Zosia Szczotkiewicz: Bardzo spodobała mi się atmosfera na meczach w Kaliszu

Biuro Prasowe MKS Kalisz tekst i zdjęcie

Energa MKS Kalisz zaprezentował kolejną z zawodniczek, które będą reprezentowały drużynę na parkietach TARUON Ligi w przyszłym sezonie. Do Weroniki Centki i Julii Mazur dołączyła rozgrywająca, Zosia Szczotkiewicz. Po podpisaniu kontraktu udzieliła wywiadu klubowej telewizji. Rozmowę po raz kolejny poprowadził sam szkoleniowiec drużyny z Kalisza, Jacek Pasiński. Zosia opowiedziała o powodach swojej decyzji, przyszłości w reprezentacji, swoich celach przed nowym sezonem i o możliwej kontynuacji rozgrywek juniorskich, w których razem z Energa MKS SMS Kalisz zagra w turnieju finałowym Mistrzostw Polski.

Jacek Pasiński: Następna karta w zespole MKS Kalisz odkryta. Jest to młoda, obiecująca rozgrywająca, Zosia Szczotkiewicz. Zosiu, powiedz parę słów o sobie.

Zosia Szczotkiewicz: Pochodzę z Wałcza, zaczynałam grać w Wałczu, później wyjechałam do Polic, Piły, następnie zostałam powołana do Szczyrku i w ostatnim czasie w rozgrywkach juniorskich na szczeblu centralnym reprezentowałam MKS Kalisz. Co do nowego sezonu, mam nadzieję, że będzie udany. Szczególnie, że będzie to mój pierwszy sezon na seniorskich parkietach. Jest trochę stresu, ale mm nadzieję, że z czasem minie i zgramy się z dziewczynami, stworzymy dobrą drużynę.

Na pewno miałaś wiele ofert z różnych klubów, kibice w Kaliszu i nie tylko są ciekawi skąd Twój wybór.

Przede wszystkim to, że wcześniej miałam styczność z drużyną, wszyscy bardzo ciepło mnie przyjęli, szybko zgrałam się z dziewczynami. Wrażenia były pozytywne, więc zdecydowałam się tutaj zostać. W czasie kiedy byłam w Kaliszu i przychodziłam na mecze bardzo spodobała mi się też atmosfera w hali. To, że kibice bardzo chętnie przychodzą na mecze i dopingują drużynę, dodatkowo pod względem organizacyjnym wszystko było dobrze dopracowane, każdy podchodził do swoich zadań bardzo profesjonalnie.

Skoro atmosfera zrobiła na Tobie takie wrażenie mam nadzieję, że w meczach na najwyższym poziomie nie będzie Ciebie paraliżowała. Jako rozgrywająca jesteś jedną z dwóch dziewczyn odpowiedzialnych za kierowanie tym zespołem.

Teraz może opowiedz, znając mniej więcej skład osobowy, jakie cele stawiasz przed sobą i zespołem w przyszłym sezonie? Co uznałabyś za sukces?

Chciałabym zdobyć miejsce gdzieś w połowie stawki. Myślę, że byłby to duży sukces, jak na to, że mamy młody zespół, dodatkowo liczę na powalczenie z drużynami z góry tabeli. Indywidualnie na pewno będę chciała podwyższyć swoje siatkarskie umiejętności i zapoznać się lepiej z seniorską siatkówką.

Jak radziłaś sobie z przebywaniem w domu z powodu pandemii? Odpoczywałaś, regenerowałaś się, czy już pracowałaś nad formą?

Tak pół na pół. Stwierdziłam, że trzeba w jakiś sposób utrzymać formę, ale dasz dać sobie trochę odpocząć, jeśli jest taka okazja. Przygotowuje się też do matury, więc czas mam dość dobrze zagospodarowany, nie nudzi mi się w domu.

Trzymam kciuki za tą maturę, na tym etapie to najważniejsza rzecz w życiu, otwiera dużo furtek do późniejszej realizacji marzeń. Opowiedz trochę o swojej grze w juniorkach Energa MKS SMS Kalisz. Wygrałyście półfinał Mistrzostw Polski, PZPS podjął decyzję o dokończeniu rozgrywek i rozegraniu turnieju finałowego. Jakie tutaj są Twoje oczekiwania?

Mam nadzieję, że w tym roku uda nam się zdobyć złoty medal, z roku na rok mamy coraz lepszy skład, dodatkowo dołączą do nas kadetki, co też będzie dużym wzmocnieniem. Wcześniej nie udało mi się zdobyć złota, zajmowałam drugie i trzecie miejsca, więc może w tym roku uda się wygrać finał.

Byłaś reprezentantką Polski juniorek, brałaś też udział w zgrupowaniu reprezentacji seniorskiej. Niedługo zgrupowanie, powiedz, rozmawiałaś z trenerem Nawrockim? Jak w tej chwili wygląda Twoja sytuacja w kadrze?

W tej chwili niestety liczba dziewczyn, które mogą brać udział w zgrupowaniu jest ograniczona. Dostałam informację, że jestem trzecią rozgrywającą w kolejce. Czekam na rozwój wydarzeń, jeśli będzie możliwość wzięcia trzech zawodniczek na tej pozycji będę mogła pojawić się na zgrupowaniu.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*