Ewelina Tobiasz: W młodości tkwi siła

Biuro Prasowe Budowlani Łódź tekst i zdjęcie

13 lipca w sześcioosobowym składzie nasz zespół rozpoczął przygotowania do nowego sezonu. Pozostałe zawodniczki przebywają na zgrupowaniu kadry narodowej. O to jak przebiegają treningi i jak to jest wrócić do Łodzi, zapytaliśmy naszą rozgrywającą, Ewelinę Tobiasz. Zapraszamy do przeczytania wywiadu!

Agnieszka Rutkowska: Przygotowania do sezonu 2020/2021 rozpoczęłyście 13 lipca. Jesteście już po tygodniu treningów. Powiedz mi jak wyglądają zajęcia prowadzone przez trenera Błażeja Krzyształowicza? Nad czym aktualnie pracujecie?


Ewelina Tobiasz:
 Pierwszy tydzień, jak co roku, był ciężki. Obecnie pracujemy nad podstawowymi elementami takimi jak odbicie palcami, odbicie dyszlem itd. Przechodzimy bardzo szybko przez wszystkie etapy od najprostszych do tych bardziej zaawansowanych.
Jak się czujesz po sezonie spędzonym poza Łodzią? Dobrze jest wrócić?

– Każdy sezon ma w sobie coś fajnego. Ten w Poznaniu dostarczył mi mnóstwo doświadczenia i dużo gry na boisku. Do Łodzi zawsze mi się miło wracało i tym razem nie było inaczej.

Kibice cieszą się z Twojego powrotu, mówią: „Jest Ewka, to mamy srebro.” A jak Ty oceniasz szanse naszego młodego zespołu?

– W młodości tkwi siła i ja bardzo wierzę, że uda nam się zbudować ZESPÓŁ, który będzie walczył o najwyższe miejsca.

Znasz zawodniczki, z którymi teraz będziesz tworzyć nowy zespół Grot Budowlanych?

– Kilka znam osobiście, kilka znam z widzenia. Nasz świat jest dość ciasny, więc trudno tutaj o zawodniczki z Polski, których mogę nie znać, a to bardzo ułatwia nawiązywanie nowych znajomości.

Już w piątek, 24 lipca odbędzie się PreZero Grand Prix PLS i zagramy na piasku. Co sądzisz o tym wydarzeniu?

– Będzie to coś nowego i w sumie sama jestem ciekawa jak to będzie wyglądało i co nam z tego wyjdzie. Myślę, że kibice mogą nas zobaczyć w nieco innym wydaniu i tu nie mam na myśli tylko formy siatkówki…

W Krakowie zmierzymy się z zespołem #VolleyWrocław, Energa MKS Kalisz oraz SAN-Pajda Jarosław. Jak oceniasz naszych rywali i nasze szanse na wyjście z grupy?

– Wrocław i Kalisz to zespoły, które już spędziły kilka lat w najwyższej lidze rozgrywkowej i mają doświadczenie z kamerami. Natomiast zespół z Jarosławia jest beniaminkiem i wiem z własnego doświadczenia, że telewizja może trochę speszyć na początku, ale gramy jednego dnia trzy mecze, więc będzie czas na aklimatyzację. Jeśli chodzi o nasze szanse, to nie powiem nic, gdyż gra na piasku jest zupełnie inna od hali i tutaj będzie decydowało doświadczenie plażowe, którego nie znam u wszystkich zawodniczek. Zatem wyjdzie najlepszy z grupy, a kto to? Pokażą mecze.

Jeśli uda nam się wygrać turniej w Krakowie, to awansujemy do finału, który odbędzie się w Gdańsku. Jak myślisz, kto z drugiego turnieju, który odbywał się będzie w Warszawie, ma szanse awansować do wielkiego finału?

– Tutaj odpowiem tak samo jak w poprzednim pytaniu. Ciężko odnieść się do gry na piachu widząc dziewczyny tylko na hali. My też jesteśmy teraz w okresie przygotowawczym, gdzie nasze obciążenia na siłowni są coraz większe, dynamikę, szybkość i skoczność dopiero będziemy budować, więc nasza szczytowa forma będzie gotowa na wrzesień, a teraz damy z siebie wszystko i mamy nadzieję na dobrą zabawę.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*