Emocje w Lublinie! Wyrównana końcówka dla Pszczółki Startu

Biuro Prasowe Energa Basket Liga tekst , zdjęcie archiwalne

Sporo emocji w poniedziałkowym meczu Energa Basket Ligi w Lublinie! Ostatecznie Pszczółka Start pokonała WKS Śląsk Wrocław 79:76, a decydujące punkty zdobył Martins Laksa.

Gospodarze bardzo dobrze weszli w ten mecz – kolejne trafienia Lestera Medforda oraz Kacpra Borowskiego sprawiły, że mieli już siedem punktów przewagi. WKS Śląsk grał jednak spokojnie i powoli odrabiał straty – po chwili i trójce Strahinji Jovanovicia wychodził już na prowadzenie. Ostatecznie dzięki akcji Akosa Kellera goście po 10 minutach byli minimalnie lepsi – 16:15. W drugiej kwarcie obie drużyny nadal nie zachwycały skutecznością, ale po rzucie z dystansu Michała Gabińskiego to przyjezdni mieli siedem punktów przewagi. Pszczółka Start wymuszała faule i dzięki temu starała się być w grze. Później niemoc gospodarzy w trójkach przełamał Armani Moore – tracili już tylko pięć punktów. Ostatecznie jednak po pierwszej połowie wrocławianie wygrywali 40:32.

W trzeciej kwarcie nadal świetny był Strahinja Jovanović, a kolejne trójki trafiali także Ivan Ramljak oraz Elijah Stewart. Po rzucie Amerykanina przewaga zespołu trenera OIivera Vidina wynosiła już 14 punktów. Pszczółka Start błyskawicznie odpowiedziała na to serią 13:0 i po kolejnej akcji Martinsa Laksy przegrywała tylko punktem! Po 30 minutach było 57:58. W następnej części spotkania do remisu doprowadził Damian Jeszke. Później ten sam zawodnik dawał lublinianom prowadzenie. Mecz był niesamowicie zacięty, a drużyna mająca przewagę zmieniała się dosłownie co rzut. W końcówce kluczową akcję wykończył Laksa. Później dołożył jeszcze rzuty wolne, a Pszczółka Start zwyciężyła 79:76.

Najlepszym graczem gospodarzy był Martins Laksa z 20 punktami, 5 zbiórkami i 3 asystami. W ekipie gości wyróżniał się Strahinja Jovanović – zdobył 29 punktów, 6 zbiórek i 7 asyst.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*