WRÓCILIŚMY! SZYBKIE 3:0 PGE SKRY Z MKS BĘDZIN!

Biuro Prasowe PGE Skra Bełchatów tekst , zdjęcie , dźwięk

Ponad miesiąc siatkarze PGE Skry czekali na rozegranie pierwszego meczu po przerwie spowodowanej pandemią. Bełchatowianie pokonali w wyjazdowym meczu MKS Będzin 3:0 w bardzo dobrym stylu!

PGE Skra była naprawdę spragniona meczów, bowiem najpierw problemy z chorobą COVID-19 mieli rywale i mecze były seryjnie przekładane, a następnie wirus SARS-CoV-2 dopadł również bełchatowski zespół, co spowodowało kolejne dwa tygodnie absencji. Siatkarze i sztab wreszcie wyzdrowieli i mimo że odbyli zaledwie kilka treningów, wyruszyli na wyjazdowy mecz do Będzina.

Od początku meczu bełchatowianie prezentowali się dobrze. Szybko uzyskali przewagę, a Grzegorz Łomacz korzystał zarówno ze swoich środkowych (Karol Kłos i Mateusz Bieniek), jak i posyłał dobre piłki na skrzydła. Po pięknym punktowym bloku Milana Katicia było już 5:1 dla PGE Skry. Wiele obron umożliwiało wyprowadzenie skutecznych kontr. Ostoją w przyjęciu był Kacper Piechocki, a na na prawym ataku brylował Bartosz Filipiak i PGE Skra pewnie zmierzała po zwycięstwo. Ostatecznie po świetnej postawie Kłosa na siatce w ścisłej końcówce wygrała seta 25:17.

Sytuacja nie zmieniła się również w drugim secie. To PGE Skra dominowała na boisku, o czym świadczył as serwisowy Grzegorza Łomacza czy kolejne punkty zdobywane przez Milada Ebadipoura i Milana Katicia (14:9). Kolejne punkty dokładał również Filipiak, a bełchatowianie z akcji na akcję powiększali przewagę. Efekt? 25:17 i 2:0 dla PGE Skry!

Trzeci set to kontynuacja dobrej gry bełchatowian. Świetnie wciąż prezentował się Piechocki, który zdecydowanie rozgrywał swój najlepszy mecz w sezonie! To umożliwiało Łomaczowi dobrą wystawę i PGE Skra kończyła niemal każdą piłkę. Choć w końcówce MKS nieco zniwelował przewagę, to nie było innej opcji, niż pewne zwycięstwo bełchatowian, dzięki czemu mogą dopisać do swojego konta trzy punkty!

W najbliższą sobotę PGE Skra zagra u siebie z Cuprum Lubin.

MKS Będzin – PGE Skra 0:3
Sety: 17:25, 17:25, 22:25
MKS: Thiago, Sobański, Kalembka, Faryna, Ademar, Ratajczak, Gregorowicz (libero) oraz Godlewski, Makowski
PGE Skra: Łomacz, Ebadipour, Kłos, Filipiak, Katić, Huber, Piechocki (libero) oraz Mitić, Adamczyk

Sponsorem strategicznym klubu PGE Skra Bełchatów jest PGE Polska Grupa Energetyczna.

Michał Mieszko Gogol: Szacunek dla chłopaków

– Kilku siatkarzy odczuwało jeszcze skutki choroby COVID-19, dlatego cieszę się, że wykonaliśmy swoje zadanie – mówi Michał Mieszko Gogol, trener PGE Skry Bełchatów po zwycięstwie z MKS Będzin 3:0.

Bełchatowianie rozegrali pierwszy mecz po ponad miesiącu przerwy, która była spowodowana pandemią w PlusLidze. – Bałem się, że to spotkanie może być długie, przede wszystkim ze względu na zdrowie zawodników – mówi Michał Mieszko Gogol, trener PGE Skry. – Przy pięciu setach mogłoby być z tym różnie, dlatego cieszę się, że udało się zamknąć to spotkanie w trzech partiach i było w miarę udane. Niektórzy z nich trenowali tylko trzy razy w formule sześć na sześć, więc najważniejsze są trzy punkty.

Kolejny mecz PGE Skra rozegra 21 listopada z Cuprum Lubin. – Teraz najbliższe dni musimy efektywnie wykorzystać – mówi Gogol. – To nietypowa sytuacja, że czekaliśmy na mecz aż 32 dni. Ważny jest rytm meczowy, który do tej pory był bardzo zaburzony. Dlatego z jednej strony dobrze, że będziemy teraz dużo grali, ale z drugiej musimy uważać na zdrowie zawodników. Kilku z nich odczuwało jeszcze trudy przerwy i choroby COVID-19. Nie ma z nami Dusana Petkovicia, który mocno ją przeszedł, ale mam nadzieję, że jak najszybciej do nas wróci.

MVP spotkania został libero Kacper Piechocki. – Kacper od początku sezonu bardzo dobrze przyjmuje i udowadnia swoją wartość w tym elemencie. W niedzielę to tylko potwierdził. Nie tylko Kacper, ale cała drużyna mogłaby podbić więcej piłek w obronie, ale zdaję sobie sprawę, że był to pierwszy mecz po tak długiej przerwie i uważam, że spełniliśmy swoje zadanie. Szacunek dla chłopaków, że wyszli na to spotkanie i dobrze się zaprezentowali, bo to naprawdę nie jest łatwe.

Wypowiedzi trenera Michała Mieszka Gogol oraz libero oraz MVP meczu Kacpra Piechockiego. 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*