ZAKSA zwycięzcą jubileuszowego turnieju w Bełchatowie

2020.03.11 Kedzierzyn Kozle Siatkowka Liga Mistrzow CEV sezon 2019/2020 Grupa Azoty ZAKSA Kedzierzyn Kozle - KUZBASS Kemerovo N/z {persons} Foto Rafal Rusek / PressFocus 2020.03.11 Kedzierzyn Kozle Volleyball Champions League season 2019/2020 Grupa Azoty ZAKSA Kedzierzyn Kozle - KUZBASS Kemerovo {persons} Credit: Rafal Rusek / PressFocus

Biuro Prasowe Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn Koźle tekst , zdjęcie archiwalne

Pokonując gospodarzy – PGE Skrę Bełchatów siatkarze Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wygrali jubileuszowy turniej w Bełchatowie. W finałowym starciu nasz zespół nie pozwolił rywalom ugrać choćby seta, MVP spotkania wybrany został Jakub Kochanowski.

Mecz finałowy udanym atakiem otworzył Łukasz Kaczmarek, odpowiedź gospodarzy była niemal natychmiastowa (2:2). Skuteczność w kontrach sprzyjała naszej drużynie i to ZAKSA prowadziła 4:2. Wsparciem dla skutecznego na siatce Łukasza Kaczmarka był duet Olek Śliwka/ Kamil Semeniuk. Typowo siłowe zagrania nasz zespół przeplatał technicznymi zagraniami, co sprzyjało utrzymywaniu dystansu (6:8). Pojawienie się po bełchatowskiej stronie siatki Mikołaja Sawickiego w polu serwisowym  pomogło Skrze zniwelować dystans (8:8). Nie wybiło to z rytmu naszych zawodników, którzy grając cierpliwie odbudowali kilkupunktowe prowadzenie. Szans w ataku nie marnował Kuba Kochanowski, nie do zatrzymania był Kamil Semeniuk i to ZAKSA była o krok dalej (11:13). Kolejną serię punktową nasz zespół zanotował w ustawieniu z Benem Toniuttim w polu serwisowym, skuteczność Łukasza Kaczmarka w kontratakach pozwoliły ekipie Nikoli Grbicia przejąć kontrolę nad rywalizacją (13:18). W tej części spotkania na boisku zadaniowo pojawił się Adrian Staszewski, chwilę później  trener Grbić zdecydował się na podwójną zmianę z Prokopczukiem i Kluthem, na przyjęciu natomiast Kamila Semeniuka zastąpił Piotr Łukasik. Mimo prób niwelowania dystansu, podejmowanych przez gospodarzy, ZAKSA nie pozwoliła odebrać sobie prowadzenia. W kluczowym momencie nie zawodził Aleksander Śliwka, kończąc ten fragment meczu (18:25).

W kolejnej partii Nikola Grbić zdecydował się pozostać w ustawieniu z Bartłomiejem Kluthem w ataku i Piotrem Łukasikiem na przyjęciu. Po początkowym etapie gry na styku nasz atakujący dał swoim kolegom sygnał do budowania prowadzenia. Punktowa zagrywka Klutha, a następnie atak Kochanowskiego ze środka dały ZAKSIE dwa oczka zaliczki punktowej (2:4). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, gospodarze zdołali doprowadzić do wyrównania (5:5), jednak nie dotrzymali kroku kędzierzynianom. W dłuższych wymianach nie zawodził Bartek Kluth, sprytnie blok rywali obijał również Piotr Łukasik. Przewaga w ataku pozwoliła naszej drużynie zbudować czteropunktowe prowadzenie – 14:10. Z dobrej strony na środku siatki prezentował się również Krzysztof Rejno, do oczek zdobywanych bezpośrednio w ataku dodając punkty wypracowane bezpośrednio blokiem – 11:17. W końcówce seta w miejsce Benjamina Toniuttiego na boisku pojawił się jeszcze Rafał Prokopczuk. Zryw bełchatowian zmniejszył co prawda dystans (14:19), jednak skuteczność Olka Śliwki i kolejne bloki Krzysztof Rejno ostudziły ten zapał (14:22). Pewni swego kędzierzynianie od tego momentu nie pozwolili rywalom zdobyć choćby punktu w tej partii, odsłonę zakończył potrójny blok naszego zespołu (14:25).

Trzecia partia to kolejne rotacje w składzie, po obu stronach siatki. Od pierwszych akcji w naszej drużynie zobaczyliśmy Adriana Staszewskiego, który zastąpił Aleksandra Śliwkę, na libero natomiast pojawił się Korneliusz Banach. Na boisku pozostali wprowadzeni we wcześniejszym secie Kluth z Prokopczukiem. Lepiej ten fragment meczu rozpoczął się dla naszej drużyny, zagrania Piotra Łukasika pozwoliły ZAKSIE wypracować kilkupunktowe prowadzenie – 3:1. Serwis Sandera poprawił nieco sytuację gospodarzy (5:5). Gra się nieco wyrównała, przy czym nie brakowało dłuższych wymian, o krok dalej niezmiennie byli podopieczni trenera Grbicia (7:9). Po raz kolejny cierpliwa gra naszego zespołu przyniosła oczekiwane rezultaty i prowadziliśmy 12:9. Nie był to koniec emocji w tej części spotkania, zagrania Filipiaka pozwoliły bełchatowianom odzyskać kontakt punktowy (15:16). Po odzyskaniu dwóch oczek zaliczki ZAKSA utrzymywała grę punkt za punkt (18:20, 21:23). Ten fragment meczu był zdecydowanie najbardziej wyrównany, walcząc do końca, dzięki serii zagrywek Ebadipoura, miejscowi zdołali doprowadzić do końcówki rozstrzyganej na przewagi (24:24). Po zaciętej końcówce i celnym serwisie Piotra Łukasika z wygranej 28:26 i 3:0 w całym meczu mogli się cieszyć nasi zawodnicy.

MVP meczu – Jakub Kochanowski

PGE Skra Bełchatów – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (18:25, 14:25, 26:28)

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*