Mam swoje atuty i sobie poradzę

źródło lechpoznan/pl tekst  Karol Szumlicz zdjęcia Elżbieta Skowron

– Wiemy, jaka jest sytuacja w drużynie. Dobrze zaprezentowałem się w sparingach, w efekcie czego trener postanowił dać mi szansę na prawej obronie. Widać było, że jest to dla mnie nowa pozycja, ale w mojej opinii pokazałem się z dobrej strony – przyznaje Jakub Kamiński.

Wobec kontuzji Roberta Gumnego i Tomasza Cywki, to właśnie Jakub Kamiński dość niespodziewanie stał się głównym kandydatem do gry na prawej drużynie Kolejorza. Jak zapewnia 17-latek, nie jest to jednak jego podstawowa pozycja.

– Jestem skrzydłowym, który najlepiej czuję się w ofensywie. Podczas gry w defensywie trzeba być przez cały czas skoncentrowanym. Póki co jednak będę występował na prawej obronie – mówi “Kamyk”. Zadowolenia po pierwszym meczu wiosny w wykonaniu tego młodego zawodnika nie ukrywa drugi trener Kolejorza, Karol Bartkowiak.

– Kuba w pierwszym meczu pokazał nie tylko inteligencję boiskową, ale także własną. Jest to zawodnik, który już teraz analizuje i wyciąga wnioski. My się z tego cieszymy, bo świadomość zawodników jest dla nas najważniejsza. Oczywiście my też przygotujemy dla niego wskazówki co do najbliższego spotkania – szkoleniowiec Lecha Poznań..

Wygrany mecz z Rakowem Częstochowa bardzo przypominał ostatnie spotkanie Lecha podczas okresu przygotowawczego w tureckim Belek, czyli sparing z NK Maribor. W obu starciach padł też ten sam wynik – 3:0. – Po sparingach można powiedzieć, że nasza gra wyglądała bardzo okazale, stąd byłem ciekaw w jakim stylu zainaugurujemy nową rundę. Po Rakowie było widać, że mieli plan na ten mecz. W pierwszych 15 minutach wyszli bardzo wysoko i sprawiło nam to problemy. Z biegiem czasu uspokoiliśmy grę, złapaliśmy odpowiedni rytm. Było ciężko sforsować ich defensywę, ale udało się – ocenia Kamiński.

W następnej kolejce Lecha Poznań czeka zdecydowanie trudniejsze wyzwanie. Rywalem Kolejorza będzie bowiem Cracovia, czyli wicelider PKO Ekstraklasy. – Cracovia to bardzo nieprzyjemny rywal. Sądzę, że my będziemy starali się grać, a gospodarze będą szukali kontr. Zajmują drugie miejsce w tabeli, to będzie trudny mecz. Myślę, że mogą rywale na mojej stronie upatrywać swoich szans, ale pokaże, że się mylą i zrobię wszystko, aby prawa strona była naszym atutem. W kadrze Cracovii jest kilku szybkich skrzydłowych jak Wdowiak, ale ja też mam swoje atuty i sobie poradzę – kończy “Kamyk”.

“Cieszymy się, że mamy ten mecz za sobą”

– W meczu z Rakowem zmieniliśmy nasz styl bronienia i to był jeden z kluczy do zwycięstwa w tym spotkaniu. Po analizie wiemy, że zawodnicy dobrze realizowali nasze wcześniejsze założenia i to świadczy o ich dużej świadomości boiskowej. Bardzo sprawnie dostosowali się do innego ustawienia – mówi drugi trener Lecha Poznań, Karol Bartkowiak.

W minioną sobotę lechici w końcu wznowili rozgrywki PKO Ekstraklasy, dzięki czemu zimowy okres przygotowawczy możemy uznać za zakończony. – Wiemy co mamy robić i mamy plan na najbliższe miesiące. Pierwszy mecz był bardzo ważny, by dobrze wejść w rundę. To jest istotne dla głowy oraz naszej motywacji. Było to naprawdę trudne spotkanie, bo Raków to wymagający rywal, który dobrze prezentujący się w defensywie – komentuje pomocnik Kolejorza, Karlo Muhar.

Spotkanie z Rakowem Częstochowa miało dwa oblicza, ponieważ do pewnego momentu niebiesko-biali mieli problemy ze sforsowaniem skutecznej obrony gości. Jednak ostatecznie po golach Christiana Gytkjaera, Tymoteusza Puchacza i Jakuba Modera drużyna trenera Dariusza Żurawia wygrała to starcie 3:0. – Po sparingach nasza gra wyglądała bardzo okazale, stąd byłem ciekaw w jakim stylu zainaugurujemy nową rundę. Po Rakowie było widać, że mieli plan na ten mecz. W pierwszych piętnastu minutach wyszli bardzo wysoko i sprawiło nam to problemy. Z biegiem czasu uspokoiliśmy grę, złapaliśmy odpowiedni rytm. Było trudno sforsować ich defensywę, ale udało się – opisuje mecz Jakub Kamiński.

– Raków ma trzech wysokich obrońców, przez co trudno się przeciwko nim gra. Po rzucie karnym było nam łatwiej, ponieważ musieli nas zaatakować. Wtedy my wyprowadzaliśmy skuteczne kontrataki, dzięki naszym szybkim skrzydłowym – dodaje Muhar.

Pierwsze spotkanie po okresie przygotowawczym ma zawsze wyjątkowy charakter, ponieważ można powiedzieć, że jest to starcie do którego piłkarze przygotowują się najdłużej. Z takiego obrotu spraw skrzętnie skorzystał sztab szkoleniowy niebiesko-białych. – Wygrywając 3:0 na pewno jesteśmy zadowoleni z tego pierwszego meczu. Jednak osobiście cieszę się również z tego, że ten mecz był na samym początku, ponieważ większość drużyn w lidze gra innym ustawieniem niż Raków, a my to starcie mamy już za sobą. Dlatego w okresie przygotowawczym mieliśmy więcej czasu na przygotowanie zawodników pod ich styl gry, a nie tak jak w trakcie sezonu, kiedy czasem ma się na to mniej niż tydzień. Teraz już czekają nas zespoły grające czwórką obrońców i to już jest styl, do którego jesteśmy bardziej przyzwyczajeni – podsumowuje trener Bartkowiak.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*