PGE SKRA DRUGA W TURNIEJU GIGANCI SIATKÓWKI

Biuro Prasowe PGE Skra Bełchatów tekst , dźwięk , zdjęcie archiwalne

Choć PGE Skra ma już na swoim koncie kilka zwycięstw w turnieju Giganci Siatkówki, to w tegorocznej edycji wywalczyła srebrny medal. W finale minimalnie lepsi po tie-breaku okazali się gracze Jastrzębskiego Węgla.

W sobotnim półfinale turnieju Giganci Siatkówki siatkarze PGE Skry pokonali Trefl Gdańsk 3:1 i w meczu o zwycięstwo mieli powalczyć z Jastrzębskim Węglem. To bardzo prestiżowe zawody, szczególnie dla bełchatowian, którzy od lat w nim występują i są jego partnerem.

– W ostatnim czasie sporo gramy z Jastrzębskim Węglem, więc w niedzielę będziemy mieli okazję sprawdzić się po raz kolejny i porównać czy zrobiliśmy progres przez ostatni tydzień – mówił przed spotkaniem Bartosz Filipiak, atakujący PGE Skry.

W meczu zastąpił go jednak Dusan Petković, bowiem trener Michał Mieszko Gogol chce mieć pełną analizę gry każdego z zawodników. I faktycznie, Serb w pierwszym secie był jedną z najjaśniejszych postaci w bełchatowskim zespole. Jastrzębianie też jednak grali dobrze, szczególnie w kontrze i w drugiej części seta zbudowali przewagę. Choć wszystko z siebie dawali także środkowi, czyli Norbert Huber i Karol Kłos, to minimalnie skuteczniejsi byli rywale (20:25).

W drugim secie PGE Skra grała dużo lepiej. Wreszcie zaczęła skutecznie blokować oraz grać z kontry. Nie bez znaczenia była przytomna obrona bełchatowian, na czele z Milanem Katiciem. Serb ponownie dobrze też serwował, a jego rodak Petković kończył ataki. Tak pędzący bełchatowski walec prowadzony przez rozgrywającego Grzegorza Łomacza nie mógł się zatrzymać i PGE Skra zwyciężyła 25:20.

Trzeci set rozpoczął się wyrównaną grą z obu stron. Z czasem to jastrzębianie wyszli na kilka punktów przewagi, ale trudno było dyskutować z ich dobrym blokiem i mocną zagrywką. Z czasem mecz znów się wyrównał, ale dzięki dobrej grze szczególnie Rafała Szymury to Jastrzębski Węgiel znów dominował i utrzymał to do końca partii (21:25).

Czwarty set przyniósł chyba najwięcej emocji. Było w nim wszystko, co lubią siatkarscy kibice: wiele bloków, zwroty akcji oraz asy serwisowe lub naprawdę wypracowane punkty. Nic więc dziwnego, że PGE Skra wygrała tę partię 25:23. Było naprawdę gorąco!

O zwycięstwie w tak ważnym turnieju miał zadecydować więc tie-break. W piątej partii szybko jednak przewagę osiągnęli przeciwnicy PGE Skry. Choć bełchatowianie próbowali nawiązać walkę, to te kilka punktów przewagi okazało się kluczowe. Ostateczny wynik to :15 i 2:3.

Kolejnym sprawdzianem PGE Skry przed zbliżającym się sezonem będzie Superpuchar Mistrzów Polski 20-lecia Polsatu Sport w Arłamowie (5-6 września).

PGE Skra Bełchatów – Jastrzębski Węgiel 2:3
Sety: 20:25, 25:15, 20:25, 25:23, 14:16
PGE Skra: Łomacz, Ebadipour, Kłos, Petković, Katić, Huber, Milczarek (libero) oraz Bieniek, Filipiak, Mitić, Piechocki (libero)
Jastrzębski Węgiel: Kampa, Fornal, Gladyr, Bucki, Louati, Cichosz-Dzyga, Popiwczak (libero) oraz Wawrzyńczyk, Wiśniewski

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*