Wisła Kraków pokonuje Wisłę Płock

KRAKOW 23.06.2020 MECZ 32. KOLEJKA PKO EKSTRAKLASA SEZON 2019/20 POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN KRAKOW: WISLA KRAKOW - WISLA PLOCK NZ SUAD SAHITI MATEUSZ HOLOWNIA FOT JAKUB GRUCA / 400mm.pl

Biuro Prasowe Wisła Kraków tekst Karolina Biedrzycka , zdjęcia/Wisła Kraków

Wisła Kraków – Wisła Płock : (1:0) 1:0 Błaszczykowski 20’

Wisła Kraków: Lis – Niepsuj, Janicki, Hebert, Sadlok – Basha (82’ Boguski), Kuveljić – Błaszczykowski, Moya Martínez (76’ Żukow), Hołownia – Turgeman (68’ Buksa)

Wisła Płock: Kamiński – Stefańczyk, Marcjanik, Uryga, Tomasik – Sahiti (57’ Kocyła), Ambrosiewicz, Furman, Adamczyk (82’ Michalski) , Kwietniewski (58’ Merebashvili) – Angielski

Żółte kartki: Niepsuj, Hebert – Marcjanik

Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń)

Wypowiedzi trenerów:

 Radosław Sobolewski – Wisła Płock:

„Tak naprawdę o wyniku tego spotkania zadecydowała jedna akcja bodajże z 17. czy 18. minuty. Brak agresywnego doskoku w bocznym sektorze, dośrodkowane, ręka i wykorzystany karny przez Jakuba Błaszczykowskiego. Do końca meczu staraliśmy się odmienić losy spotkania, bardzo chcieliśmy strzelić wyrównującą bramkę, jednak nam się to nie udało” – podsumował krótko sobotnie spotkanie trener Wisły Płock.

Artur Skowronek – Wisła Kraków:

„Wszyscy wiemy, jak bardzo ważny to był mecz dla układu tabeli, jak bardzo były potrzebne naszej drużynie te trzy punkty. I żeby zostały one u nas w domu, to musiało spełnić się nasze hasło przewodnie na ten mecz, czyli pazerność na zwycięstwo, bardzo duża determinacja, dołożenie czegoś więcej niż 100 procent, żeby tak się stało. Gratuluję piłkarzom, że było to bardzo widoczne, naprawdę dużo nabiegaliśmy się, pomimo tego, że niedawno graliśmy mecz. Tak to musi wyglądać, tak się walczy o utrzymanie. Do tego wszystkiego, jesteśmy zadowoleni z tego, jak w wielu momentach wyglądała nasza gra, szczególnie w pierwszej połowie. Ponieważ wyglądało to nieźle w ataku pozycyjnym, którego się dzisiaj spodziewaliśmy, sytuacje, które zdobywaliśmy były planowane. Czegoś brakowało jeszcze w polu karnym i wiemy o tym, ale o to powalczymy w następnym meczu. Dzisiaj jeszcze raz gratuluję drużynie, regenerujemy się i jedziemy po kolejne punkty do Zabrza” – skomentował boiskowe wydarzenia trener Skowronek.

„Mateusz Lis rywalizuje cały sezon o to, żeby dostać szansę w bramce i uważaliśmy ze sztabem szkoleniowym, po analizie tych ostatnich meczów, że akurat to jest ten moment. Uważam, że szansę wykorzystał, bo przede wszystkim zagraliśmy na zero z tyłu. Uczciwa, normalna rywalizacja między bramkarzami. A dlaczego nie zagrał dzisiaj Lukas? Dlatego, że David Niepsuj wrócił już do dyspozycji fizycznej, jeszcze może niepełnej, ale na tyle, żeby zagrać od początku i pomóc nam jako nominalny prawy obrońca – stąd taka decyzja” – podsumował szkoleniowiec krakowskiego zespołu.

Rozmowa z Davidem Niepsujem:

„Przede wszystkim jesteśmy zadowoleni z tego, że udało nam się osiągnąć cel, którym było zwycięstwo. Wiemy, jak wygląda nasza sytuacja, dlatego te trzy punkty są dla nas bardzo cenne i budują odpowiednią atmosferę. Zagraliśmy przy tym mądrze w obronie i mecz kończymy na zero z tyłu, co jest dodatkowym powodem do zadowolenia” – rozpoczął David Niepsuj.

„Nasi kibice wiele razy już udowadniali, że w trakcie meczów przy Reymonta potrafią stworzyć wspaniałą atmosferę i świetnie nas dopingować. Teraz było podobnie, bo do ostatnich minut spotkania zagrzewali nas do walki i pomogli w osiągnięciu celu” – kontynuował Wiślak.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*