Artur Pikk dalej w Miedzi , Roko Mišlov wzmacnia środek pola.

Biuro Prasowe MKS Miedź Legnica SA tekst i zdjęcie miedzlegnica.eu

Defensor Artur Pikk podpisał nowy kontrakt z Miedzią. Reprezentant Estonii po sezonie otrzymał oferty z zagranicznych klubów i wydawało się, że z nich skorzysta. Ostatecznie zdecydował się jednak na dalsze reprezentowanie zielono-niebiesko-czerwonych barw.

Artur Pikk do Legnicy trafił przed sezonem 2018/2019, wzmacniając rywalizację na lewej obronie. W piłkarskiej elicie w zespole Miedzi wystąpił w 21 spotkaniach i zdobył jednego gola, w wygranym 2:1 meczu z Cracovią. Ponadto rozegrał 3 pojedynki w Totolotek Pucharze Polski. W przeszłości Pikk występował w takich klubach jak Levadia Tallin, BATE Borysów czy MFK Ružomberok.

Piłkarz, mogący występować również na lewej pomocy, związał się z Miedzią roczną umową z opcją przedłużenia o dwa lata.

Roko Mišlov wzmacnia środek pola Miedzi

Doświadczony defensywny pomocnik Roko Mišlov zasilił Miedź. Chorwacki piłkarz w ostatnim sezonie grał w austriackim klubie SKN St. Pölten. W Legnicy występować ma przez najbliższe dwa sezony.
31-letni Mišlov jest wychowankiem klubu NK Zadar. W swojej ojczyźnie reprezentował również zespoły NK Velebit Benkovac, NK Primorac Biograd, NK Rastane oraz HNK Sibenik. Z ostatniego z wymienionych klubów trafił do austriackiego TSV Hartberg, w którym zagrał łącznie aż 167 razy, strzelił 29 bramek i miał 6 asyst. Ostatni sezon spędził natomiast w SKN St. Pölten, szóstej drużynie austriackiej Bundesligi, dla której wystąpił w 32 meczach.
Poza środkową strefą, mierzący 190 cm wzrostu zawodnik, może występować również na pozycji stopera. Mišlov pomyślnie przeszedł testy medyczne i związał się z Miedzią dwuletnim kontraktem.
– Roko Mišlov jest zawodnikiem, którego mocno sondowaliśmy, jeżeli chodzi o środek pomocy. Jest piłkarzem uniwersalnym, może występować nie tylko jako zawodnik defensywny, ale też jako “ósemka” – mówi trener Dominik Nowak.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*