Zwycięstwa Polskiego Cukru i Enea Astorii

Biuro Prasowe Energa Basket Liga tekst , zdjęcia Andrzej Romański /EBL

Świetny mecz w Toruniu! Polski Cukier lepszy od Zastalu Enei

Doskonałe koszykarskie widowisko w Toruniu! W spotkaniu 7. kolejki Energa Basket Ligi Polski Cukier wygrał z niepokonanym dotychczas Zastalem Eneą BC Zielona Góra 94:88!

Jak można było się spodziewać – początek spotkania był bardzo wyrównany. Dopiero później, dzięki trójce Bartosza Diduszki gospodarze uciekli na cztery punkty. Bardzo dobrze prezentował się także Damian Kulig i to Polski Cukier zachowywał inicjatywę w ofensywie. Akcja Michała Samsonowicza ustawiła wynik po 10 minutach na 23:19. Dwie trójki Łukasza Koszarka w drugiej kwarcie doprowadziły do wyrównania. Na reakcję torunian nie trzeba było długo czekać – po trafieniach Diduszki i Bragga ponownie prowadzili sześcioma punktami. Seria 7:0 i akcje podkoszowych sprawiały jednak, że sytuacja całkowicie się odwróciła – to Zastal Enea miał minimalną przewagę. Dzięki trafieniu debiutującego w tym sezonie Rolandsa Freimanisa po pierwszej połowie było 41:39.

Obie Trotter na początku trzeciej kwarty walczył o lepszy wynik dla swojej drużyny. Mecz był ciągle zacięty, ale to ekipa trenera Jarosława Zawadki wracała na prowadzenie – nawet siedmiopunktowe po rzutach wolnych Diduszki. Trójkami starali się zmieniać sytuację Reynolds oraz Lundberg, ale w tym momencie to nie wystarczało. Po 30 minutach było 66:64. Berzins, Lundberg i Groselle na początku trzeciej kwarcie sprawili, że na prowadzeniu ponownie była drużyna z Zielonej Góry. Niezwykle szybkie trójki Diduszki oraz Jacksona znowu zmieniały sytuację! Później dodatkowy rzut z dystansu dołożył Kulig, a Polski Cukier miał nawet 10 punktów przewagi. Ekipa trenera Żana Tabaka walczyła do samego końca – m.in. dzięki Groselle’owi zbliżała się jeszcze tylko na trzy punkty! Trotter i Cel nie pomylili się na linii rzutów wolnych – Polski Cukier cieszył się ze zwycięstwa 94:88.

Najlepszym graczem gospodarzy był Damian Kulig z 23 punktami i 6 zbiórkami. Dla gości Blake Reynolds zanotował 22 punkty, 4 zbiórki i 3 asysty.

 

Pewne zwycięstwo Enea Astorii w Radomiu

Enea Astoria Bydgoszcz okazała się lepsza od HydroTrucka Radom – 85:72 – w ostatnim spotkaniu siódmej kolejki Energa Basket Ligi.

Od samego początku Enea Astoria imponowała w tym spotkaniu – po chwili prowadziła już 8:2 dzięki trafieniu Michała Krasuskiego. Gospodarze dość szybko doprowadzili do wyrównania – pomógł w tym trójką Filip Zegzuła. Serią 8:0 odpowiedzieli na to goście, a po rzucie Michała Chylińskiego mieli nawet 10 punktów przewagi. Trójka Marcina Nowakowskiego ustawiła wynik po 10 minutach na 33:20. W drugiej kwarcie zespół trenera Artura Gronka uciekał nawet na 17 punktów po kolejnej akcji Nowakowskiego. Obie drużyny nie grały jednak już tak ofensywnie, chociaż Nickolas Neal i Brett Prahl starali się zmieniać sytuację. To się nie udawało, a bydgoszczanie m.in. dzięki Coreyowi Sandersowi oraz Jakubowi Niziołowi kontrolowali sytuację na parkiecie. Po pierwszej połowie wygrywali 47:31.

Trzecią kwartę goście rozpoczęli od trójek Chylińskiego i Krasuskiego, tym samym powiększając swoją przewagę. W pewnym momencie zanotowali serię 11:0 i dzięki akcji Łukasza Frąckiewicza prowadzili nawet 30 punktami! Straty zmniejszali Aleksander Lewandowski i Marcin Piechowicz, ale różnica ciągle była spora. Kolejna trójka – tym razem Patryka Stankowskiego – zbliżyła radomian do stanu 55:71 po 30 minutach. Ostatnia kwarta niczego już nie zmieniła, a obaj trenerzy spokojnie mogli rotować składem. Swoje szanse wykorzystał Markus Loncar, natomiast w przeciwnej ekipie debiut zanotował Marcin Tomaszewski. Ostatecznie Enea Astoria zwyciężyła 85:72.

Najlepszym zawodnikiem gości był Michał Chyliński z 20 punktami, 3 zbiórkami i 5 asystami. Po 12 punktów dla gospodarzy rzucili Nickolas Neal i Aleksander Lewandowski.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*