Przygotowania KGHM Zagłębie Lubin do meczu ze Stalą

Biuro Prasowe Zagłębie Lubin S.A. tekst i zdjęcia

Po długiej przerwie Miedziowi wracają do ligowego grania.

Przed meczem 10 kolejki PKO Ekstraklasy ze Stalą Mielec zespół KGHM Zagłębie Lubin ,pod okiem  Martina Seveli przygotowują się do sobotniego spotkania.

Dominik Hładun | Jesteśmy na dobrej drodze

Przed zbliżającym się spotkaniem KGHM Zagłębia ze Stalą Mielec, porozmawialiśmy chwilę z bramkarzem “Miedziowych”, Dominikiem Hładunem. “Hładi” opowiedział nam między innymi o pierwszych dniach po powrocie do treningów, a także zwrócił uwagę na mocne strony naszych sobotnich rywali. Zapraszamy!

Dominik, za nami bardzo długa przerwa, bo od ostatniego spotkania z Lechią minął już niemal miesiąc. Chyba wszyscy w drużynie cieszą się na myśl o powrocie na boisko.

– Tak, wszyscy jesteśmy głodni gry i już nie mogliśmy się doczekać końca naszej kwarantanny. Po powrocie do treningów drużynowych widać przysłowiowy ogień u każdego z nas. Chcemy jak najszybciej wyjść na boisko, zagrać dobry mecz i zgarnąć w nim komplet punktów.

Jesteście w treningu od zeszłego tygodnia. Czujecie się wybici z rytmu, czy pomimo tej przerwy oceniasz dyspozycję swoją i kolegów jako dobrą?

– Muszę przyznać, że na początku było trochę trudno ponownie wrócić do tego rytmu i zgrać się z drużyną. Myślę jednak, że z dnia na dzień jest coraz lepiej i jesteśmy teraz na dobrej drodze. Wszystko już wygląda tak, jak powinno i według mnie jesteśmy odpowiednio poukładani.

Jesteśmy jedną z trzech drużyn, które strzeliły przynajmniej jedną bramkę w każdym meczu obecnego sezonu. Dla Ciebie lepiej byłoby, gdyby taka statystyka mówiła o większej liczbie spotkań bez straty gola. Czy widzisz w tym elemencie gry dużo do poprawy?

– Na pewno w każdym meczu chciałbym zagrać na zero z tyłu, ale niestety tak się nie da. Myślę, że i tak nie tracimy dużej liczby goli, tak jak to było w poprzednim sezonie. Z pewnością poprawiliśmy swoją grę defensywną, ale cały czas możemy być lepsi w obronie, aby tracić tych bramek jeszcze mniej. Jak dotąd mamy już trzy czyste konta, ale mam nadzieję, że z czasem będzie ich coraz więcej.

Jak wyglądają przygotowania zespołu do najbliższego meczu ze Stalą?

– Wyglądają tak, jak zawsze. Najpierw skupiamy się na sobie. Analizujemy i pracujemy nad różnymi aspektami gry, wprowadzamy też nowe rozwiązania i kombinacje. Kiedy mecz się zbliża, zaczynamy skupiać się bardziej na naszym rywalu. Ustalamy pod niego różne rozwiązania taktyczne, sposób gry czy stałe fragmenty.

Stal nie ma za sobą udanych tygodni. Nasi rywale zajmują obecnie przedostatnią pozycję w tabeli i mają serię czterech przegranych z rzędu. Co możesz o nich powiedzieć?

– Myślę, że przede wszystkim mogą nam zagrozić stałymi fragmentami, ponieważ gra u nich Forsell, który potrafi bardzo mocno huknąć z dystansu. Musimy uważać na stałe fragmenty gry i nie faulować blisko naszego pola karnego, aby nie dawać im dobrej okazji do strzelenia bramki.

W ostatnich dniach na ławce trenerskiej Stali zasiadł Leszek Ojrzyński. Zmiana szkoleniowca może zadziałać motywująco?

– Z pewnością, kiedy w drużynie dochodzi do zmiany trenera, to wywołuje to pozytywny bodziec dla każdego z zespołu. Ci, którzy dotychczas dostawali mniej szans na boisku, będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony, aby zyskać zaufanie nowego szkoleniowca. Niewątpliwie wyjdzie to im na plus, ale my nie możemy się tego bać i jesteśmy dobrze przygotowani na najbliższe spotkanie.

Jakiego meczu możemy spodziewać się w sobotę?

– Będzie to trudny mecz, ale pomimo tego mam nadzieję, że zwyciężymy i trzy punkty zostaną w Lubinie.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*