Michał Mieszko Gogol: Mamy bardzo dobrych siatkarzy, ale też świetną grupę

BELCHATOW 14.07.2020 PLUSLIGA SEZON 2020/2021 TRENING PGE SKRA BELCHATOW --- POLISH VOLLEYBALL TOP LEAGUE PGE SKRA BELCHATOW PRACTICE N/Z MICHAL MIESZKO GOGOL FOT. PAWEL PIOTROWSKI/ 400mm.pl

Biuro Prasowe PGE Skra Bełchatów tekst , zdjęcie archiwalne

Ostatni tydzień siatkarze PGE Skry spędzili na zgrupowaniu w Łasku, a w weekend zagrali w turnieju finałowym PreZero Grand Prix w Gdańsku. – To był znakomity czas jeśli chodzi o budowanie grupy – mówi trener Michał Mieszko Gogol.

W Trójmieście PGE Skra ostatecznie zajęła drugie miejsce. – Można się śmiać, że mamy pierwsze trofeum w sezonie. Zawsze jest lepiej być pierwszym, a nie drugim, ale mam ogromny szacunek dla chłopaków za to, że zostawili tyle zdrowia na piasku. To oni chcieli grać, bo rozmawiałem z nimi przed pierwszym turniejem w Warszawie. Rozumieli, że to dla kibiców, nie pytali czy to potrzebne – mówi Gogol.

Co ciekawe, bełchatowianie zagrali w eksperymentalnym składzie. – Śmialiśmy się, że przyjechaliśmy bez rozgrywającego, z jednym przyjmującym i mieliśmy specyficzny styl grania. Nasz pomysł się jednak spodobał, bo graliśmy z mocnymi skrzydłowymi i libero Kacprem Piechockim, który przyjmował najwięcej piłek w środku boiska i przecinał siatkę w ataku z pierwszego tempa. Wyszło na to, że zrobiłem wszystko, żeby utrudnić im życie, bo… libero musiał atakować, drugi libero rozgrywać, a środkowi i atakujący przyjmować. Wszystko było na odwrót, a mimo to świetnie sobie radzili. Wielki szacunek – dodaje Gogol.

Lepszy od PGE Skry okazał się tylko zespół Jastrzębskiego Węgla. – W piątek graliśmy z Radomiem sparing w Zduńskiej Woli, a w sobotę bardzo późno zmierzyliśmy się w ćwierćfinale z Warszawą. W ostatnim meczu zabrakło nam już siły, ale jastrzębianie grali bardzo dobrze. Widać było, że spędzili sporo czasu na piachu i dobrze się na nim czuli. Trudno było wygrać, więc wielki szacunek dla nich – mówi Gogol.

Same turnieje oraz zgrupowanie według trenera PGE Skry miało ogromne znaczenie pod względem integracji nowego zespołu. – Cykl turniejów plażowych pomógł nam jeśli chodzi o budowanie grupy. Ostatni tydzień spędziliśmy poza Bełchatowem i to bardzo dobrze wpłynęło na atmosferę. Wszyscy świetnie się bawili, było sporo uśmiechu, ale teraz zabieramy się do pracy na poważnie i mam nadzieję, że jak najlepiej przygotujemy się do rozgrywek halowych – zaznacza Gogol.

I kończy: – Mamy nie tylko bardzo dobrych siatkarzy, ale również fajną grupę ludzi. Nasz symbol, który wymyśliliśmy na rozgrywki plażowe [shaka – red.] bardzo wszedł nam w krew i może zostanie do końca sezonu. Cieszyliśmy się, że mogliśmy dać kibicom radość. Trzymajcie za nas kciuki, żeby dopisywało nam zdrowie. Kilku zawodników wraca po drobnych urazach i myślę, że damy kibicom jeszcze wiele radości.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*