Milad Ebadipour: Tęsknię za meczami przy pełnych trybunach

Biuro Prasowe PGE Skra Bełchatów tekst , zdjęcie , dźwięk

Milad Ebadipour wciąż przebywa na kwarantannie i nie może się doczekać powrotu do pełnych treningów z zespołem PGE Skry. – Brakuje mi bardziej intensywnych zajęć – mówi Irańczyk.

Ebadipour podkreśla, że żałuje, że z powodu zakażenia koronawirusem w zespole PGE Skra musiała wstrzymać swoje występy w PlusLidze. – Graliśmy coraz lepiej, ale niestety choroba COVID-19 przerwała nam sezon. A byliśmy już w dobrej sytuacji. Nic nie możemy jednak z tym zrobić. Wirus jest wszędzie – rozkłada ręce przyjmujący PGE Skry.

Podczas obowiązkowej kwarantanny Ebadipour szukał rozrywek i spróbował swoich sił nawet w… malowaniu. – Trochę jestem znudzony, tym bardziej, że po tych wszystkich emocjach związanych z treningami i meczami zostaliśmy zamknięci na dwa tygodnie, a to nie jest dla nas łatwe – mówi Ebadipour. – Mamy treningi fizyczne z naszym trenerem przygotowania fizycznego. To niewiele. Wcześniej spotykaliśmy się przecież w hali dwukrotnie! Nie jest to łatwe dla nas i dla naszych ciał.

Irańczyk podkreśla, że bardzo stęsknił się za prawdziwą atmosferą meczu. – Bez kibiców nie wygląda to tak efektownie. Rozumiem sytuację związaną z koronawirusem, ale muszę przyznać, że jednak mecze z naszymi fanami są fantastyczne – mówi Ebadipour.

Wkrótce PGE Skra opuści izolację i kwarantannę i wróci do gry. – Ta przerwa nie jest trudna tylko dla naszej drużyny, ale również dla innych – zauważa Ebadipour. – Wszyscy mieli już będą mieli z tym problem i dopóki ktoś nie znajdzie na to rozwiązania, będziemy mieli kłopoty. Nie jesteśmy jednak od tego zależni. Możemy jedynie unikać sytuacji, gdzie można się zarazić, ale nie unikniemy wszystkiego. Jesteśmy profesjonalistami i musimy sobie z tym radzić.

Sponsorem strategicznym klubu PGE Skra Bełchatów jest PGE Polska Grupa Energetyczna.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*