SIATKÓWKA WRÓCIŁA! PGE SKRA ZWYCIĘSKA W PIERWSZYM SPARINGU PO PANDEMII

Biuro Prasowe PGE Skra Bełchatów tekst , dźwięk , zdjęcie archiwalne

Ponad pięć miesięcy minęło od ostatniego meczu PGE Skry, ale… siatkówka wróciła! W pierwszym meczu towarzyskim po pandemii bełchatowianie pokonali Cerrad Eneę Czarnych Radom 4:0. Organizatorem wydarzenia była firma Karton Polska.

Co ciekawe, ostatni mecz PGE Skra rozegrała… również z Cerradem Eneą Czarnymi. Było to 6 marca, a po tym spotkaniu rozgrywki PlusLigi przerwała pandemia koronawirusa.

Siatkarze PGE Skry do Zduńskiej Woli przyjechali z Łasku, gdzie przebywali na zgrupowaniu w Columna Medica SPA. Spotkanie było wyjątkowe z wielu względów. Po pierwsze, był to debiut nowych zawodników w zespole, czyli Mateusza Bieńka, Bartosza Filipiaka, Mikołaja Sawickiego i Sebastiana Adamczyka. W Zduńskiej Woli obecny był również Taylor Sander, ale na jego występ kibice jeszcze muszą poczekać.

Co więcej, obiekt w Zduńskiej Woli dopiero co został otwarty, dlatego przed meczem kilka słów do kibiców skierował prezes PGE Skry, Konrad Piechocki. – Jest nam niezmiernie miło, tym bardziej, że Zduńska Wola to szczególne miejsce dla naszego zespołu. To stąd kilkanaście lat temu do PGE Skry trafił Mariusz Wlazły. Dziś mamy tu też sponsora, czyli firmę Karton Polska, która mimo pandemii wciąż nas wspiera. Dziękuję panu Maciejowi Kołodziejczykowi – mówił Piechocki.

W pierwszym secie toczyła się równa gra, ale z czasem do Cerrad Enea Czarni odskoczyli PGE Skrze na kilka punktów. Na pomoc przyszedł jednak Dusan Petković, który zanotował trzy punktowe zagrywki z rzędu i to bełchatowianie prowadzili 14:13. Prowadzenie jeszcze się powiększyło, a seta zakończył Milan Katić, który… zaserwował asa (25:21).

Drugi set miał podobny przebieg. Cerrad Enea Czarni wyszli na kilka punktów przewagi, a PGE Skra w pewnym momencie zaczęła prezentować lepszą siatkówkę i dogoniła rywali. Wciąż bardzo dobrze w przyjęciu spisywał się Katić, a skutecznie atakował Milad Ebadipour. W końcówce bełchatowianie znów okazali się lepsi i wygrali 28:26.

W trzecim secie trenerzy dokonali zmian, a na boisku pojawili się Norbert Huber, Karol Kłos, Robert Milczarek i Bartosz Filipiak. Cała czwórka prezentowała się bardzo dobrze. Tempa nie zwalniał także Ebadipour, który zaliczał kolejne asy serwisowe. PGE Skra grała w tym secie dobrze i zasłużenie wygrała 25:20.

Trenerzy zdecydowali się rozegrać jeszcze jednego, czwartego seta. I znów PGE Skra dominowała na boisku, a szansę pokazania się dostał jeszcze Mikołaj Sawicki. Bełchatowianie pewnie wygrali partię, a cały mecz 4:0!

Kolejne sparingi PGE Skra rozegra za tydzień z VERVĄ Warszawa ORLEN Paliwa. W sobotę bełchatowianie zmierzą się z tym zespołem w turnieju PreZero Grand Prix.

PGE Skra Bełchatów – Cerrad Enea Czarni Radom 4:0
Sety: 25:21, 28:26, 25:20, 25:19
PGE Skra: Łomacz, Ebadipour, Bieniek, Petković, Katić, Adamczyk, Piechocki (libero) oraz Huber, Kłos, Milczarek, Filipiak, Sawicki

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*