MKS Zagłębie Lubin – PGE Vive Kielce 25:35

Biuro Prasowe MKS Zagłębie Lubin SA tekst ,zdjęcia i dźwięk

Po 70. sekundach na tablicy wyników był remis po 2. W piątej minucie lubinianie, po atomowym rzucie Pawła Dudkowskiego, wyszli na prowadzenie. Mistrzowie Polski nie potrzebowali dużo czasu, aby pokazać swoją moc. Pięć bramek z rzędu w niespełna pięć minut sprawiło, że zrobiło się 3:7. Trzy razy w tym czasie trafił były skrzydłowy Zagłębia, Arkadiusz Moryto. Tymczasem Miedziowi zacięli się na trzeciej bramce i nie mogli się przełamać. Czwarta bramka dla gospodarzy padła po trafieniu z koła w 14. minucie. Przewaga po stronie gości rosła i do przerwy lider PGNiG Superligi Mężczyzn prowadził w Lubinie 18:10.
Początek drugiej połowy, to wyrównana gra, głównie za sprawą Michała Stankiewicza. Obrotowy Zagłębia zdobył dwie bramki i po faulu na nim Miedziowi mieli rzut karny, którego na bramkę zamienił Jakub Bogacz. Lubinianie drugą połowę zaczęli podobnie jak pierwszą – od prowadzenia 3:2, jednak później na parkiecie znów dominowali faworyci. Skutecznością na skrzydle imponował Arkadiusz Moryto i dziesięć minut po zmianie stron Vive wygrywało 25:15, zmierzając po pewne zwycięstwo w Lubinie. Zagłębie drugą połowę zagrało dużo lepiej niż pierwszą, ale mecz zakończył się zwycięstwem podopiecznych Talanta Dujshebajeva różnicą dziesięciu bramek.
MVP meczu: Arkadiusz Moryto (PGE Vive)

MKS Zagłębie Lubin – PGE Vive Kielce 25:35 (10:18)
Zagłębie: Schodowski, Wiącek – Borowczyk 2, Stankiewicz 4, Pawlaczyk, Gębala 1, Dudkowski 1, Sroczyk, Tokaj 1, Pietruszko 2, Marciniak 3, Hajnos, Bogacz 4, Kupiec 3, Adamski, Chychykalo 4.
Vive: Korcecki, Wałach – Vujović 6, Pehlivan 3, Aguinagalde 4, Lijewski 3, Kulesh 4, Moryto 9, Surgiel, Zdziech, Fernandez 6, Daniel Dujshebaev, Guillo.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*