Wisła Puławy zimuje w fotelu lidera

Biuro Prasowe Wisła Puławy tekst i zdjęcia

Kolejne trzy punkty i pewne prowadzenie po rundzie jesiennej! Wiślacy pokonali dziś Podlasie Biała Podlaska 6:0 i będą zimować w fotelu lidera.

Mecz rozpoczął się od minuty ciszy ku pamięci zawodnika i trenera naszego Klubu, Radosława Gąsiorowskiego, który zmarł kilka dni temu.

Podopieczni Mariusza Pawlaka od pierwszego gwizdka byli zespołem, który dominował na murawie i próbował stwarzać sytuacje bramkowe. Ciężka murawa nie sprzyjała grze kombinacyjnej, ale kilka sytuacji mogło i powinno zakończyć się golem dla Wisły. W 24. minucie Krystian Puton wypuścił w uliczkę Adriana Paluchowskiego, a nasz najlepszy strzelec pomylił się o centymetry. Dwie minuty później błąd obrony Podlasia, piłkę przejął Paluchowski, ale zamiast uderzać chciał odgrywać piętą do Putona i piłkę złapał Krasowski. Następnie z rzutu wolnego uderzał niecelnie Puton, a ze strzałem z dystansu Kacprzyckiego poradził sobie bramkarz przyjezdnych.

Pięć minut po wznowieniu gry w drugiej połowie wiślacy dopięli swego. Z prawej strony urwał się Kacprzycki, dograł do Putona, a ten z kolei do wybiegającego Paluchowskiego, który posłał futbolówkę między nogami bramkarza. W 68. minucie było już 2:0. Z lewej strony w pole karne wpadł Tomasz Zając, dograł wzdłuż bramki, a piłka odbiła się od Nieścieruka i wpadła do siatki. W 77. minucie strzelecką niemoc przełamał Emil Drozdowicz, który najpierw uderzył głową, a po odbiciu piłki od obrońcy trafił do siatki strzałem nogą. Sześć minut później w polu karnym znalazł się Drozdowicz, który chciał wyłożyć piłkę Paluchowskiemu, a nieszczęśliwie dla swojego zespołu interweniował Jemioł, który wbił futbolówkę do własnej bramki. W 88. minucie znowu w roli głównej wystąpił Drozdowicz uderzając w długi róg bramki Krasowskiego i dając naszemu zespołowi piątego gola. Wynik ustalił tuż przed końcowym gwizdkiem Błażej Cyfert, który zdecydował się na uderzenie spoza pola karnego. Piłka odbiła się jeszcze od Lukasa Kubana i wylądowała w siatce.

Ostatni akcent piłkarskiej jesieni już za tydzień. W Ostrowcu Świętokrzyskim zagramy z tamtejszym KSZO 1929.

WISŁA PUŁAWY 6:0 (0:0) PODLASIE BIAŁA PODLASKA

Bramki: Paluchowski 50, Nieścieruk 68 (samobójcza), Drozdowicz 77, 88, Jemioł 83 (samobójcza), Cyfert 90

Wisła: Kołotyło – Kuban, Cheba, Pielach, Cyfert, Kiczuk (86 Pigiel), Piotrowski (86 Łuczkowski), Bartosiak (61 Zając), Kacprzycki (64 Drozdowicz), Puton K. (86 Brągiel), Paluchowski

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*