Wisła Kraków – Arka Gdynia 0:1

KRAKOW 18.07.2020 MECZ 37. KOLEJKA PKO EKSTRAKLASA SEZON 2019/20 POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN CRACOW: WISLA KRAKOW - ARKA GDYNIA NZ MATEUSZ LIS JAKUB BLASZCZYKOWSKI RAFAL BOGUSKI FOT BARTEK ZIOLKOWSKI / 400mm.pl

Biuro Prasowe Wisła Kraków /źródło www.wisla.krakow.pl tekst Michał Stompór , Karolina Biedrzycka , zdjęcia 400mm.pl

To nie był łatwy dzień dla zdecydowanej większości osób obecnych na stadionie. Niektórzy żegnali się z Ekstraklasą, niektórzy z klubem, inni z boiskiem. Niestety, ten emocjonujący sezon nie zakończył się zgodnie z oczekiwaniami – Biała Gwiazda przegrała z Arką. Strzelcem jedynej bramki był Oskar Zawada.

Wisła Kraków – Arka Gdynia 0:1 (0:1)
0:1 Zawada 41’

Wisła Kraków: Lis – Sadlok, Hoyo-Kowalski (67′ Wasilewski), Janicki, Niepsuj – Pawłowski, Kuveljić, Boguski, Chuca (73’ Brożek), Szot (83′ Drzazga) – Buksa

Arka Gdynia: Krzepisz – Chmielnicki, Marić, Danch, Marciniak – Nalepa, Bergqvist (62’ Wawszczyk), Młyński (46’ Antonik), Markiewicz (86’ Soboczyński), Marcus da Silva – Zawada

Żółte kartki: Boguski – Bergqvist

Sędziował: Damian Sylwestrzak (Wrocław)

Wypowiedzi trenerów:

Ireneusz Mamrot – Arka Gdynia:

„Przyjechaliśmy tutaj zagrać w mocno zmienionym składzie, dużo kontuzji mieliśmy przed meczem, były kartki, dlatego wielu młodych chłopców dostało tutaj szansę pokazania się. Będziemy to sobie spokojnie analizować, bo myślę, że dla nich to wartościowy mecz. Kibiców trochę przyszło, jest to troszkę inna presja niż w sparingu. Cieszą dwa debiuyt – Kacper Krzepisz w debiucie obronił rzut karny, to na pewno będzie przeżycie dla niego. Patryk już w pierwszym kontakcie z piłką był bliski strzelenia bramki, myślę, że i tak ten moment zapamięta na zawsze, a mógł być jeszcze piękniejszy dla niego. Cóż, żegnamy się z Ekstraklasą, na pewno to jest duża przykrość dla nas, dla ludzi w Gdyni. Zrobimy wszystko, żeby klub jak najszybciej odbudować, żeby wszedł na dobrą drogę nie tylko sportową, ale przede wszystkim, żeby funkcjonował jako organizacja. Myślę, że powoli, powoli to się zmienia, idzie do przodu i w tym kierunku na pewno będziemy robić wszystko w klubie, żeby zmiany były korzystne. Z minusów na pewno martwią mnie dzisiaj dwie wymuszone zmiany, bo Mateusz Młyński i Douglas zeszli z boiska (…). Dziękuję zawodnikom, że na koniec widać było chęć zwycięstwa. Może mecz nie stał na jakimś wybitnie wysokim poziomie, bo ta intensywność na pewno nie była dzisiaj duża i to było widać, że obie drużyny grają bez żadnej presji wynikowej. Cieszymy się ze zwycięstwa” – podsumował szkoleniowiec gdynian.

Artur Skowronek – Wisła Kraków:

„Chcieliśmy zamknąć ten trudny sezon zwycięstwem i podziękować kibicom, bez których trudno byłoby się utrzymać. Myślę, że piłkarzom nie można odmówić zaangażowania – chcieli zdobyć wyrównującą bramkę, jednak czegoś zabrakło w każdej z sytuacji. Cieszę się, że stworzyliśmy drużynę. Gratulacje dla piłkarzy, którzy dzisiaj po raz ostatni zagrali w naszych barwach. Dla Pawła, dla Marcina – za doświadczenie, wsparcie, opiekę nad młodymi, za zaangażowanie. Dzięki ich obecności w trudnych momentach zrealizowaliśmy cel, jakim było pozostanie w Ekstraklasie. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie damy kibicom bardzo dużo pozytywnych emocji, już od pierwszego meczu. Dziękuje wszystkim, którzy działają w klubie i wokół niego”  – mówił trener Artur Skowronek.

„Marcin nie był wyznaczony do rzutu karnego, jednak w ten sposób chcieliśmy mu oddać szacunek. Niestety, nie udało się, chociaż wiem, że Marcin, mimo tej pozycji, na której występuje, doskonale wykonuje rzuty karne. Wasyl jeszcze nie zamierza kończyć kariery, natomiast Paweł chce już odpocząć od zawodowej piłki” – dodał.

Rozmowa z Dawidem Szotem:

„Przede wszystkim bardzo się cieszę z tego, że udało nam się zrealizować ten cel nadrzędny, jakim było utrzymanie. Wszyscy wiemy, jak wyglądał ten sezon, że były naprawdę trudne momenty, ale potrafiliśmy się podnieść, mieliśmy serię dobrych spotkań i zdobywaliśmy punkty. Jeżeli chodzi o mnie, to przez cały ten czas bardzo ciężko pracowałem na swoje szanse i te okazje otrzymałem, szczególnie w ostatnim okresie. Robiłem wszystko, by w trakcie meczów pokazać się z jak najlepszej strony. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie zaprezentuje się jeszcze lepiej” – mówił „Szocik”.

„Kiedy traci się gola, to zawsze można się lepiej zachować, ustawić czy agresywniej doskoczyć. Przy bramce dla Arki zaważyły właśnie takie detale, bo popełniliśmy parę błędów przy ustawieniu. Wielka szkoda, bo mieliśmy później wiele sytuacji, by odwrócić losy meczu, ale nie udało się” – dodał.

„Paweł i Marcin są legendami tego zespołu, tego klubu. W każdym spotkaniu oddawali serce za Wisłę, a nawet kiedy nie było ich na boisku, to niesamowicie przeżywali to, co się na murawie działo. Można było się od nich wiele nauczyć zarówno na boisku, jak i poza nim. Zawsze mogłem liczyć na ich wsparcie, podobnie jak inni młodzi zawodnicy, więc mogę śmiało powiedzieć, że są to wzory do naśladowania” – kontynuował Dawid Szot.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*