Legia wygrywa w Krakowie

KRAKOW 07.06.2020 MECZ 28. KOLEJKA PKO EKSTRAKLASA SEZON 2019/20 POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN KRAKOW: WISLA KRAKOW - LEGIA WARSZAWA NZ JAKUB BLASZCZYKOWSKI FOT JAKUB GRUCA / 400mm.pl

Biuro Prasowe Wisła Kraków  tekst Karolina Biedrzycka , zdjęcia /Wisła Kraków

W meczu 28. kolejki PKO Ekstraklasy Legia Warszawa pokonała na wyjeździe Wisłę Kraków 3:1 (0:1).

Wisła Kraków – Legia Warszawa 1:3 (1:0)
Gole: Burliga (29′) – Pekhart (57′, 70′), Gvilia (76′)

Wypowiedzi trenerów:

Aleksandar Vuković – Legia Warszawa

„To dla nas bardzo ważne zwycięstwo, nie spodziewaliśmy się, że to przyjdzie łatwo i tak też było. Pierwsza połowa nie była po naszej myśli, nie graliśmy piłki, jaką byśmy chcieli, również za sprawą dobrze zorganizowanej, agresywnej Wisły, która potrafiła swoją sytuację wykorzystać i tym samym nam to spotkanie jeszcze utrudnić. Ale myślę, że druga polowa pokazała, że mamy w sobie odrobinę takiego charakteru, który jest potrzebny, by nie tracić głowy, wierzyć w to, że jeszcze 45 minut i że jeśli zagramy lepiej, a tak zrobiliśmy, to jesteśmy w stanie odwrócić losy spotkania. To się udało, za co bardzo gratuluję drużynie, bo to niełatwe. Wisła Kraków po raz pierwszy przegrywa w tym roku na własnym stadionie, co mówi samo za siebie”.

Artur Skowronek – Wisła Kraków

„Uważam, że zagraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę tak, jak chcieliśmy i tak, jak wcześniej trenowaliśmy. Mieliśmy konkretne zadania, z których bardzo fajnie się wywiązywaliśmy – to zaprocentowało tym, że wygrywaliśmy, ale na wicemistrza Polski oraz kandydata na mistrza Polski to za mało. Widać, że po bramce na 1:1 mocno cierpieliśmy, biegając bez piłki, co kosztowało drużynę bardzo dużo energii, ale nie poddawaliśmy się. Myślę, że dostaliśmy kolejnego bodźca mentalnego do biegania, przede wszystkim w sprintach, po bramce, która nie została uznana, a my dalej szliśmy po trafienie kontaktowe. Jasne, że jesteśmy smutni, bo drugi raz przegrywamy, ale z bardzo silnymi przeciwnikami. Oczywiście, zawsze chcemy wygrać mecz, tak było też dzisiaj, ale trzeba z pokorą, kolejny raz, przyjąć tę porażkę i ją przetrawić. Na szczęście w środę mamy kolejną szansę rewanżu. Jest się o co zaczepić w tym meczu. Było kilka pozytywnych momentów, które są dobrym prognostykiem na przyszłość. Ja w tych chłopaków bardzo mocno wierzę. Oczywiście, stało się dzisiaj coś złego, przegraliśmy dwa mecze, natomiast mamy dziewięć przed sobą i musimy w nich punktować, a swój cel zrealizujemy”.

Wypowiedź Łukasza Burligi:

„W pierwszej połowie byliśmy bardzo dobrze ustawieni i konsekwentnie realizowaliśmy swoje założenia taktyczne. W drugiej połowie Legia przejęła inicjatywę i z wielkim uporem dążyła do odrobienia strat, czego rezultatem jest fakt, że dzisiejsze spotkanie kończymy bez dorobku punktowego”.

„Do spotkania z Rakowem musimy się odpowiednio przygotować. Wiemy, że kalendarz jest intensywny, a mecze rozgrywane są co trzy dni, więc kluczowa będzie regeneracja. Następnie przyjdzie czas na porządny trening, który przygotuje nas do prawdziwej bitwy w środę. Wszyscy doskonale zdają sobie sprawę z tego, jak wygląda nasza sytuacja w tabeli, więc nadszedł czas, by wreszcie sięgnąć po upragnione trzy punkty”.

„Każdy z nas wie, jaka atmosfera panuje na naszym stadionie i jak nasi kibice potrafią nas fantastycznie dopingować, więc jest to oczywiste, że brakowało ich dzisiaj przy Reymonta. Jednak warunki były takie same zarówno dla Legii, jak i dla nas, więc trzeba grać dalej i zdobywać punkty, bo musimy się utrzymać”.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*