Noworoczne derby dla Kinga!

Biuro Prasowe Energa Basket Liga tekst i film , zdjęcie archiwalne

Derby Pomorza Zachodniego w Energa Basket Lidze dla zespołu ze Szczecina! King pokonał PGE Spójnię Stargard 74:68.

Thomas Davis był bardzo aktywny na początku spotkania, a dzięki jego trafieniom to gospodarze mieli minimalną przewagę. Później świetnie rzucali z dystansu – dwie trójki Dominika Wilczka, a później Dustina Ware’a oznaczały aż 16 punktów prowadzenia! PGE Spójnia miała spore problemy ze swoją ofensywą, a po 10 minutach było 24:11. Stargardzianie starali się podkręcić tempo swoich akcji w drugiej kwarcie, ale to nie do końca przynosiło odpowiednie efekty. Kolejne straty sprawiały z kolei, że to King budował przewagę – po kontrze Macieja Kucharka wynosiła ona już 18 punktów. Ekipa trenera Jacka Winnickiego zareagowała na to serią 10:0, a świetnie spisywał się Adris De Leon. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 40:30.

Trzecią kwartę goście rozpoczęli od serii 8:0 i dzięki trafieniu Petera Olisemeki przegrywali już tylko dwoma punktami! King się jednak “otrząsnął” i krok po kroku ponownie budował przewagę – głównie dzięki Benowi McCauleyowi. To właśnie podkoszowy zapewniał prowadzenie swojej ekipie po 30 minutach – 60:50. W kolejnej części gry zawodnicy trenera Łukasza Bieli starali się przede wszystkim utrzymywać kontrolę. PGE Spójnia zbliżała się nawet na trzy punkty po rzutach wolnych De Leona, ale McCauley oraz Davis nie pozwalali na nic więcej. To oni trafiali kluczowe rzuty i ostatecznie zapewnili zwycięstwo szczecinianom 74:68.

Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Ben McCauley z 21 punktami, 10 zbiórkami i 4 asystami. 18 punktów dla gości rzucił Raymond Cowels.

Ben McCauley: Musimy grać zespołowo

Ben McCauley z Kinga Szczecin udzielił wywiadu Polsatowi Sport po meczu Energa Basket Ligi z PGE Spójnią Stargard.

Kacper Młynarski: Możemy mieć pretensje do siebie

Kacper Młynarski z PGE Spójni Stargard udzielił wywiadu Polsatowi Sport po meczu Energa Basket Ligi z Kingiem Szczecin.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*