Mariusz Wlazły spotkał się ze Sławomirem Szmalem… online!

Biuro Prasowe PGE Skra Bełchatów tekst , zdjęcie i film

To było wyjątkowe spotkanie. Mariusz Wlazły, kapitan i atakujący PGE Skry, spotkał się ze Sławomirem Szmalem, były znakomitym piłkarzem ręcznym, a dziś trenerem. Co ciekawe, wielcy sportowcy rozmawiali na… Instagramie!

W tym trudnym czasie również kluby sportowe namawiają społeczeństwo, by zostać w domu. Nie oznacza to jednak, że nie można się spotykać! Chodzi oczywiście o wirtualne rozmowy w różnych komunikatorach.

Ogromną popularnością w ostatnim czasie cieszą się wywiady LIVE ze sportowcami. PGE Skra przed kamerę telefonu zaprosiła już m.in. Artura Szalpuka, Kamila Droszyńskiego czy Norberta Hubera wspólnie z jego przyjacielem Pawłem Halabą z Trefla Gdańsk. Kibice chętnie zadawali im pytania i to świetna forma kontaktu ze swoimi ulubieńcami.

W poniedziałek doszło jednak do wyjątkowego wirtualnego spotkania, bo na klubowych kontach na Instagramie połączyły się dwie wielkie postaci polskiego sportu: Mariusz Wlazły, kapitan PGE Skry i Sławomir Szmal, były piłkarz ręczny, m.in. PGE VIVE Kielce, a aktualnie trener bramkarzy kieleckiego zespołu i nie tylko. Wszystkiemu mogli przyglądać się kibice, którzy aktywnie włączali się w rozmowę dwóch mistrzów.

Okazało się, że Wlazły i Szmal doskonale się znają i to z… igrzysk olimpijskich w Pekinie! Nie zabrakło więc wspólnych wspomnień – na czele ze słynnym “murkiem”, a także wspólnym wspieraniu i kibicowaniu podczas najważniejszych imprez czterolecia. Panowie poruszyli również temat trenowania młodzieży i seniorów, a także rozgrywek – zarówno siatkarskich, jak i piłkarzy ręcznych.

Nie zabrakło też pytań od fanów, na które obaj sportowcy dzielnie odpowiadali. – Może nie poruszyliśmy wszystkich tematów, o której prosili kibice, ale tak dawno się ze Sławkiem nie widzieliśmy – uśmiecha się Wlazły, który był bardzo zadowolony ze wspólnej akcji PGE Skry i PGE VIVE Kielce.

Cały zapis LIVE można obejrzeć na SKRA TV.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*