2, Kryński 5(5k), Krieger, Peret 1, Adamski 4, Szczepański, Rosiak, Nogowski 1, Guziewicz, Netz, Ossowski 1, Potoczny, Landzwojczak, Przytuła 2

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*