Puchar Polski: Dominacja i awans ZAKSY

Biuro Prasowe ZAKSA Kędzierzyn Koźle

Podopieczni Nikoli Grbicia w meczu ćwierćfinałowym Puchar Polski nie zostawili złudzeń siatkarzom BBTS-u Bielsko-Biała, jako ostatni zespół meldując się w półfinale Pucharu Polski. W kolejnej fazie zmagań, 14 marca zmierzymy się z Treflem Gdańsk.

W porównaniu do niedzielnego meczu ligowego tym razem nasz trener zdecydował się na kilka zmian w składzie, po meczu przerwy w roli reżysera gry ZAKSY zobaczyliśmy Benjamina Toniuttiego, na przyjęciu pojawił się duet Simone Parodi/Kamil Semeniuk. Kędzierzynianie spotkanie z I-ligowym BBTS-em Bielsko-Biała rozpoczęli wręcz perfekcyjnie. Nasz zespół odrzucił rywali od siatki, pokazując swoją dominację we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. Podopieczni Nikoli Grbicia rozpoczęli od mocnego uderzenia w polu serwisowym, w ataku brylował Arpad Baroti, nasz zespół uaktywnił się również w bloku i prowadziliśmy 6:1. Gospodarze przetrzymali napór kędzierzynian, nieco poprawiając swoją sytuację (7:11). W zagraniach z pierwszych akcji podopieczni trenera Brookinga mogli liczyć na doświadczenie Michała Żuka i Siergieja Kapelusa, celne zagrania BBTS przeplatał prostymi błędami własnymi. Nadzieję miejscowym przywracały ataki Kapelusa z lewego skrzydła, zryw bielszczan nie trwał jednak długo, przy zagrywkach Arada Barotiego odzyskaliśmy bezpieczny dystans, zmuszając trenera Brokinga do reakcji (11:16). W końcówce seta dobrze funkcjonujący blok Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle stanowił dla rywali ścianę nie do przejścia, w tej części spotkania miejscowi niewiele mogli zdziałać, kolejne błędy rywali zbliżały nas do końca partii (15:23). Formalności dopełnił celnymi zagraniami Arpad Baroti (16:25).

Druga odsłona to również lepszy początek w wykonaniu Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Zagrywki Semeniuka i Wiśniewskiego pozwoliły nam zbudować kilkupunktową zaliczkę -6:3. To była dopiero próbka możliwości mistrzów Polski, sygnał do ataku dał swoim kolegom Arpad Baroti. ZAKSA brylowała nie tylko w zagraniach z pierwszej akcji, również dłuższe wymiany sprzyjały podopiecznym Nikoli Grbicia. Kiedy do zagrań w ataku Baroti dodał punktowy serwis ZAKSA prowadziła 9:3, a trener Brooking przystąpił do rotowania składem. W ślady swoich kolegów chwilę później poszedł Simone Parodi i dwie kolejne punktowe zagrywki Włocha umocniły nas na prowadzeniu. W tej partii meczu na boisku pojawił się wracający po urazie Piotr Łukasik, chwilę później zobaczyliśmy znakomity serwis w wykonaniu Krzysztofa Rejno, celnym atakiem do gry wprowadził się również Filipo Grygiel. Dystans wzrósł do dziesięciu oczek i tak znaczna przewaga utrzymywała się – 19:9. Miejscowi walcząc o poprawę wyniku nie unikali odważnych zagrań, pojedyncze skuteczne ataki przeplatały błędy własne BBTS-u. ZAKSA natomiast grała konsekwentnie i przy stanie 12:23 nie było wątpliwości, że to nasz zespół pewnie zmierza do celu. W tej partii nie pozwoliliśmy rywalom zdobyć już punktu, triumfując pewniej niż na otwarcie -25:12.

W trzeciej partii spotkania nasz trener kontynuował rotacje składem, na boisku pojawili się zawodnicy dotychczas mający mniej możliwości gry. Szukając swoich szans w meczu bielszczanie dotrzymywali kroku mistrzom Polski, przy wymianie sił w ataku dość długo utrzymywała się gra punkt za punkt (4:4, 9:9). Dość niespodziewanie, po zerwanym ataku Piotra Łukasika, bielszczanie odskoczyli naszej drużynie, wypracowując swoje najwyższe prowadzenie w tym meczu. Przy stanie 12:9 cierpliwość Nikoli Grbicia się skończyła i nasz trener zdecydował się przerwać grę. Pauza poskutkowała, przy kolejnych kontratakach ZAKSA wróciła do gry (15:15), po zagraniach Parodiego i Grygla przejmując kontrolę nad rywalizacją -21:19. Podopieczni trenera Brookinga udowodnili, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa, po bloku Macionczyka wyrównując na 22:22. Atak Parodiego i odważne zagranie Benjamina Toniuttiego z drugiej piłki dały nam pierwszą piłkę meczową. Chwilę później stawiając kropkę nad „i” (23:25) wygraliśmy mecz ćwierćfinałowy 3:0.

BBTS Bielsko-Biała – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (16:25, 12:25, 23:25)

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*