Warta remisuje w Legnicy

Biuro Prasowe MKS Miedź Legnica S.A. tekst , zdjęcia B. Hamanowicz / miedzlegnica.eu

Miedź Legnica – Warta Poznań 0:0

Składy:

Miedź Legnica: Łukasz Załuska – Paweł Zieliński, Bozo Musa, Nemanja Mijusković, Artur Pikk, Maciej Śliwa (77′ Kacper Kostorz), Adrian Purzycki, Marcin Pietrowski, Joan Roman (61′ Patryk Makuch), Marquitos, Jakub Łukowski (89′ Carlos Heredia).

Warta Poznań: Adrian Lis – Patryk Stępiński, Bartosz Kieliba, Tomasz Boczek, Jakub Kiełb, Łukasz Trałka, Mateusz Kupczak, Jakub Apolinarski, Robert Janicki (80′ Serhij Napołow), Michał Jakóbowski (89′ Łukasz Spławski), Mateusz Szczepaniak (46′ Gracjan Jaroch).

Żółte kartki: Adrian Purzycki, Patryk Makuch (Miedź Legnica) oraz Jakub Kiełb, Bartosz Kieliba, Jakub Apolinarski (Warta Poznań).

Sędzia: Tomasz Wajda (Żywiec).

Piotr Tworek:

– Jadąc do Legnicy wiedzieliśmy, że zastaniemy nową rzeczywistość. To było widać w pierwszych 20-25 minutach, w których faktycznie zespół rywali zagrał zdecydowanie inaczej niż w ostatnich kilku kolejkach. Miedź była bardziej agresywna w odbiorze piłki, bardziej zdecydowana w poczynaniach pod naszą bramką. Wytrzymaliśmy ten napór w pierwszej fazie meczu, odparliśmy ataki. Kilka z nich było groźnych, szczególnie po błędzie sędziego, gdy przyznał piłkę zawodnikom Miedzi i był bilard w polu karnym. Kiedy się to uspokoiło, a szczególnie w drugiej połowie, to był to mecz pod naszą kontrolą. Byliśmy bardziej dojrzałym zespołem i stwarzaliśmy większe zagrożenie pod bramką Łukasza Załuski, który zagrał dzisiaj kapitalne zawody. To co wybronił Robertowi i Gracjanowi, to były momenty, gdy mogliśmy wygrać jedną bramką. Mecz był bardzo trudny. Muszę przyznać, że warunki były ekstremalne dla zawodników, wystarczyło spojrzeć w szatni na ich twarze i było to widać. Dlatego tym bardziej jestem wdzięczny i gratuluję zespołowi. Mimo, że to tylko jeden punkt, ale punkt dla nas bardzo ważny i cenny, bo graliśmy z dobrym zespołem. Musimy się szybko zregenerować, bo we wtorek gramy kolejny mecz u siebie. Na własnym boisku będziemy chcieli powetować sobie stratę dwóch punktów i przygotować się do gry z następnymi rywalami.

Ireneusz Kościelniak:

– Spotkały się dwie bardzo dobre i równo grające drużyny. Mieliśmy w pierwszej połowie kilka sytuacji, które mogliśmy zamienić na bramkę. Natomiast przeciwnik takie okazje miał w drugiej części spotkania. Mieliśmy plan na ten mecz i myślę, że zawodnicy zrealizowali ten pomysł w stu procentach. Poprawiliśmy grę w formacji obronnej i z tego jestem bardzo zadowolony.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*