Lech Poznań – Standard Liege 3:1

Biuro Prasowe KKS Lech Poznań tekst Wiktoria Łabędzka , Lilianna Szymczak  ,zdjęcia Adam Jastrzębowski/lechpoznan.pl

Lech Poznań na ponowny komplet punktów w fazie grupowej Ligi Europy czekał 10 lat . Lechici okazali się lepsi od Standardu Liege i wracają do gry o awans do fazy play-off.

Lech Poznań – Standard Liege 3:1 (2:1)
Skóraś 14., Ishak 22., Ishak 48.,- Lestienne 29.

Skład Lecha Poznań na mecz ze Standardem Liège:

Filip Bednarek – Alan Czerwiński, Lubomir Šatka, Thomas Rogne (kapitan), Tymoteusz Puchacz – Michał Skóraś, Jakub Moder, Pedro Tiba, Filip Marchwiński – Dani Ramirez – Mikael Ishak

Ławka rezerwowych: Marko Malenica – Djordje Crnomarković, Karlo Muhar, Jan Sýkora, Tomasz Dejewski, Nika Kacharava, Mohammad Awwad, Tymoteusz Klupś, Jakub Kamiński

Piłkarze po meczu Lech – Standard

Zasłużona radość i satysfakcja – to uczucia, które towarzyszyły zawodnikom Lecha Poznań po czwartkowym starciu ze Standardem Liège. Gospodarze wygrali z Belgami 3:1, tym samym odnosząc pierwsze zwycięstwo w grupie Ligi Europy 2020/21.

Filip Bednarek (bramkarz Lecha Poznań):

Gdy awansuje się do Ligi Europy, to najważniejsze, żeby te mecze wygrywać. Komplementów za poprzednie spotkania nie brakowało, punktów tak, więc to jest najważniejsze – oprócz tego, że gramy dobrze, to w końcu są także zdobycze. Standard to drużyna rozstawiona, z drugiego koszyka, więc nie można mówić, że to najsłabszy przeciwnik w grupie. Oczywiście, każdy z tych trzech rywali charakteryzuje się różnymi silnymi stronami. Belgowie to dobra ekipa, nie można im tego odmówić, widzieliśmy, że potrafią wiele z piłką przy nodze zrobić. Udało się jednak rozbić wyprowadzane przez nich ataki, i super.

Tymoteusz Puchacz (obrońca Lecha Poznań):

Tak, dziś udało się przede wszystkim kontrolować mecz, strzelić dwa gole, wykorzystać sytuacje, dobrze zagrać w obronie – cieszy nas to bardzo, że w końcu zdobyliśmy punkty. Jesteśmy w grze! Na pewno dużo dało nam to, że praktycznie wszyscy zawodnicy byli do dyspozycji trenera. Przede wszystkim jednak warto pamiętać o tym, że zbieramy to doświadczenie, dla niektórych są to pierwsze spotkania w Europie. Zanim jeszcze wybiegliśmy na boisko, byłem przekonany, że nie dość, że wygramy, to będziemy lepiej się prezentować.

Michał Skóraś (pomocnik Lecha Poznań):

Kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Może przez pierwszych pięć minut byliśmy trochę zaskoczeni tym, że rywale wyszli na nas wysokim pressingiem, ale z każdą kolejną chwilą wyglądało to coraz lepiej z naszej strony. Myślę, że możemy być zadowoleni z tego wyniku i naszej gry. Bardzo się cieszę, że mogłem strzelić swojego pierwszego gola dla Lecha, szczególnie w europejskich pucharach.

Noë Dussenne (obrońca Standardu Liège):

Trudno, żeby się z czegoś cieszyć. Oczywiście, że nie jesteśmy zadowoleni z gry, którą dziś zaprezentowaliśmy. Musimy wziąć się w garść, choć atmosfera w drużynie nie jest najlepsza. Będzie nam bardzo trudno jeszcze coś zdziałać w tych rozgrywkach, jeśli chodzi o uplasowanie się na jednym z dwóch pierwszych miejsc w grupie, ale mamy swoje ambicje. Czekają nas dwa kolejne mecze u siebie i niezależnie od tego, czy uda nam się wywalczyć awans, chcemy pokazać, że jesteśmy dobrymi piłkarzami, potrafimy grać w piłkę.

Trenerzy po meczu Lech-Standard

W trzecim spotkaniu fazy grupowej Ligi Europy Lech Poznań wygrał z belgijskim Standarem 3:1. Oto, jak to spotkanie skomentowali trenerzy obu zespołów.

DARIUSZ ŻURAW (TRENER LECHA POZNAŃ):

– Mamy pierwsze trzy punkty w Lidze Europy, jesteśmy z tego bardzo zadowoleni. Myślę, że w pełni zasłużone przez nas zwycięstwo, zagraliśmy dobry mecz, mieliśmy sporo sytuacji bramkowych. Gole strzeliliśmy po ładnych akcjach. To na pewno cieszy, mimo że boisko było trudne. Pokazaliśmy, że to co chcemy grać od dłuższego czasu, przyniosło kolejne efekty.

PHILIPPE MONTANIER (TRENER STANDARDU LIEGE):

– Na początku gra nie wyglądała tak źle, chociaż szybko zostaliśmy ukarani za nasze błędy w defensywie. Pod koniec pierwszej części gry mieliśmy nawet szansę na wyrównanie, ale już po zmianie stron wszystko się zmieniło. Byliśmy zdecydowanie słabsi, szczególnie przegrywaliśmy pojedynki, co przyczyniło się do tego, że nie zdobyliśmy punktów w dzisiejszym meczu.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*