Mariusz Pawelec na dłużej w Śląsku!

Biuro Prasowe Śląsk Wrocław tekst, Fot. Krystyna Pączkowska/slaskwroclaw.pl

Mariusz Pawelec podpisał nowy kontrakt ze Śląskiem Wrocław. Obrońca związał się z klubem umową obowiązującą do końca czerwca 2021 roku.

Pawelec jest piłkarzem o najdłuższym stażu w Śląsku wśród wszystkich zawodników z obecnej kadry. Do Wrocławia trafił latem 2008 roku, a miniony sezon był w jego wykonaniu jedenastym z rzędu w zielono-biało-czerwonych barwach. W tym czasie urodzony w Łęcznej piłkarz zaliczył 285 spotkań, zdobył komplet medali mistrzostw Polski, ze złotym krążkiem z 2012 roku na czele, wywalczył również Superpuchar, Puchar Ekstraklasy, grał w finale Pucharu Polski, eliminacjach Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy.

– To była dla mnie łatwa decyzja. Jestem tu już 11 lat, a Śląsk zawsze był, jest i będzie dla mnie wielkim klubem. Przeżyliśmy przez ten czas wiele sukcesów, jak i porażek. Zawsze jednak Śląsk Wrocław był jak rodzina – na boisku i poza nim – podkreśla Mariusz Pawelec po przedłużeniu kontraktu.

Zawodnik, który od początku przygody ze Śląskiem występuje z numerem “17” na koszulce, przez lata gry zapracował na wielki szacunek i sympatię kibiców Trójkolorowych. Fani doceniają jego zaangażowanie i serce, które zostawia na boisku. Mariusz jest przykładem sportowca jednoznacznie kojarzącego się z sumienną, ciężką pracą na treningach i grą na sto procent w każdym meczu. Nie raz dawał również wyraz temu, jak ważny jest dla niego los Śląska, jego wyniki, kibice, pracownicy. I ukochane zielono-biało-czerwone barwy.

– Zdecydowaliśmy się przedłużyć kontrakt z Mariuszem, ponieważ uważamy, że w najbliższych sezonach nadal będzie ważną częścią zespołu. Do rozmów przystąpiliśmy również z myślą o dalszej perspektywie. To zawodnik, który swoją przyszłość, także po zakończeniu kariery, może wiązać ze Śląskiem. Cieszymy się, że zostaje z nami – mówi Dariusz Sztylka, dyrektor sportowy Śląska Wrocław.

W minionym sezonie Pawelec rozegrał 10 meczów. Na początku sezonu był rezerwowym, później z gry wyeliminowała go kontuzja ręki, ale w kluczowym momencie rozgrywek zdobył miejsce w pierwszym składzie i był bardzo ważną postacią drużyny walczącej o utrzymanie. W trudnej chwili pomógł WKS-owi pozostać tam, gdzie jego miejsce. Przez kolejne dwa lata kibice we Wrocławiu będą mogli nadal na niego liczyć.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*