To jest drużyna! Zawodnicy skrzyknęli się na nieoficjalny trening

Biuro Prasowe PGE VIVE Kielce tekst Magda Pluszewska , zdjęcie/VIVE Kielce

Od poniedziałku, 18 maja, można w Polsce ponownie trenować w halach sportowych. Zawodnicy PGE VIVE Kielce od dawna nie mogli doczekać się powrotu do treningów, więc postanowili spontanicznie umówić się w Hali Legionów!

Po zakończeniu rozgrywek PGNiG Superligi oraz definitywnej decyzji EHF o odwołaniu etapów Last 16 i ćwierćfinałów tegorocznej Ligi Mistrzów zawodnicy PGE VIVE Kielce otrzymali pozwolenie na rozjechanie się do swoich domów. Wielu graczy z tej opcji skorzystało, ale kilku wciąż pozostaje w Kielcach. Oficjalnych treningów prowadzonych przez sztab szkoleniowy do czasu rozpoczęcia przygotowań do sezonu 2020/21 nie będzie, ale spragnieni piłki ręcznej zawodnicy sami postanowili zorganizować sobie treningi.

Z inicjatywy kapitana PGE VIVE Kielce, Andreasa Wolffa, który zmobilizował kolegów do powrotu do Hali Legionów, zawodnicy spotkali się na wspólnych zajęciach w składzie (poza wymienionym wyżej Andim): Arkadiusz Moryto, Daniel Dujshebaev, Mateusz Kornecki, Doruk Pehlivan i Uladzislau Kulesh. Dominowała przede wszystkim piłka nożna, ale po rozgrywce futbolowej zawodnicy urządzili sobie konkurs celności, oddając rzuty w poprzeczkę z różnych odległości. Wszystkiemu z uśmiechem przyglądał się ćwiczący na rowerku stacjonarnym trener Talant Dujshebaev, który od czasu do czasu rozstrzygał kontrowersyjne sytuacje podczas gry w piłkę nożną bądź weryfikował celność rzutów w poprzeczkę.

Nasza forma nie jest za dobra – komentował po treningu kapitan PGE VIVE Kielce, Andreas Wolff – To dopiero pierwszy trening. Było bardzo ciężko, bo wcześniej nie trenowaliśmy przez dwa miesiące. Coś tam biegaliśmy, ale to nie to samo, co gra w piłkę. Bardzo się cieszę, że możemy ćwiczyć razem. Gramy trochę w piłkę nożną, nie za dużo w piłkę ręczną, ale to lepsze niż nic. To super pod kątem kolejnego sezonu, bo jeśli nie ma cię w hali przez cztery miesiące, to jest gorzej niż gdy nie ma cię przez dwa. (Andi powyższego komentarza udzielił po polsku. Zostawiona została niemal oryginalna wypowiedź, z nieznacznym tylko poprawieniem błędów językowych).

Treningi kielczan nie mają ustalonej regularności, zawodnicy spontanicznie skrzykują się na zajęcia o różnych porach. Podczas ćwiczeń przestrzegane są wszelkie obostrzenia wynikające z sytuacji epidemicznej w kraju. Spotkania w Hali Legionów potrwają prawdopodobnie do czasu, gdy pozostali zagraniczni zawodnicy rozjadą się do domów. W najbliższym czasie nie są planowane oficjalne treningi drużyny PGE VIVE Kielce.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*