Derby Trójmiasta dla Asseco Arki, GTK lepsze od PGE Spójni

Biuro Prasowe Energa Basket Liga tekst , zdjęcia Andrzej Romański/EBL

Derby Trójmiasta dla Asseco Arki!

Emocje w derbach Trójmiasta w Energa Basket Lidze! Dzięki lepszej końcówce Asseco Arka Gdynia pokonała na wyjeździe Trefl Sopot 78:73.

Obie ekipy na początku spotkania nie pokazywały zbyt dobrej skuteczności, co skutkowało niskim i wyrównanym wynikiem. Dopiero później, po trójce Pawła Leończyka, gospodarze uciekli na sześć punktów. W końcówce tej części spotkania serią punktową popisali się jednak gdynianie, a głównie dzięki akcjom Krzysztofa Szubargi po 10 minutach był remis – po 18. W drugiej kwarcie Asseco Arka potrafiła wychodzić na prowadzenie po kolejnych rzutach Bartłomieja Wołoszyna. Małe straty błyskawicznie odrobił jednak Karol Gruszecki, a Trefl zaczął budować przewagę. Aktywny był Paweł Leończyk, natomiast po trójce Łukasza Kolendy różnica wzrosła do dziewięciu punktów. W końcówce straty zmniejszyli Filip Dylewicz oraz Mikołaj Witliński, ale pierwsza połowa była lepsza dla ekipy Marcina Stefańskiego – 41:37.

Początek trzeciej kwarty należał do sopocian – po trafieniach Łukasza Kolendy i Dominika Olejniczaka prowadzili już 11 punktami. Rywalizację po raz kolejny nawiązał Krzysztof Szubarga, ale tylko na chwilę. Darious Moten przygotował odpowiedź – po jego trójce przewaga gospodarzy wzrosła nawet do 14 punktów. Po 30 minutach było 64:57. W kolejnej części spotkania ekipa trenera Przemysława Frasunkiewicza nadal walczyła, a Trefl zatrzymał się w ofensywie. Ważne rzuty oddawał Żołnierewicz, a dzięki kontrze wykończonej przez Wojciecha Czerlonkę to goście zdobywali przewagę. Sytuację ratowali bracia Kolendowie, ale końcówka była niesamowicie emocjonująca. Niezwykle ważne akcje kończył Adam Hrycaniuk, a zimną krew na linii rzutów wolnych zachowali Szubarga i Wołoszyn. Wydarzenia na parkiecie mógł zmienić Łukasz Kolenda, ale nie trafił kluczowej trójki, a później popełnił błąd podwójnego kozłowania. Ostatecznie Asseco Arka zwyciężyła 78:73.

Najlepszym zawodnikiem gości był Krzysztof Szubarga z 22 punktami, 3 zbiórkami i 5 asystami. W ekipie gospodarzy wyróżniał się Łukasz Kolenda z 14 punktami, 4 zbiórkami i 4 asystami.

– Zwycięstwo w derbach zawsze smakuje wyjątkowo, a szczególnie po takim meczu. Ani przez chwilę nie zwątpiliśmy w zwycięstwo, nawet przy prowadzeniu Trefla czternastoma punktami w trzeciej kwarcie. Wygraliśmy atakowaną tablicę, mieliśmy mniej strat, a przede wszystkim graliśmy konsekwentnie. To było kluczowe, aby zwyciężyć w derbach Trójmiasta po raz piąty z rzędu – powiedział po meczu Krzysztof Szubarga z Asseco Arki.

GTK lepsze od PGE Spójni

GTK Gliwice w drugiej połowie musiało gonić wynik, ale ostatecznie pokonało PGE Spójnię Stargard 84:78 w niedzielnym spotkaniu Energa Basket Ligi.

Wayne Blackshear oraz Ricky Tarrant na początku spotkania sprawiali, że to goście byli lepsi – prowadzili nawet 13:5. GTK miało spore problemy z organizacją swojej gry w ofensywie, rywale potrafili to bardzo dobrze wykorzystać. Starał się to zmieniać Jordon Varnado – trafiał trójki i efektownie blokował przeciwników. Po 10 minutach PGE Spójnia prowadziła jednak 23:16. W drugiej kwarcie gliwiczanie mogli liczyć na M.J. Rhetta, ale wydarzenia kontrolowała ekipa trenera Jacka Winnickiego. Po kolejnej akcji wykończonej przez Tarranta prowadziła nawet 13 punktami. Gospodarze krok po kroku zmniejszali tę różnicę – ostatecznie akcja wykończona przez Daniela Gołębiowskiego sprawiła, że po pierwszej połowie przegrywali zaledwie 35:39.

Ten sam zawodnik na początku trzeciej kwarty najpierw doprowadzał do wyrównania, a później dzięki niemu GTK wychodziło na prowadzenie. Tym razem to zespół ze Stargardu nie potrafił zrobić niczego efektywnego w ataku. To była woda na młyn GTK, które w pewnym momencie miało 12 punktów przewagi. Ricky Tarrant walczyło o lepszy wynik, ale po 30 minutach to ekipa trenera Matthiasa Zollnera była lepsza – 63:56. W ostatniej części gry gliwiczanie starali się przede wszystkim kontrolować wydarzenia na parkiecie. Ciągle nie do zatrzymania był Varnado, a dodatkowo coraz lepiej grali zarówno Perkins, jak i Henderson. W końcówce PGE Spójnia zbliżała się jeszcze na pięć punktów po trójce Tarranta, co zwiastowało emocje w końcówce. Ostatecznie jednak to GTK wygrało 84:78.

Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Jordon Varnado z 27 punktami, 6 zbiórkami i 3 asystami. Dla gości 21 punktów, 4 asysty i 4 zbiórki zdobył Ricky Tarrant.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*