Pewne zwycięstwa Anwilu i Zastalu Enei

Sopot, 19.01.2020 EKSTRAKLASA PLK KOSZYKOWKA MEZCZYZN MECZ Trefl Sopot - Asseco Arka Gdynia POLISH BASKETBALL LEAGUE GAME Trefl Sopot - Asseco Arka Gdynia NZ Pawel Leonczyk , dariusz wyka FOT. WOJCIECH FIGURSKI / 058sport.pl

Biuro Prasowe Energa Basket Liga tekst , zdjęcie archiwalne

Zaległe derby dla Anwilu

W zaległym spotkaniu 10. kolejki Energa Basket Ligi Anwil Włocławek pokonał w derbowym starciu Enea Astorię Bydgoszcz 90:71.

Początek derbów należał do gospodarzy, którzy po trafieniu Rotnei Clarke’a prowadzili 6:0. Enea Astoria miała ogromne problemy w ofensywie, a to przełożyło się na powiększanie prowadzenia przez Anwil. Dzięki kolejnym akcjom Ivicy Radicia i Krzysztofa Sulimy przewaga wzrosła do 11 punktów. Po 10 minutach było 23:9. W drugiej kwarcie sytuacja była bardzo podobna, a włocławianie grali coraz lepiej w ofensywie. Po serii 12:0 i trafieniu Deishuana Bookera prowadzili aż 44:16. Sytuację starał się jeszcze zmieniać Michał Chyliński, a dzięki trójce Jakuba Nizioła w ostatniej sekundzie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem “tylko” 51:30.

Trzecią kwartę Enea Astoria zaczęła z większą energią – kolejne trójki Nizioła oraz kontra Sandersa oznaczały, że przegrywała już tylko 10 punktami! Zespół trenera Marcina Woźniaka odpowiadał pojedynczymi akcjami Bookera oraz Mielczarka, dzięki czemu ciągle kontrolował sytuację. Ostatecznie dzięki Amerykaninowi po 30 minutach było 63:49. W kolejnej części spotkania Anwil zaczął grać podobnie jak w pierwszej połowie, czyli niezwykle skutecznie. Trafienia Clarke’a i Lichodieja dawały nawet 20 punktów przewagi i sporo spokoju, a ekipa z Bydgoszczy nie była już w stanie zareagować. Włocławianie zwyciężyli 90:71.

Po 16 punktów dla gospodarzy zdobyli Rotnei Clarke oraz Deishuan Booker. W ekipie gości 16 punktów i 5 zbiórek zdobył Jakub Nizioł.

Zastal Enea nie do zatrzymania! Wysokie zwycięstwo nad Asseco Arką

Zastal Enea nie dał szans gdynianom w pierwszym meczu 12. kolejki Energa Basket Ligi. Zielonogórzanie pokonali Asseco Arkę aż 104:58.

Zespół trenera Żana Tabaka wszedł ofensywnie w to spotkanie, a po trójce Gabriela Lundberga prowadził 10:4. Goście, osłabieni brakiem Krzysztofa Szubargi, starali się być blisko i po rzutach wolnych Przemysława Żołnierewicza przegrywali tylko punktem. Zielonogórzanie kontrolowali jednak sytuację i głównie dzięki Rolandsowi Freimanisowi oraz Krisowi Richardowi prowadzili po 10 minutach 21:15. W drugiej kwarcie Zastal Enea włączył piąty bieg w ofensywie. Janis Berzins i Gabriel Lundberg byli nie do zatrzymania, a Asseco Arka nie potrafiła znaleźć na to odpowiedzi. W końcówce tej części meczu zanotowali serię 12:0 i po akcji Geoffreya Groselle’a wygrywali już 49:23.

W trzeciej kwarcie zespół trenera Przemysława Frasunkiewicza nadal nie potrafił znaleźć sposobu na przejście solidnej defensywy rywali. Gospodarze z kolei ciągle pokazywali rewelacyjną formę – po zagraniu Łukasza Koszarka mieli aż 40 punktów przewagi! Po 30 minutach było 80:33. Ostatnia część meczu niczego nie zmieniała, a trenerzy korzystali z większości zawodników na ławce rezerwowych. Zastal Enea zwyciężył aż 104:58.

Najlepszym strzelcem gospodarzy był Janis Berzins z 19 punktami i 3 zbiórkami. Mikołaj Witliński zdobył 19 punktów i 4 zbiórki dla gości.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*