Wisła Kraków – Raków Częstochowa 3:2

KRAKOW 10.06.2020 MECZ 29. KOLEJKA PKO EKSTRAKLASA SEZON 2019/20 POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN KRAKOW: WISLA KRAKOW - RAKOW CZESTOCHOWA NZ GEORGIY ZHUKOV FOT JAKUB GRUCA / 400mm.pl

Biuro Prasowe Wisła Kraków  tekst Karolina Biedrzycka , zdjęcia/Wisła Kraków

Thriller przy Reymonta – to najlepsze określenie wydarzeń, jakich byliśmy świadkami podczas pojedynku Białej Gwiazdy z częstochowskim beniaminkiem. Od 1:0, przez 1:2, aż do 3:2. Sytuacja na boisku zmieniała się niczym w kalejdoskopie, a po zwycięstwo sięgnęli ci, którzy jeszcze 25 minut przed ostatnim gwizdkiem byli skazywani na porażkę.

Wisła Kraków – Raków Częstochowa 3:2 (1:0 )

1:0 10’ Błaszczykowski
1:1 59’ Schwarz
1:2 68’ Brown Forbes
2:2 77’ Janicki
3:2 88’ Savicević
Żółte kartki: Savicević, Basha, Hołownia, Klemenz – Brown Forbes, Tijanić
Sędziował: Mariusz Złotek (Gorzyce)

Wisła Kraków: Buchalik – Burliga (64’ Niepsuj), Janicki, Klemenz, Hebert – Żukow, Basha (72’ Kuveljić) – Błaszczykowski, Savićević (91’ Sadlok), Hołownia – Boguski

Raków Częstochowa: Szumski – Jach, Petrášek, Piątkowski – Bartl (78’ Kościelny), Tijanić, Sapała (89’ Poletanović), Schwarz, Tudor – Brown Forbes, Musiolik

Wypowiedzi trenerów:

Marek Papszun – Raków Częstochowa

„Cóż mogę powiedzieć po takim meczu. Myślę, że kontrolowaliśmy to spotkanie, przegrywaliśmy dość szybko, odrobiliśmy straty i wtedy zadziało się coś dziwnego, przeciwnik  odrobił – to się zdarza. Tracimy druga bramkę, właściwie w dość błahych okolicznościach i przegrywamy. Taki jest sport i zasłużenie czy nie, wyjeżdżamy z zerowym kontem i szykujemy się do następnego meczu. Graliśmy dobrze i na pewno się nie poddajemy, w kolejnym meczu z Zagłębiem będziemy chcieli za wszelką cenę wygrać”.

Artur Skowronek – Wisła Kraków

„W sytuacji, w której znalazła się nasza drużyna najważniejsze dzisiaj było zwycięstwo i ten cel osiągnęliśmy po bardzo trudnym meczu. Spodziewaliśmy się rzeczywiście, że będziemy musieli wyszarpać trzy punkty i tak właśnie się stało. Przygotowywaliśmy się przed meczem na bardzo trudne momenty, myśląc o taktyce. To bardzo specyficzny mecz i musieliśmy się do niego naprawdę dobrze przygotować, by dobrze wyglądać taktycznie, a fizycznie trzeba w każdym meczu bardzo mocno pracować. Było bardzo dużo pressingu, presji przeciwnika na naszej połowie, bardzo dużo kontaktowej pracy, dlatego cieszę się, że drużyna na to odpowiedziała tym samym. Byliśmy zdecydowani, aktywni i dlatego też wróciliśmy z dalekiej podróży w tym meczu. Przeżyliśmy trudne momenty, ale jako drużyna pokazaliśmy charakter i dlatego mocno gratuluję piłkarzom, że walczyli dalej o swoje, że się nie załamali w trudnym momencie meczu, tylko pokazali, że naprawdę jesteśmy drużyną”.

Wypowiedź Mateusza Hołowni:

„Wyszliśmy ustawieniem podobnym do Rakowa, więc mieliśmy trochę lustrzane odbicie. Było łatwiej to wszystko poukładać w niskim pressingu. Nisko broniliśmy się i myślę, że w pierwszej połowie nam się to udawało, na pewno nie chcieliśmy faulować, a Raków na to liczył. Za wszelką cenę chcieli strzelić nam bramkę ze stałych fragmentów, bo wiedzą, że są w tym elemencie gry bardzo groźni. Było kilka niebezpiecznych sytuacji z ich strony, ale najważniejsze jest zwycięstwo”.

„Cieszę się, że otrzymałem szansę na występ, nie chcę go oceniać, ponieważ na pewno sztab szkoleniowy odpowiednio go przeanalizuje. Ciężko pracuję na treningach, aby móc zaprezentować się na murawie w meczu. Zobaczymy, czy trener znajdzie dla mnie miejsce również w starciu przeciwko Arce”.

„Myślę, że teraz żaden mecz nie jest łatwy. W każdym spotkaniu musimy dawać z siebie wszystko. Teraz każde spotkanie będzie o życie. W weekend zagramy z Arką w meczu praktycznie o sześć punktów. Trzeba będzie patrzeć na tabelę, ale przede wszystkim skupiać się na sobie, bo potrafimy grać w piłkę. Do Gdyni udamy się pewni siebie z wiarą w trzy punkty”.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*